Biblioteka i rok 1905

Rok 1905 zapisał się w historii Biblioteki Gdańskiej ciekawymi wydarzeniami.

A
A

Wedle jednych 12, a wedle innych 16 lutego 1905 roku Biblioteka Miejska rozpoczęta działalność w gmachu przy ulicy Wałowej 15. Otwarto nowy budynek, który przeznaczony był wyłącznie na cele i potrzeby biblioteczne. Gmach stanął w obrębie tak zwanego „trójkąta naukowego”, który zajmował tereny poforteczne między placem Hanzy a Wałową i Łagiewnikami. Wcześniej wzniesiono tu Archiwum Państwowe dla prowincji Prusy Zachodnie i gimnazjum realne św. Piotra i Pawła.

Magazyny biblioteczne w nowym gmachu, 1905
Magazyny biblioteczne w nowym gmachu, 1905
Fot. archiwum „MM”

Od 1821 roku Biblioteka Miejska funkcjonowała w zabudowaniach przy kościele św. Jakuba. Pomieszczenia te starano się przystosować do jej potrzeb, ale nie były one odpowiednie, by prowadzić pracę biblioteczną. Często bywały niedogrzane, co groziło zawilgoceniem zbiorów. Choć traktowano je jako prowizoryczne, biblioteka przetrwała w nich ponad osiemdziesiąt lat.

Latem 1900 roku podjęta została decyzja o budowie nowego gmachu. Prace budowlane rozpoczęto w 1903 roku, a zakończono już w następnym. Budynek prezentował się okazale i spełniał warunki, które musiały wówczas spełniać takie obiekty. Nowoczesny magazyn mógł pomieścić 250 tysięcy woluminów, obszerna i ciekawie zaprojektowana czytelnia zapraszała zainteresowanych. W osobnych pomieszczeniach znalazły się katalogi, wypożyczalnie i pracownie.

Bryłę budynku wzniesiono w stylu neogotyckim, dostosowując do otaczającej zabudowy. W dekoracji zewnętrznej użyto herbów gdańskich rodzin, które zasłużyły się dla biblioteki, między innymi Rosenbergów, Schwarzwaldów, Engelków, Weickhmannów, Uphagenów. Koszt inwestycji wyniósł 275 tysięcy marek. Gmach postawiono w taki sposób, by możliwa była jego rozbudowa, zarówno wzdłuż ulicy Wałowej, jak i Łagiewnik.

W styczniu 1905 roku rozpoczęto przenoszenie zbiorów. Ich liczbę szacowano wtedy na 125 tysięcy tomów. Ale rosła ona szybko: do końca II wojny światowej przybyło około 100 tysięcy. Budynek szczęśliwie przetrwał rok 1945, zachowała się też znacząca część bogatych, bibliotecznych zbiorów.

***

22 marca 1905 roku, kilkanaście dni po tym, jak gmach przy Wało­wej otworzył podwoje dla czytelni­ków, w Nowym Sączu, który dzieliła wtedy od Gdańska nie tylko spora odległość, ale też granice państw, urodził się Marian Pelczar. Przy­szłość miała pokazać, że odegra niezwykłą rolę w dziejach Biblioteki Gdańskiej w ostatnim stuleciu.

Dla Mariana Pelczara biblioteka była drugim domem, 1948
Dla Mariana Pelczara biblioteka była drugim domem, 1948
Fot. Zbiory BG PAN

Młody doktor przyjechał do Gdańska w 1934 roku. Miał za sobą doświadczenia dydaktyczne, był wcześniej asystentem na Uniwersytecie Jagiellońskim i nauczycielem w szkołach średnich w Krakowie. Nad Motławę został oddelegowany, by wykładać hi­storię w Polskiej Szkole Handlowej Macie­rzy Szkolnej, a następnie w Polskiej Wyższej Szkole Handlowej. Szybko został też człon­kiem Towarzystwa Przyjaciół Nauki i Sztuki (od 1937 roku sekretarz generalny) i jednym z redaktorów „Rocznika Gdańskiego”.

Rozpoczął studia nad dziejami Gdańska i Pomorza. Korzystał z materiałów archiwalnych i zasobów Biblioteki Gdańskiej. Kiedy przyszła wojna, którą spędził pod Krakowem, mógł w wolnych chwilach – na co dzień praco­wał wtedy w prywatnej firmie budowlanej – pisać monografię poświęconą historii Gdańska. Przed wybuchem wojny udało mu się szczęślwie zabezpieczyć własne materiały naukowe i akta urzędowe towarzystwa. Tak powstała monografia „Polski Gdańsk”, ukazująca polską przeszłość i polskie tradycje w mieście, którą opublikował w 1947 roku, już na Wybrzeżu.

Ale jego życiowa przygoda z biblioteką rozpoczęła się w 1945 roku. Jeszcze w styczniu przyjął propozycję powrotu do Gdańska, a kiedy 31 marca prasa doniosła, że miasto jest wolne, wyruszył na północ z grupą operacyjną. Już 9 kwietnia otrzymał formalną nominację na dyrektora Biblioteki Miejskiej z rąk ówczesnego prezydenta Franciszka Kotus-Jankowskiego. Tego samego dnia objął urząd w asyście przydzielonego milicjanta.

Po latach tak wspominał pierwsze chwale po wejściu do biblioteki: „Już pierwszy rzut oka przekonał mnie, że (mimo ocalałych murów) budynek poważnie ucierpiał. Na szczytowej ścianie od strony podwórza na wysokości trzeciego i czwartego piętra magazynu zionęła pustką znaczna dziura – ślad artyleryjskiego pocisku. Szyb właściwie nie było, dachówki zerwane niemal do szczętu, a u bocznego wejścia czerniał wrak wypalonego samochodu. Wyrwane z zawiasów drzwi wejściowe, głucha cisza i kilka trupów w dolnym hallu. Szybko wbiegliśmy po schodach na pierwsze piętro. Pootwierane drzwi do sali katalogowej ukazały wnętrze niemal nie uszkodzone. Natomiast kartki katalogowe rozrzucone były po podłodze, zmieszane z gruzem i tynkiem, opadłym ze ścian. Skierowałem się do gabinetu ostatniego niemieckiego dyrektora. Mimo, że by­łem radośnie nastrojony, widząc ocalały budynek, stanąwszy w progu pokoju mimo woli drgnąłem. Na kanapie siedział zastygły trup niemieckiego żołnierza... Księgozbiór ocalał. Nie można było zdać sobie sprawy ze stosunku znajdujących się w budynku książek do faktycznego stanu księgozbioru biblioteki. Ale już na oko wydawało się, że nie jest pełny. W każdym razie na pewno około stu kilkudziesięciu tysięcy tomów znajdowało się w ocalonym budynku. Tak przedstawiał się pierwszy dzień »urzędowania« w Bibliotece Miejskiej w Gdańsku po objęciu jej przez polskie władze” („Dziennik Bałtycki” z 1954 roku).

Marian Pelczar kierował biblioteką ponad ćwierć wieku, do roku 1973. Był to czas, w którym książnica osiągnęła wysoką pozycję w kulturalnym i naukowym życiu miasta.

W pierwszym powojennym roku przede wszystkim poszukiwano rozproszonych zbiorów, porządkowano pomieszczenia, magazyny i katalogi, organizowano podstawowe stanowiska biblioteczne. Bibliotekę otwarto dla czytelników 22 czerwca 1946 roku, a połączono tę uroczystość z obchodami 350-lecia jej istnienia.

W kolejnych latach dyrektor Pelczar umiejętnie podnosił prestiż i rangę biblioteki. Pomnażane były zbiory, kształcono bibliotekarzy, coraz lepsze były warunki pracy, prowadzono działalność naukową i wydawniczą. Niezwykle istotne dla znaczenia i pozycji biblioteki było jej włączenie do sieci bibliotek Polskiej Akademii Nauk, co nastąpiło 1 stycznia 1955 roku. Od tamtego momentu biblioteka ma charakter jednostki naukowej i działa w ramach najpoważniejszej polskiej instytucji naukowej. Pod koniec „kadencji” dyrektora Pelczara rozpoczęto wznoszenie nowego budynku, który stanął przy Łagiewnikach, a znalazła się w nim, między innymi, nowa, obszerniejsza czytelnia.

„Najważniejsza dla tego naprawdę światłego szlachetnego człowieka była całość i dobro ksiąg najbardziej umiłowanych oraz świadomość pożytku, jaki one przyniosą całym pokoleniom młodzieży” – te słowa Mariana Pelczara, poświęcone markizowi d’Oria, bez wątpienia były też mottem jego własnej wieloletniej działalności.

Docent Marian Pelczar zmarł 9 marca 1983 roku i pochowany został w alei zasłużonych na cmentarzu Srebrzysto.

W 2005 roku Bibliotekę Gdańską PAN czekała kolejna przeprowadzka części zbiorów. Wydawnictwa opublikowane po 1945 roku przeniesione zostały do nowego budynku. Wprawdzie ten nowy gmach nie został wzniesiony w miejscu, które rezerwowali zapobiegliwi projektanci z początku XX wieku, ale też znajduje się przy Wałowej, po drugiej stronie ulicy.

 

Grzegorz Fortuna

 

Pierwodruk: „30 Dni” 1/2005­

Historie gdańskie
Wypisy gdańskie
Rozmowy gdańskie
Biblioteka gdańskia