Żabianka. Zbiornik "Subisława" trzeba przebudować. Zobacz dlaczego?

Szkody w systemie odwodnieniowym Gdańska, które powstały podczas pamiętnej lipcowej ulewy z 2016 r., oszacowano na około 5 milionów złotych. Ostatnie prace naprawcze, m.in. w zbiornikach retencyjnych, zakończyły się w połowie grudnia 2016 r. Zbiornik "Subisława" wymaga jednak dodatkowych inwestycji.

Żabianka. Zbiornik "Subisława" trzeba przebudować. Zobacz dlaczego?
A
A
data publikacji: 18 kwietnia 2017 r.

Zbiornik retencyjny Subisława zostanie przebudowany. Dzięki temu zmieści się w nim więcej wody
Zbiornik retencyjny Subisława zostanie przebudowany. Dzięki temu zmieści się w nim więcej wody
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Spośród wszystkich gdańskich zbiorników retencyjnych, "Subisław" uległ największym zniszczeniom podczas ukewy w lipcu ub.r. Ilość wody znacznie przekroczyła jego pojemność retencyjną i doprowadziła do zniszczenia lewej części zbiornika: zapory czołowej i ścianki szczelnej. Spółka Gdańskie Wody naprawiła szkody, ale uznano, że należy zwiększyć jego pojemność, by w przyszłości mógł przyjąć większe ilości wody.

- Dlatego konieczna jest przebudowa wlotu do zbiornika i przebudowa budowli upustowej. Dodatkowo umocnimy także zaporę czołową, czyli część wału okalającego zbiornik, znajdującą się przy budowli upustowej. Wykonany zostanie także przelew awaryjny - zapowiada Agnieszka Kowalkiewicz, rzecznik spółki miejskiej Gdańskie Wody. - Do czasu przeprowadzenia inwestycji zbiornik nadaje się do prawidłowej eksploatacji.

W ubiegłym roku w zbiorniku odtworzono przerwaną zaporę czołową, odbudowano budowlę wylotową, a także odtworzono wał na zbiorniku i ścieżki dla pieszych.

Zbiornik Subisława został latem ubiegłego roku najmocniej uszkodzony ze wszystkich gdańskich zbiorników retencyjnych
Zbiornik Subisława został latem ubiegłego roku najmocniej uszkodzony ze wszystkich gdańskich zbiorników retencyjnych
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Które jeszcze zbiorniki retencyjne wymagały naprawy?

W lipcu ub.r. uszkodzony został także zbiornik "Nowiec II". Wylewająca się z niego woda zniszczyła przelew awaryjny i przylegający do niego wał. Trzeba było je odbudować. Na zbiorniku "Kiełpinek" wypłukana została ściana zbiornika, którą także odbudowano, z kolei przy zbiorniku "Górny Młyn" trzeba było odtworzyć drogę technologiczną. Inne zbiorniki także zostały uszkodzone, ale na mniejszą skalę.

To nie wszystkie prace, jakie należało wykonać. Agnieszka Kowalkiewicz przypomina, że większość obiektów została mocno zamulona. 

- Potoki Oliwski i Strzyża w czasie nawalnych deszczy spływały z górnego tarasu Gdańska z bardzo dużą prędkością, zabierając ze sobą ogromne ilości rumowiska, w tym kamieni, piasku i osadu, a także innych zanieczyszczeń np. gałęzi, liści czy śmieci. Potoki docierając na dolny taras do zbiorników retencyjnych, zmniejszały swoją prędkość, zostawiając tam rumowisko. A spływ nieczystości to dodatkowy problem - zaznacza Kowalkiewicz. - Powodują one zapychanie wpustów ulicznych i krat wlotowych, co powoduje dodatkowy problem z odbiorem wody podczas intensywnych deszczy.

Wyczyszczono więc zbiorniki: Nowiec II, Górne Młyny, Oruński, Wielkopolska, Mokra Fosa, Subisława, Zabornia, Myśliwska, Wielkopolska, Świętokrzyska I oraz Chłopska.

Naprawy wymagały też inne obiekty, m.in. zbiornik retencyjny Nowiec II
Naprawy wymagały też inne obiekty, m.in. zbiornik retencyjny Nowiec II
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

W zeszłym roku naprawiono także 11 rowów melioracyjnych. W niektórych zostały wymyte skarpy, w innych - zerwane umocnienia. Uszkodzone zostały także potoki: Strzelniczka, Matarnicki, Strzyża, Oliwski, Oruński, Kozacki, Siedlecki, Jasień, Borkowski, Maćkowy. Odbudowano więc wymyte i uszkodzone koryta tych potoków. Prace odtworzeniowe prowadzono także na Kanale Raduni.

Retencja na terenie Gdańska wynosi obecnie 678,8 tys. metrów sześciennych. Od 2001 r. zwiększona została prawie pięciokrotnie – wówczas wynosiła 136,9 tys. metrów sześciennych.

W najbliższych latach zwiększy się jeszcze bardziej. Miasto realizuje obecnie projekt „Systemy gospodarowania wodami opadowymi na terenach miejskich”, którego koszt to ponad 131 mln złotych. W jego ramach budowana jest obecnie kanalizacja deszczowa na osiedlu Strzyża i w dzielnicy Osowa, w rejonie ul. Keplera.

W niedalekiej przyszłyści będą mogły rozpocząć się kolejne zaplanowane inwestycje, ponieważ NFOŚiGW zgodził się dofinansować gdański projekt kwotą blisko 81 mln złotych, w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014 – 2020. Zbudowane zostaną nowe zbiorniki retencyjne – na Osowej, w Kokoszkach (na potoku Strzelniczka) i w rejonie Jaśkowej Doliny. Poza tym wyregulowany zostanie Potok Strzelniczka pomiędzy zbiornikami retencyjnymi Strzelniczka II i Budowlanych II, zbudowana kanalizacja deszczowa w rejonie ul. Grottgera (kolektor Kołobrzeska) i zagospodarowane wody opadowe z terenu cmentarza św. Franciszka, w rejonie ul. Kartuskiej.
Miasto planuje też m.in. kontynuację budowy tzw. kanału ulgi dla Potoku Strzyży, którego pierwszy etap został już zrealizowany pod ul. Wajdeloty w ramach rewitalizacji Dolnego Wrzeszcza.

Przeczytaj także:

40 nowych zbiorników retencyjnych - miasto zabezpiecza tereny pod ich budowę

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora