Dramat na Atlantyku. Żona gdańskiego żeglarza uratowana! Trwają poszukiwania

Elżbieta Dąbrowna po sześciu dramatycznych dobach na Atlantyku została ewakuowana z jachtu, dryfującego w pobliżu Martyniki na Karaibach. Trwają poszukiwania jej męża Stanisława Dąbrownego, który wypadł za burtę we wtorek, 21 listopada.

Dramat na Atlantyku. Żona gdańskiego żeglarza uratowana! Trwają poszukiwania
A
A
data publikacji: 27 listopada 2017 r.

Stanisław i Elżbieta Dąbrowni - małżeństwo z gdańskiej Olszynki. Zdjęcie wykonane na przełomie października i listopada br., w trakcie podróży jachtem dokoła świata
Stanisław i Elżbieta Dąbrowni - małżeństwo z gdańskiej Olszynki. Zdjęcie wykonane na przełomie października i listopada br., w trakcie podróży jachtem dokoła świata
Archiwum rodzinne

Małżeństwo Dąbrownych pochodzi z gdańskiej Olszynki. W maju wypłynęli na jachcie w rejs dokoła świata. Do dramatu doszło w drodze z Wysp Kanaryjskich na Barbados. Stanisław wypadł za burtę i jego los jest nieznany.

Elżbieta Dąbrowna została ściągnięta z jachtu w nocy w niedzielę, około godziny 22. Jak podaje Radio Gdańsk, kobietę ewakuowano na pokład tankowca, który brał udział w akcji ratunkowej. Jest teraz w drodze do Brazylii, gdzie dotrze w czwartek, 7 grudnia.

Jacht Vagant z żeglarką na pokładzie został odnaleziony przez M/V Orange Star (określający się jako tankowiec soku pomarańczowego), żeglarka została podjęta na pokład statku, a jacht jest holowany do portu.

- Mama jest bezpieczna - mówi nam Agnieszka Blazowska, córka Dąbrownych. - Poszukiwania ojca trwają. Działają jedostki SAR (Safety And Rescue) z Barbadosu. Jestem też w kontakcie z konsulem polskim w Wenezueli oraz z konsulem w Paryżu, bo Martynika jest terytorium francuskim. Oni też mi pomagają. 

Wciąż nie jest znany los Stanisława Dąbrownego. 74-letni żeglarz we wtorek, 21 listopada, wypadł za burtę jednostki podczas pracy na pokładzie.

Żona rzuciła mu do wody koło ratunkowe i żagiel. Wiadomo też, gdzie powinien się obecnie znajdować - wyliczono to na podstawie współrzędnych geograficznych miejsca, gdzie doszło do wypadku oraz znajomości kierunku i prędkości prądów oceanicznych. W tym czasie woda powinna go przenieść na dystansie 410 mil morskich, czyli ponad 750 km.

Plakat SOS w mediach społecznościowych, podający, gdzie może się znajdować zaginiony i wzywający wszystkie jednostki do pomocy. Zaginiony może być 250-360 mil morskich na zachód od ostatniego znanego miejsca pobytu
Plakat SOS w mediach społecznościowych, podający, gdzie może się znajdować zaginiony i wzywający wszystkie jednostki do pomocy. Zaginiony może być 250-360 mil morskich na zachód od ostatniego znanego miejsca pobytu
FB

Będziemy ten tekst uaktualniać. 

WIĘCEJ CZYTAJ: Dramat na Atlantyku. Gdańszczanin wypadł za burtę, żona dryfuje na jachcie

oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl