Jak powstała ścieżka edukacyjna na Westerplatte

Oficjalnie zainaugurowane w 2009 roku Muzeum II Wojny Światowej, równolegle z pracami nad wystawą główną, podjęło także inwestycje na Westerplatte celem wzbogacenia oferty turystycznej.

A
A
Jedna z tablic ścieżki edukacyjnej na Westerplatte przy Wartowni nr 1
Jedna z tablic ścieżki edukacyjnej na Westerplatte przy Wartowni nr 1
Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Pierwszym z tych projektów była wystawa plenerowa „Westerplatte: Kurort-Bastion-Symbol”, prezentująca na kilkudziesięciu ekspozytorach najważniejsze wydarzenia z dziejów półwyspu i wybudowanej na nim Wojskowej Składnicy Tranzytowej. Mówiła także szeroko o podwójnej agresji na Polskę i losie polskiej ludności Gdańska i Pomorza w 1939 roku. Drugim projektem była ścieżka edukacyjna, pozwalająca zapoznać się z najważniejszymi z zachowanych jeszcze na terenie Westerplatte historycznych miejsc i obiektów. Powierzono mi wówczas zadanie stworzenia koncepcji merytorycznej ścieżki edukacyjnej.

Każdy, kto podejmuje się przystosowania Westerplatte do zwiedzania, musi zmierzyć się z podstawowym problemem, jakim jest obecny kształt półwyspu. W latach sześćdziesiątych teren Westerplatte został nieodwracalnie przekształcony w wyniku poszerzenia Kanału Portowego, budowy nabrzeża im. Henryka Sucharskiego i związanej z nim infrastruktury. W wyniku tych prac znaczna część terenu, na którym toczyły się w 1939 roku najcięższe walki, została całkowicie zmieniona. Pozostałości niemieckich umocnień znane z licznych fotografii z 1939 roku znikły, zastąpiły je magazyny, torowiska i parkingi związane z nabrzeżem. Jedynie dzięki wysiłkom społeczników i trójmiejskich inżynierów udało się ocalić Wartownię nr 1, za cenę jej przesunięcia o kilkadziesiąt metrów w głąb półwyspu. Kopiec z pomnikiem, wzniesiony pomiędzy Kanałem Portowym a Basenem „Amunicyjnym” zmienił całkowicie kształt zachodniej części półwyspu, budując zaś prowadzącą doń promenadę zburzono północne skrzydło Koszar. Wznosząc na Westerplatte park pamięci zatarto dawny układ komunikacyjny, zaś nowy parking z przystankami autobusowymi – miejsce, w którym większość zwiedzających rozpoczyna pobyt na Westerplatte – znalazło się o kilkaset metrów w głębi terenu dawnej Wojskowej Składnicy Tranzytowej.

W efekcie samo wytyczanie ścieżki, pozwalającej zapoznać się z najważniejszymi obiektami Westerplatte, nastręczało poważnych trudności. Ze względów praktycznych ścieżka musiała przebiegać równolegle do osi półwyspu, tak by jej zwiedzanie od początku do końca nie zajmowało nazbyt wiele czasu. Ponadto ścieżka musiała zostać dostosowana do istniejących już na Westerplatte ciągów komunikacyjnych. Z drugiej strony, jak wspomniano wyżej, większość zwiedzających Westerplatte rozpoczyna zwiedzanie od parkingu, położonego w samym centrum Westerplatte; jedynie turyści docierający statkiem wycieczkowym wysiadali z niego nieopodal zrekonstruowanej w 2009 roku przez służby konserwatora zabytków bramy kolejowej. To jednak właśnie to miejsce w oczywisty sposób narzucało się jako początek ścieżki, mimo świadomości, że część zwiedzających będzie musiała przebyć kilkaset metrów od parkingu drogą, którą przybyli.

Stąd też ścieżka rozpoczyna się przy rekonstrukcji bramy kolejowej. Po minięciu znajdujących się nieopodal fundamentów stacji kolejowej, ciągnie się wzdłuż wyznaczonej żwirem jednej z dawnych bocznic kolejowych i częściowo zachowanym ciągiem wałów ochraniających magazyny Składnicy. Więcej problemów nastręczał środkowy odcinek. Ścieżka musiała minąć Placówkę „Fort”, Cmentarzyk Obrońców Westerplatte w miejscu zniszczonej w walkach Wartowni nr 5, Wartownię nr 1, Nowe Koszary i Wartownię nr 3. Niezbędne było też omówienie obiektów, które znajdują się (lub które znajdowały się, w przypadku miejsc niezachowanych) poza terenem dostępnym dla zwiedzających – na terenie portu lub też terenie wojskowym.

Ponadto należało wziąć pod uwagę fakt, że forma projektowanych nośników ścieżki nie mogła być nazbyt dominująca nad otoczeniem. Ekspozytory musiały być w miarę dyskretne, a jednocześnie atrakcyjne wizualnie. Do tego dochodziła konieczność umieszczenia – tak jak na wystawie „Kurort-Bastion-Symbol” – polskiej i angielskiej wersji językowej, co także zajmuje miejsce. Wybrana forma ekspozytorów – pochylone szklane tablice w metalowych ramach – narzucała ograniczoną ilość tekstu. Graficy – tak projektanci ścieżki, jak i graficy odpowiedzialni za tworzenie scenografii wystawy głównej – zwracali uwagę na znaczenie zwięzłości w tworzeniu tekstów na wystawach. Percepcja zwiedzających jest ograniczona, a wystawa nie powinna mieć na celu przekazania absolutnie wszystkich znanych informacji i szczegółów, gdyż stanie się w ten sposób przytłaczająca i niestrawna dla dużej części zwiedzających. Późniejsze doświadczenia pozwoliły dostrzec, jak słuszne były argumenty projektantów scenografii.

Przygotowując zawartość tablic uznałem, że opatrywanie ich wyłącznie tekstem autorskim będzie dla zwiedzających mało atrakcyjne. Stąd też większość tablic rozpoczyna się od fragmentu relacji jednego z westerplatczyków, dotyczącego danego miejsca czy zagadnienia. Jedynie gdy znalezienie odpowiednio krótkiego i ciekawego fragmentu relacji okazało się niemożliwe, tablica posiada wyłącznie tekst autorski. Ponadto na tablicach umieszczone zostały fotografie, w dużej mierze niepublikowane wcześniej zdjęcia, pozyskane przez Muzeum II Wojny, oraz niewielka mapa półwyspu z 1939 roku z zaznaczonym miejscem, w którym znajduje się tablica lub obiekt, o którym tablica opowiada.

W ostatecznym kształcie ścieżka edukacyjna liczy trzydzieści tablic, z czego dwadzieścia to tablice posiadające tekst, pozostałe zaś jedynie zaznaczają miejsce, gdzie znajdował się któryś z mijanych obiektów. Jak wykazało próbne przejście trasy planowanej ścieżki z odczytaniem roboczej wersji tekstów, takie zwiedzanie zajmuje około dwóch godzin. Powiększenie materiału tekstowego czyniłoby je zajęciem zajmującym większość dnia. Oprócz tablic z informacjami terenowymi, na trasie ścieżki umieszczono trzy tablice zawierające mapę Westerplatte z oznaczonym przebiegiem ścieżki, położeniem tablic oraz „gniazd” wystawy „Kurort-Bastion-Symbol”.

W ramach budowy ścieżki w pawilonie koło parkingu umieszczono także dwie wielkogabarytowe mapy. Jedna z nich to orientacyjna mapa Westerplatte w 1939 roku, z zaznaczeniem wszystkich stanowisk obronnych oraz stanowisk niemieckich z kierunkami ataku i ostrzału. Druga to mapa obecnego stanu Westerplatte, z zaznaczonymi ocalałymi obiektami, przebiegiem ścieżki edukacyjnej oraz umiejscowieniem poszczególnych części wystawy „Kurort-Bastion-Symbol”. Linią przerywaną oznaczono przebieg dawnej linii nabrzeża przed poszerzeniem Kanału Portowego, oznaczono także tereny niedostępne dla zwiedzających, należące do Straży Granicznej, Wojska Polskiego i Portu Gdańsk.

Przebieg ścieżki był tematem narad w muzeum oraz, rzecz jasna, wizji lokalnych z udziałem pracowników muzeum i grafików. W ostatecznym kształcie ścieżka prowadzi od Bramy Kolejowej przez stację kolejową, i dalej do dawnego magazynu nr 1. Tu znajdują się trzy tablice, opisujące kolejno przedpole systemu obrony Westerplatte, z niepublikowaną wcześniej fotografią przedstawiającą wzniesioną przez polskich obrońców zaporę przeciwczołgową, Placówkę „Prom”, czyli kluczowy punkt obrony przedpola, która znajdowała się w odległości kilkuset metrów na nieistniejącym już wale dawnego fortu (dziś na terenie portu) oraz placówkę „Wał”. Nieopodal, przy pozostałości jednego z magazynów znalazła się tablica opisująca znajdujące się niegdyś na Westerplatte magazyny amunicji i sprzętu wojskowego. Kolejna tablica poświęcona jest 25. Baterii Artylerii Stałej, której wieża obserwacyjna wraz ze schronem dla załogi zostały wybudowane na Westerplatte po wojnie.

Zwiedzający mijają kolejne magazyny, a wyszedłszy na otwartą przestrzeń, są zachęcani do zapoznania się z I i II „gniazdem” wystawy „Kurort-Bastion-Symbol”. Tu także znajduje się jedna z tablic pokazujących całą ścieżkę edukacyjną i wystawę, umiejscowiona tak, by osoby wysiadające z pojazdów na parkingu mijały ją i zapoznawały się z ulokowaniem poszczególnych elementów wystaw.

Ścieżka wiedzie dalej, docierając do Placówki „Fort”, jednego z najlepiej zachowanych obiektów obronnych składnicy, oraz do pozostałości kolejnego magazynu. Następnym punktem na ścieżce jest tablica poświęcona cmentarzykowi obrońców. Została ona umieszczona w pewnym oddaleniu od samego cmentarzyka, by nie zaburzać majestatu tego miejsca – gromadzące się przy tablicy osoby mogłyby przeszkadzać osobom, które w skupieniu pragnęłyby pochylić si nad grobami. Ścieżka prowadzi następnie w poprzek głównego ciągu komunikacyjnego ku Wartowni nr 1, gdzie umieszczone zostały trzy tablice tekstowe.

Rozlokowanie tych tablic wokół Wartowni wynikało z konieczności rozproszenia powiązanych ze sobą tekstów tak, by osoby pragnące zapoznać się z treścią poszczególnych tablic nie przeszkadzały sobie wzajemnie. Pierwsza z tablic opisuje samą Wartownię; druga, umieszczona na tyłach budynku, przedstawia drugi element systemu obrony Westerplatte, czyli krąg powiązanych ogniem wartowni; wreszcie trzecia tablica omawia nieistniejącą dzisiaj Wartownię nr 2, która była jednym z obiektów najbardziej wystawionych na ostrzał. Wartownia ta znajdowała się kilkadziesiąt metrów od tablicy, tam, gdzie obecnie biegnie nabrzeże poszerzonego Kanału Portowego.

Zwiedzający kierują się ku promenadzie, gdzie natrafiają na tablicę poświęconą Wartowni nr 5, która znajdowała się w miejscu cmentarzyka. Mijają tablice oznaczające lokalizację Willi Oficerskiej, Kasyna Podoficerskiego i Starych Koszar. Kolejne elementy na ścieżce to Nowe Koszary, którym poświęcono trzy tablice. Pierwsza opisuje miejsce obiektu w systemie obrony, druga, umieszczona nieopodal tablic z nazwiskami westerplatczyków, przedstawia sytuację w Koszarach w czasie walki, z podkreśleniem roli lekarza kapitana Słabego w uratowaniu wszystkich zranionych obrońców. Trzecią tablicę, opisującą konstrukcję Koszar i prezentującą ich wygląd po walkach, zwiedzający w założeniu napotykają dopiero po obejrzeniu znajdującego się nieopodal zachowanego fundamentu Willi Podoficerskiej / Wartowni nr 3 i poświęconej mu tablicy. Jednocześnie zwiedzający ma okazję zapoznać się z trzecim „gniazdem” wystawy plenerowej. Warto tu zauważyć, że w tej części wystawy plenerowej przedstawiono nie tylko obronę Westerplatte, ale także obronę całego Wybrzeża, zbrodnie niemieckie w Gdańsku, na Pomorzu, nieludzki sposób prowadzenia wojny powietrznej przez Niemcy, oraz konsekwencje Paktu Ribbentrop-Mołotow, czyli inwazję sprzymierzonej z Niemcami Armii Czerwonej na Polskę 17 września 1939 roku. Jest rzeczą niebywale istotną, by uzmysławiać zwiedzającym, zwłaszcza pochodzącym spoza naszego kraju, że Polska w 1939 roku padła ofiarą podwójnej, niemiecko-radzieckiej agresji, i że wojna w Polsce od początku była prowadzona w sposób zbrodniczy.

W dalszym swoim biegu ścieżka zaprasza zwiedzających do opuszczenia wiodącej do pomnika promenady i skierowania się w stronę ogrodzenia terenu wojskowego, gdzie znajdują się tablice poświęcone Wartowni nr 4, placówkom „Łazienki” i „Elektrownia”, samej elektrowni oraz stanowisku lekkiej armaty polowej, które znajdowało się u podnóża kopca i nasypu promenady, przez co dzisiaj nie sposób dostrzec celów, które armata raziła w 1939 roku. Po wejściu schodami na nasyp, zwiedzający kierują się w lewo od kopca, gdzie znajduje się ostatnia tablica ścieżki edukacyjnej, poświęcona pobliskiej placówke „Przystań”. Niejako zwieńczeniem ścieżki jest czwarte, najmniejsze „gniazdo” wystawy plenerowej, przedstawiające los Westerplatte po wojnie i wizytę papieża Jana Pawła II.

W opisanym kształcie ścieżka została otwarta w roku 2011. Od początku została włączona w zajęcia i projekty organizowane na Westerplatte przez Dział Edukacyjny Muzeum. Stała się także pomocą dla części przewodników turystycznych, którzy oprowadzają grupy turystów po całości lub fragmentach ścieżki, wykorzystując umieszczony na niej materiał fotograficzny. Tablice ścieżki, jak wynika z obserwacji, spotykają się ze sporym zainteresowaniem zwiedzających. Znana jest mi przynajmniej jedna przychylna recenzja ścieżki jako elementu inwestycji prowadzonych na Westerplatte przez Muzeum II Wojny Światowej (Łukasz Męczykowski, Spacerem po Westerplatte, https://histmag.org/Spacerem-po-Westerplatte-6764; data korzystania 21 XI 2019).

Spotkała się także z krytyką, często anonimową, ale nie tylko. Maksymilian Dura pisał na przykład, iż „ścieżka edukacyjna nie dość, że nie opisuje wszystkich zabytkowych obiektów, to jeszcze kilka z nich pomija (...) nie wskazano miejsc, gdzie dokładnie znajdowały się placówka Prom, Wał, willa oficerska, kasyno podoficerskie, Wartownia nr 5 i stare koszary. (...) nie wskazano, gdzie znajduje się stalowy falochron ze śladami po kulach niemieckich i polskich, nie ma nawet wskazówki, gdzie jest magazyn paliw, fundament Wartowni nr 1 i kanał inspekcyjny wiaty elektrogeneratora” (M. Dura, Westerplatte jeszcze się broni, https://www.gdanskstrefa.com/wp-content/uploads/2019/05/Armia-Westerplatte.pdf; data korzystania 21 XI 2019). Doświadczenie uczy, że absolutnie każdą ekspozycję plenerową czy muzealną można „oskarżyć” o pomijanie tego czy innego wątku, jako że umieszczenie wszystkich dostępnych informacji na najobszerniejszych nawet tablicach tekstowych jest po prostu niemożliwe. Co do wspomnianych placówek, willi oficerskiej, kasyna, starych koszar i wartowni, to zostały one albo oznaczone ustawionymi tablicami, albo opisane w tekście tablic, stąd zarzut ten pozostaje trudny do zrozumienia. W moim przekonaniu dyskusyjną kwestią jest oznaczanie położenia obiektów czy miejsc po nich na terenach niedostępnych dla zwiedzających.

Tablice stawały się także celem uporczywych dewastacji. Szczególnie dotyczyło to tablicy nr 7 poświęconej obiektom Baterii Artylerii Stałej, która jest najbardziej oddalona od ulicy Sucharskiego wiodącej do parkingu. Dla muzeum podlegającego pod przepisy o zamówieniach publicznych regularnie powtarzające się dewastacje infrastruktury stanowiły poważny problem; usuwanie szkód możliwe było dopiero po zakończeniu dochodzenia przez każdorazowo powiadamianą policję i zakończeniu procedury odszkodowawczej. Na to potrzeba było wiele czasu, podczas którego widoczne uszkodzenia ścieżki stawały się powodem oskarżeń pod adresem muzeum o zaniedbywanie terenu Westerplatte. W ten sposób muzeum, będące przecież ofiarą dewastacji, poza kosztami finansowymi wynikającymi z rosnących stawek ubezpieczeniowych, kosztów ochrony i likwidacji szkód, ponosiło także straty wizerunkowe. Szczególnie smutny w tym kontekście jest fakt, że dewastacje tablic ścieżki nie były najpewniej wynikiem działań „złomiarzy” – jako że, o ile mi wiadomo, nigdy niczego nie ukradziono – ale wynikały jedynie z woli dokonania możliwie największych zniszczeń.

Po niemal dekadzie od uruchomienia ścieżki można pokusić się o stwierdzenie, że wraz z wystawą „Kurort-Bastion-Symbol” spełniła ona zadanie uatrakcyjnienia półwyspu Westerplatte i ułatwienia orientacji w terenie. Umieszczenie wszystkich treści także w języku angielskim umożliwiło zapoznawanie się z najważniejszymi informacjami także turystom zagranicznym. Wraz z kolejną inwestycją, jaką była dokonana przez ówczesne Muzeum Historyczne Miasta Gdańska przy współpracy z Muzeum II Wojny Światowej wymiana ekspozycji w Wartowni nr 1, oferta dla zwiedzających na Westerplatte została w sposób istotny wzbogacona.

Jan Szkudliński

Historie gdańskie
Wypisy gdańskie
Rozmowy gdańskie
Biblioteka gdańskia