Zobacz zło i dobro w obrazach. Ciekawy wykład w Muzeum Narodowym

- Pokazując, jak ludzie czynią zło lub jak mają skłonność do popełniania pomyłek, chciano nauczyć życia dobrego, godnego i cnotliwego - mówi Beata Purc-Stępniak, kustosz z Odziału Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego w Gdańsku. O tym, jak nauczano przestrzegania moralności poprzez malarstwo, począwszy od XV wieku, historyczka opowie podczas wykładu otwartego, który odbędzie się w muzeum w niedzielę 18 czerwca 2017 r. Wstęp wolny.

Zobacz zło i dobro w obrazach. Ciekawy wykład w Muzeum Narodowym
A
A
data publikacji: 16 czerwca 2017 r.

Pieter Aertsen (ok.1508/9-ok.1575), Scena w klasztorze, ok. 1530-1540, tempera, deska, 65 x 90 cm.
Pieter Aertsen (ok.1508/9-ok.1575), Scena w klasztorze, ok. 1530-1540, tempera, deska, 65 x 90 cm.
Muzeum Narodowe w Gdańsku

- Każdy obraz namalowany w wiekach XV-XVIII, pozornie przedstawiający nawet scenę rodzajową był głęboko religijny. Uprawiane w tamtych czasach malarstwo wyrażało treści filozoficzno-teologiczne - mówi historyk Beata Purc-Stępniak, kustosz z Oddziału Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego w Gdańsku.

Historyczka poprowadzi spotkanie w ramach cyklu „Kierunek sztuka”, poświęconego wybranym artystom, zjawiskom artystycznym, a także zabytkom z kolekcji Muzeum Narodowego w Gdańsku. Zwłaszcza tym, z którymi związane są interesujące historie. Wykład odbędzie się w niedzielę 18 czerwca 2017 r., o godz. 12 i będzie zatytułowany „O moralności w wiekach dawnych”.

- Zaakcentowana tu będzie głównie moralność protestancka, na podstawie obrazów, które znajdują się w galerii malarstwa dawnego, holenderskiego, ale będziemy posiłkować się także obrazami z malarstwa flamandzkiego XVI i XVII wieku - dodaje Purc-Stępniak.

Za przykłady posłużą grafiki i malarstwo rodzajowe z tego okresu, ukazujące sytuacje dnia codziennego, w których uwidocznione są skłonności ludzi do popełniania pomyłek i szkodzenia sobie lub innym.

- Interesującym zapewne są z punktu widzenia dzisiejszego widza mogą wydać się dawne normy moralne, sposoby przestrzegania przed nagannym postępowaniem, uchybieniami i złym usposobieniem - mówi kustosz. - Sztuka niosła pouczenie, jak należy postępować, by widzieć swe ograniczenia i zalety, a także ćwiczyć wolę. Wśród wielu dóbr najistotniejsze było zaskarbienie nagrody w niebie. Ciekawym wydaje się w tym kontekście pytanie o miłość i jej wartość w życiu, bowiem istotna była rola religii w kanonie sztuki. Z punktu widzenia człowieka, ten, który wierzy, ma obowiązki wobec siebie i bliźnich, co wiąże się z ograniczeniem wolności i samodyscypliną. Jak pogodzić sens wolnej woli i wszechmoc bożą? To trudne zagadnienie otworzyło drogę wielu teologom i filozofom komentującym ten problem i odzwierciedlone zostało w malarstwie wieków dawnych.

Jak tłumaczy Purc-Stępniak nauczanie moralności za pomocą malarstwa odbywało się poprzez odwrotność rzeczy. - W tamtych czasach pokazując jak ludzie czynią zło lub jak mają skłonność do popełniania pomyłek, chciano nauczyć życia dobrego, godnego i cnotliwego - podkreśla. I przyznaje, że jej zdaniem to się udało. - Wszyscy znali tak zwane kody, które w tamtych czasach były w literaturze, sztukach teatralnych i w śpiewanych pieśniach.

Więcej na ten temat będzie można się dowiedzieć w niedzielę 18 czerwca 2017 r. o godz. 12, w Odziale Sztuki Dawnej Muzeum Narodowego w Gdańsku (ul. Toruńska 1). Wykład potrwa około godziny. Wstęp wolny.

Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
wcześniejsza wiadomość
35 lat legendarnych gitar Mayones. Oglądaj sobotnie koncerty na żywo na gdansk.pl
późniejsza wiadomość
Orunia. Umowa podpisana, wkrótce ruszy budowa nowego most…