Open your mind to other possibilities, czyli Festiwal Jazz Jantar 2017. Kolejna dobra edycja festiwalu

Jubileuszowy, bo 20. Festiwal Jazz Jantar odbył się w 60. roku istnienia Klubu Żak i w ciągu 11 dni zaproponował słuchaczom 21 koncertów znakomitej, nieoczywistej muzyki. - Od kilku edycji idziemy w kierunku odkrywania nowych rzeczy, bo to wydaje nam się ciekawsze - zapewnia Magda Renk-Grabowska, dyrektor Klubu Żak. - Posiadacze tegorocznych karnetów chcą już kupić podobne na przyszłoroczną edycję. W ciemno.

Open your mind to other possibilities, czyli Festiwal Jazz Jantar 2017. Kolejna dobra edycja festiwalu
A
A
data publikacji: 14 listopada 2017 r.
Get the Blessing
Get the Blessing
Paweł Wyszomirski


Czy w dzieciństwie dmuchaliście kiedyś w szyjkę butelki po oranżadzie? Okazuje się, że być może była to wasza pierwsza lekcja gry na saksofonie, bo - jak się okazuje - w ten sposób, dmuchając w ustnik z pewnej odległości - też można wydobyć interesujący dźwięk na tym instrumencie. Jak również opukując korpus, trzaskając klapkami klawiszy czy zaciągając powietrze, bo tak również grają muzycy z Battle Trance. Potrafią uzyskać odgłosy świdrujące, które rozsadzają głowę słuchacza i takie, które brzmią kojąco, łagodnie jak kościelny chór. Ich koncert to prawdziwy spektakl dający niezwykłe pole dla wyobraźni. Dla jednych będzie to wędrówka po mieście pełnym industrialnych odgłosów, pędzących po autostradzie samochodów, a potem powrót w spokojne zaułki pełne szumiących drzew, dla innych wspinaczka w Himalajach i zawodzenie wiatru.

A dla uczestników Jazz Jantaru - kolejny przykład, że jest to festiwal rozszerzający definicję koncertu jazzowego, festiwal poszukując artystów z pogranicza gatunków muzycznych.

AMBROSE AKINMUSIRE QAURTET
AMBROSE AKINMUSIRE QAURTET
Paweł Wyszomirski


- Najciekawsze dla mnie są takie sytuacje, gdy koncerty udowadniają, jak szerokie może być rozumienie jazzu - wyjaśnia wybory obsadowe Jakub Knera, kurator festiwalu. - Że, z jednej strony, wszystko może być jazzem, a z drugiej... czasem aż trudno określić jakiś zespół mianem “jazzowy”, ale jednak mają wspólny mianownik - to improwizacja albo wykorzystanie saksofonu.

Z tego powodu Festiwal Jazz Jantar równie dobrze mógłby nazywać Open your Mind Festival. Bo czego tam nie ma!

Amirtha Kidambi
Amirtha Kidambi
Paweł Wyszomirski


Metal, folk i poezja - to wszystko jest jazz

Zaczęło się dużym hałasem - zespół Ex Eye udowodnił, że nawet muzyka metalowa potrafi się zaplątać w jazzowe improwizacje. Ich perkusista Greg Fox grał w takich formacjach metalowych jak Fox Millions Duo, Guardian-Alien czy Liturgy-2. Teraz udziela się w Ex Eye wraz z Colinem Stetsonem, wybitnym saksofonistą, który stosuje w grze oddech permanentny.

Amirtha Kidambi z zespołem Elder Ones - że hinduską wokalistykę karnatycką można połączyć z wolną improwizacją, krzykiem i eksperymentalnym art rockiem. Grająca na trąbce i przewodząca zespołowi Laura Jurd z grupy Dinosaur - że syntezatory świetnie łączą się z synkopowaniem, a nowojorski kolektyw Heroes Are Gang Leaders, że melorecytacja i deklamowanie poezji na tle free jazzu z funkowym zacięciem też są ok. Były też rzeczy subtelne i radosne, jak trąbka Theo Crocera.

- “Get the Blessing” ma w składzie saksofon i trąbkę, ale sekcja rytmiczna jest bardzo pulsująca. To też jazz w innym wydaniu, a koncert taki jak wczoraj [od red. - Battle Trance] był już bardzo nieoczywisty - mówi Knera. - Wprowadza ludzi w inny stan, buduje napięcie. To nietypowa forma, która wychodzi poza tradycyjne granie.

O wszystkich koncertach nie sposób napisać, ale warto dodać, że w tym zestawie nieźle poradzili sobie najmłodsi artyści z IMMORTAL ONION. Polski zespół powstał dopiero 1,5 roku temu i właśnie wydał pierwszą płytę. Muzycy czerpią z przeróżnych stylistyk. Przyznają się do inspiracji Esbjörnem Svenssonem czy Hiromi Ueharą, emanują świeżością i radością grania. No i mają znakomity kontakt z publicznością.

AMBROSE AKINMUSIRE QAURTET
AMBROSE AKINMUSIRE QAURTET
Paweł Wyszomirski


Otwarta publiczność Jantarowa

Jak znosi to publiczność? Zdumiewająco dobrze, ale też savoir vivre na takich wydarzeniach jest nieco inny niż na koncertach tradycyjnych. Zachwyceni okazują głośną aprobatę, niezadowoleni - również. Kto nie wytrzymuje eksperymentalnych zapędów - wychodzi. Tu są emocje, wysoka temperatura. Jantarowa publiczność jest przede wszystkim otwarta, podkreślają to kuratorzy.

- Większość posiadaczy tegorocznych karnetów chce już kupić podobne na przyszłoroczną edycję. W ciemno - zapewnia Magda Renk-Grabowska, dyrektor Klubu Żak. - Jeśli ktoś chodzi przychodzi do nas trzeci czy czwarty rok z rzędu, to już wie czego się spodziewać.

Immortal Onion
Immortal Onion
Paweł Wyszomirski

Czego się słuchacz nie doczeka? To nie jest oczywiście zasadą, ale najczęściej brak tu wielkich nazwisk z pierwszych stron jazzowych periodyków. Wynika to z konsekwentnej polityki prowadzonej przez klub.

- Jazz Jantar nie jest festiwalem gwiazd - tłumaczy szefowa Klubu Żak. - To widać nawet w naszych materiałach, żadne nazwisko nie jest wyróżnione większą czcionką. W Trójmieście są miejsca, na przykład Stary Maneż i festiwale, jak Ladies Jazz czy Siesta, gdzie zaprasza się gwiazdy ze świata jazzu i nie ma sensu powielać tego modelu. Od kilku edycji idziemy w kierunku odkrywania nowych rzeczy, bo to wydaje nam się ciekawsze. To też część naszej działalności edukacyjnej. Nie wychowamy nowej publiczności, jeśli nie pokażemy, że jazz, szeroko pojęty, cały czas się rozwija. Zapraszamy więc artystów, którzy czerpią z tego nurtu, ale sami niekoniecznie uważają się za jazzmanów.

Tak zaś podsumowuje to zjawisko dziennikarz muzyczny Kajetan Prochyra, szef redakcji portalu Jazzarium.pl, publikujący w Tygodniku Powszechnym: - Nie ma wymagającej muzyki, jednak jest wymagająca publiczność. Jazz Jantar wychował sobie słuchaczy i słuchaczki, którzy karnety na festiwal wykupują nie znając programu kolejnej edycji: publiczność, która potrafi 10 dni z rzędu słuchać muzyki, po której jedynym pewnikiem jest to, że nic nie jest pewne. To oni - JazzJantarowa Publiczność – jest najlepszym prezentem na 20-te urodziny festiwalu. Zasłużonym prezentem, ale i zobowiązaniem. Na kolejne XX lat.

Nie tylko publiczność co roku wraca na Jazz Jantar. Niektórzy artyści też. Już w 11 marca 2018 usłyszymy w Klubie Żak po raz kolejny amerykańskiego pianistę, kompozytora i mistrza improwizacji - Craiga Taborna. Będzie to pierwzy koncert w wiosennej edycji Featiwalu Jazz Jantar na rok 2018.

Więcej o tym:

20. Festiwal Jazz Jantar. Od hip hopu po metal - różne oblicza jazzu w Klubie Żak

Ex Eye, czyli wielki hałas i kontrolowany chaos na początek Jazz Jantaru

Anna Umięcka (0)
www.gdansk.pl
anna.umiecka@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Anna Umięcka (0)
www.gdansk.pl
anna.umiecka@gdansk.pl
więcej tekstów autora
wcześniejsza wiadomość
Bezlitośni amigos. Meksyk wygrywa z Polską w Gdańsku 1:0
późniejsza wiadomość
SMART METROPOLIA. Trzy razy Grand Prix - zobacz, kto otrz…