Ze zdolnym sąsiadem przez rok - na Oruni powstaje niezwykły kalendarz

Na Oruni pracują nad prawdopodobnie pierwszym w Polsce kalendarzem, którego bohaterami są uzdolnieni mieszkańcy dzielnicy. Dwanaście miesięcy zilustrują portrety oruniaków dzielących się swoimi pasjami z sąsiadami w ramach projektu ZDolna Orunia.

Ze zdolnym sąsiadem przez rok - na Oruni powstaje niezwykły kalendarz
A
A
data publikacji: 25 listopada 2017 r.

Sesja zdjęciowa w listopadzie, premiera kalendarza w grudniu
Sesja zdjęciowa w listopadzie, premiera kalendarza w grudniu
Zbigniew Petrak

Na początku był duży społeczny projekt, czyli ZDolna Orunia. Wymyśliły go oruńska seniorka Lucyna Korytowska i Aleksandra Abakanowicz ze Stacji Orunia GAK. Od września 2016 r. w Stacji spotyka się kilka pokoleń mieszkańców. Regularnie przychodzi tu ok. 50 orunianek i oruniaków, którzy dzielą się swoimi pasjami i zainteresowaniami, i przynajmniej drugie tyle odbiorców sąsiedzkich warsztatów.

W ramach projektu m.in: nastolatki uczyły się szydełkowania, haftowania czy robienia na drutach od wielokrotnie od nich starszych znawczyń tematu, pieczono ciasta, budowano zamki z zapałek, malowano, fotografowano, odnawiano meble...

- Pomyśleliśmy, że byłoby doskonale, gdyby te kilkanaście miesięcy projektu ZDolna Orunia zakończyć czymś trwałym, czymś co pozwoliłoby uwiecznić naszych fajnych ludzi z pasją, “ZDolnych oruniaków” - mówi Monika Jarząbek, kierowniczka Stacji Orunia. - Wymyśliliśmy kalendarz, który oczywiście dostaną na pamiątkę uczestnicy projektu i ich rodziny, ale zawiśnie on także w różnych miejscach w dzielnicy. W warzywniaku, którego właściciele wspierają nas od początku i zawsze wieszają nasze ogłoszenia, u pani z second handu opowiadającej o naszym projekcie swoim klientom - wylicza Monika Jarząbek. - I w wielu innych miejscach, gdzie ludzie będą mogli na niego spojrzeć i pomyśleć “ale mam zdolnych sąsiadów. Może i ja się przyłączę”. Dla nas każda pasja jest cenna, bo jest pretekstem do nawiązania relacji między mieszkańcami, które z czasem mogą zaowocować wspólnymi działaniami na rzecz lokalnej społeczności.


Monika Jarząbek, kierowniczka Stacji Orunia prezentuje jedno z dzieł `Szarpidrutów`, jak mówią o osobie panie, które wspólnie szydełkują i robią na drutach w Stacji Orunia
Monika Jarząbek, kierowniczka Stacji Orunia prezentuje jedno z dzieł `Szarpidrutów`, jak mówią o osobie panie, które wspólnie szydełkują i robią na drutach w Stacji Orunia
Fb ZDolna Orunia

Kalendarzowy pomysł spodobał się Radzie Dzielnicy Orunia - Św. Wojciech - Lipce, która postanowiła sfinansować projekt wydawnictwa, jego wydruk i profesjonalnego fotografa. Sesje zdjęciowe to kolejne warsztaty odbywające się w ramach ZDolnej Oruni. Prowadzi je profesjonalista Zbyszek Skupiński - Aberracje, pod jego opieką techniczną portrety utalentowanych bohaterów kalendarza wykonują oczywiście także oruniacy - pasjonaci fotografii.


Zobacz relację filmową z sesji


Kalendarz ukaże się w grudniu 2017 r., ale co będzie dalej z tak pięknie rozpoczętym międzypokoleniowym projektem?*

- Wspaniałej energii, która towarzyszy ZDolnej Oruni nie można zaprzepaścić, to musi żyć dalej - odpowiada Monika Jarząbek. - Na pewno będziemy starać się o kolejne granty na kontynuację projektu.

*Realizacja pierwszego etapu ZDolnej Oruni (wrzesień 2016-czerwiec 2017) była możliwa dzięki dofinansowaniu ze środków konkursu "Seniorzy w akcji" Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę". Od września 2017 r. projekt jest kontynuowany dzięki wsparciu Stacji Orunia GAK.



Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora