PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Dobra rada: pytaj wszystkich o wszystko. Adam i Tadek o wymianach zagranicznych

Dobra rada: pytaj wszystkich o wszystko. Adam i Tadek o wymianach zagranicznych
Czy podczas studiów zagranicznych można jeszcze wyjechać na wymianę do innego kraju? Można, i to nawet na drugi koniec świata. Dwóm Stypendystom się to udało. Tadek i Adam powiedzą jak to zrobić, czy warto oraz dokąd można wyjechać.
Wymiana zagraniczna pozwala, żeby podróże palcem po mapie stało się rzeczywistością
Wymiana zagraniczna pozwala, żeby podróże palcem po mapie stało się rzeczywistością
zdj. Adam Małagowski

 

Radzą:

Tadek - student drugiego roku na kierunku Informatyka i Matematyka na University of Edinburgh, w przyszłym roku akademickim wyjeżdża do Hong Kongu.

Adam - student trzeciego roku na kierunku Inżynieria Lotnicza na Imperial College London, obecnie studiuje w Singapurze.

 

Dlaczego zdecydowałeś się wyjechać na wymianę?  

Tadek: O możliwościach wymian na moim uniwersytecie dowiedziałem się poniekąd przez przypadek, na miesiąc przed końcową datą składania aplikacji. Bardzo szybko przekonałem się jednak, że nie można takiej okazji przepuścić - rok na światowej uczelni w egzotycznym miejscu i brak podwyżek w czesnym, wszystko bardzo kusi. Do tego dochodzi wizja przygody, którą będzie się wspominać wiele, wiele lat później.  

Adam: Pomysł zrodził się jakoś na początku poprzedniego roku akademickiego. Część moich znajomych wyjechała wtedy na wymiany do Chin i Stanów Zjednoczonych. Słuchając ich relacji z dalekich krajów też zachciało mi się podróżować. Wtedy właśnie odkryłem, że mój wydział prowadzi wymianę studencką z uczelniami w Stanach i Singapurze. Doszedłem do wniosku, że taka okazja może już mi się nie przydarzyć i postanowiłem spróbować.

Przed studentami wyjeżdżającymi do Azji stoją praktycznie nieograniczone możliwości podróżowania, jak na przykład wizyta w antycznym mieście Angkor Thom w Kambodży
Przed studentami wyjeżdżającymi do Azji stoją praktycznie nieograniczone możliwości podróżowania, jak na przykład wizyta w antycznym mieście Angkor Thom w Kambodży
zdj. Adam Małagowski

 

Dokąd mogą wyjechać studenci Twojej uczelni? 

Tadek: Bardziej adekwatnym pytaniem byłoby dokąd nie mogą wyjechać. Dostępnych uczelni partnerskich u nas multum, wiele jest uczelni Europejskich (program Erasmus), inne główne kierunki to Ameryka Północna (USA, Kanada, Meksyk) oraz Azja (Singapur, Chiny, Korea Południowa) i Australia. Sporo jest jednak uczelni w mniej popularnych miejscach, takich jak Brazylia, Argentyna czy Chile. 

Adam: Program wymiany na mojej uczelni jest trochę bardziej ograniczony. Studenci z mojego wydziału mogli zaaplikować na Uniwersytet Kalifornijski, Narodowy Uniwersytet Singapuru oraz na kilka uczelni w Niemczech i Francji, pod warunkiem znajomości języka. Uczelnia prowadzi też wymiany z innymi uniwersytetami w Australii, Ameryce Płn. i Europie, możliwości różnią się w zależności od kierunku studiów.

Adam: Dla mnie wymiana to niekończące się odkrywanie miejsc ludzi i ich historii
Adam: Dla mnie wymiana to niekończące się odkrywanie miejsc ludzi i ich historii
zdj. Adam Małagowski

 Jak wyglądał proces rekrutacyjny?  

Tadek: Na początku każdy aplikant wybrał swoje (maksymalnie) 5 uniwersytetów i ułożył je w kolejności według swoich preferencji. Następnie wszystkim aplikującym przyznano punkty i stworzono listę pierwszeństwa, zgodnie z którą zapełniono miejsca na wszystkich partnerskich uczelniach. Skąd te punkty? Dwie trzecie z nich przyznane są za oceny - na moim uniwersytecie, gdzie wyjeżdża się na trzeci rok i aplikuje w drugim liczą się tylko oceny z pierwszego roku. Pozostałe punkty to przeliczenie średniej oceny listu motywacyjnego - każdy list motywacyjny zostaje oceniony przez 5 innych losowych aplikantów (dlatego ten list powinien być anonimowy). 

Adam: Aplikację na każdy uniwersytet składa się osobno. Po złożeniu listu motywacyjnego zostaje się zaproszonym na rozmowę kwalifikacyjną z wykładowcami i pracownikami wydziału. Rozmowa ta ma na celu wyłonienie kandydata, który z wyjazdu na wymianę wyniósłby najwięcej. Liczą się zatem nie tylko oceny, ale też osobista motywacja do wyjazdu oraz to, w jaki sposób wyjazd na taką wymianę pomógłby kandydatowi osiągnąć jego cele zawodowe i życiowe.

 

Świat, który na nas czeka przerasta nasze najśmielsze oczekiwania, dlatego czasem trzeba dać się ponieść przygodzie [Yogyakarta, Indonezja]
Świat, który na nas czeka przerasta nasze najśmielsze oczekiwania, dlatego czasem trzeba dać się ponieść przygodzie [Yogyakarta, Indonezja]
zdj. Adam Małagowski

 

Jak wybrałeś docelowe uniwersytety?  

Tadek: Ja miałem spory problem z wyborem, wiele uczelni stoi na zbliżonym, bardzo wysokim poziomie. Ostatecznie ze względu na większą ilość dostępnych miejsc, jak również dosyć egzotyczną lokalizację zdecydowałem się na Hong Kong.  

Adam:  Zależało mi na wyjeździe właśnie do Singapuru, ponieważ wiedziałem, że mogę się z tego wyjazdu wiele nauczyć. Nie chodzi mi do końca o wiedzę akademicką, ale poznanie świata, nowych ludzi, innych kultur. Żadne inne miejsce w Europie czy Ameryce nie dałoby mi takich możliwości.  

Jakie są/były Twoje oczekiwania dotyczące wymiany?  

Tadek: Staram się na razie nie myśleć w ten sposób, jestem zbyt niecierpliwy. Jestem pewien, że moje myślenie o świecie ulegnie zmianie. Wszystko, co wydawało się egzotyczne stanie się codziennością. Próbuję jednak nie wyobrażać sobie dokładnie co, jak i kiedy, żeby tylko nie psuć sobie późniejszej zabawy. 

Adam: Trudno mi jest sobie teraz przypomnieć moje oczekiwania, bo rzeczywistość już znacznie je przerosła. Spodziewałem się, że będzie wakacyjnie i ciepło, ale nie wiedziałem, że będzie AŻ TAK gorąco. Planowałem podróżować, ale nie spodziewałem się po sobie, że będę to robił tak często i że znajdę w sobie tyle odwagi do podróżowania z plecakiem. Spodziewałem się, że azjatyckie jedzenie będzie ostre. Gdy jednak pierwszy raz przegryzłem papryczkę chilli w moim kurczaku po syczuańsku, musiałem przedefiniować swoją skalę ostrości. Mógłbym takie przykłady mnożyć i mnożyć. Nauczyłem się jednak, że często nie warto jest mieć żadnych oczekiwań, bo mogą one wszystko zniszczyć. Lepiej jest dać się życiu zaskoczyć.

Śniadanie po singapursku: tosty z masłem oraz “kaya” (pastą z kokosa, żółtek i cukru) maczane w jajku na miękko z sosem sojowym
Śniadanie po singapursku: tosty z masłem oraz “kaya” (pastą z kokosa, żółtek i cukru) maczane w jajku na miękko z sosem sojowym
zdj. Adam Małagowski

 

Jaka jest Twoim zdaniem największa zaleta takiego wyjazdu? 

Tadek: Według mnie bardzo ważne jest to, że spotyka się wiele osób ze wszystkich stron świata. To jedna z tych rzeczy, których nie da się zrobić bez wyjazdu do miejsc jak właśnie Hong Kong czy Singapur, gdzie miesza się mnóstwo kultur. Każdy, kogo spotkam na mojej wymianie będzie zapewne mógł mi opowiedzieć swoją historię, inną od wszystkich które do tej pory usłyszałem. To musi dawać do myślenia i poszerzać horyzonty.  

Adam: Wymiana zagraniczna do dalekich krajów otwiera według mnie oczy na inny świat i pozwala go lepiej zrozumieć. Mój wyjazd pozwolił mi spojrzeć na życie z trochę innej perspektywy i docenić rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałem. Cenię sobie bardziej bliskość przyjaciół i rodziny, bardziej niż kiedykolwiek cieszą mnie pory roku inne niż upalne. Poza tym, możliwe nagle stało się spełnienie wszystkich (lekko dziecinnych) marzeń o podróżowaniu: nauczyć się jeść pałeczkami, wejść na wulkan, porozmawiać z buddyjskim mnichem, znaleźć tropikalną plażę pod palmami na końcu świata...

Widok na centrum Hongkongu z Victoria Peak.
Widok na centrum Hongkongu z Victoria Peak.
zdj. Malcolm Koo

 

Czego najbardziej nie możesz się doczekać?  

Tadek: 20-godzinnej podróży do Hong Kongu oraz widoków ze szczytu Victoria Peak.  

Co Cię najbardziej zaskoczyło podczas Twojej wymiany?  

Adam: Najbardziej zaskoczył mnie półtorametrowy jaszczur przechadzający się po Ogrodach Botanicznych w Singapurze. Było to dla mnie niecodzienne spotkanie. A tak na poważnie, to myślę, że najbardziej uderzyła mnie liczba studentów z wymiany na moim uniwersytecie: w każdym semestrze jest nas chyba prawie z tysiąc. Niesamowite jest spotkać ludzi z tak wielu zakątków świata w jednym miejscu.  

Z jakimi problemami trzeba się liczyć?  

Adam: Wyjeżdżając do innego kraju często trzeba wszystkiego nauczyć się od nowa: jak funkcjonuje uczelnia, jak zapisać się na zajęcia, jak znaleźć mieszkanie, jak działa transport miejski… Są to rzeczy, do których często nie da się nawet przygotować, trzeba po prostu przyjechać z otwartą głową i znaleźć energię do tego, żeby poukładać sobie życie od początku. Według mnie istnieje na to tylko jedna dobra porada: pytaj. Pytaj wszystkich i o wszystko, a gwarantuję, że dasz sobie radę. Ja w ten sposób poznałem wielu wspaniałych ludzi i wszystkim studentom wyjeżdżającym na wymianę życzę tego samego.  

Tadek: Oprócz tego co wspomniał Adam, przysporzyć problemów może także cała papierkowa robota potrzebna przed wyjazdem - osobna aplikacja na docelowy uniwersytet, aplikacja o wizę studencką i tym podobne. Wsparcie jest często ograniczone i o wiele rzeczy trzeba martwić się samemu, do tego strefy czasowe nie pomagają przy próbach kontaktu.