Wybitny prawicowy historyk i sympatyk PiS z Krakowa żarliwie broni... autonomii Muzeum II Wojny Światowej!

To zaskakująca deklaracja. Prof. Andrzej Nowak, znany historyk prawicowy z Krakowa, broni prawa MIIWŚ do przedstawienia Polakom własnej opowieści w imię pluralizmu, wolnej debaty i otwartości na inne - niż prawicowy - sposoby postrzegania historii Polski i świata!

Wybitny prawicowy historyk i sympatyk PiS z Krakowa żarliwie broni... autonomii Muzeum II Wojny Światowej!
A
A
data publikacji: 01 sierpnia 2016 r.

Prof. Andrzej Nowak, historyk Uniwersytetu Jagiellońskiego, znawca Rosji i polityki wschodniej marszałka Piłsudskiego, założyciel prawicowego wydawnictwa Arcana.
Prof. Andrzej Nowak, historyk Uniwersytetu Jagiellońskiego, znawca Rosji i polityki wschodniej marszałka Piłsudskiego, założyciel prawicowego wydawnictwa Arcana.
Wikimedia

Przypomnijmy: 6 sierpnia, czyli w najbliższą sobotę, ma wejść w życie decyzja ministra kultury prof. Piotra Glińskiego o połączeniu Muzeum II Wojny Światowej z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. Wciąż nie wiadomo jednak, co to oznacza dla MIIWŚ. Czy dyrektor muzeum prof. Paweł Machcewicz pozostanie na stanowisku? A jego zastępcy? Co dalej z programem muzeum, który przez dwóch prawicowych historyków i publicystę został określony jako za mało polski, za mało narodowy. Politycy PiS wyrażali wcześniej swoje wątpliwości, co do głównej ekspozycji, żądali zmian. Nawet sam prezes Jarosław Kaczyński wspominał o konieczności "odbicia" muzuem z rąk PO. 

Tymczasem zaskakującej wypowiedzi udzielił na łamach “Dziennika Bałtyckiego” profesor Andrzej Nowak, historyk, który nie ukrywa swoich prawicowych poglądów i jest sympatykiem PiS, szanowanym przez członków kierownictwa tej partii. Nowak, w wywiadzie udzielonym Jarosławowi Zalesińskiemu, mówi między innymi:

“Polsce - jak zresztą każdej wspólnocie - potrzebny jest pluralistyczny obraz historii. Taki, w którym zderzają się różne punkty widzenia i różne racje. Moim zdaniem, program wystawy, ten ostatecznie ukształtowany, jak najbardziej zasługuje na pokazanie go wśród innych pomysłów na prezentację historii Polski w XX wieku (...) eliminowanie go z przestrzeni publicznej byłoby, uważam, niemądre. Jeżeli celem polemiki miałoby być wyeliminowanie przeciwnika z przestrzeni publicznej, traktowanie dyskutanta jako przeciwnika właśnie, którego musimy usunąć, żeby zbudować miejsce wyłącznie dla własnej wizji, to zagubilibyśmy w ten sposób jeden z najważniejszych elementów dziedzictwa historycznego naszej wspólnoty, Rzeczypospolitej, w której w jej najlepszych okresach było miejsce dla różnych punktów widzenia i dla ścierania się racji. Tak nasza historia wyglądała, że ścierały się w niej różne punkty widzenia, i na tym polega jej wyjątkowa wartość i uroda. A nie na tym, że państwo decydowało: a teraz wszyscy maszerujemy od lewej nogi. Albo od prawej.”

Profesor Andrzej Nowak mówi dalej:

“Dlatego jeżeli ktoś chciałby usunąć z przestrzeni publicznej ten punkt widzenia, który prezentuje w tej chwili wystawa Muzeum II Wojny Światowej, moim zdaniem, popełniłby błąd bardzo bolesny dla obywatelskiego dziedzictwa Rzeczypospolitej (...) Ja uważam, że muzeum po korektach, które wprowadziło w ciągu ośmiu lat, jakie upłynęły od przedstawienia początkowych założeń wystawy, jak najbardziej zasługuje na obecność w wielogłosowej strukturze polskiej opowieści o historii. Wielogłosowej, a nie jednogłosowej (...) Muzeum II Wojny Światowej, jako jeden z wielu głosów opowieści o polskiej historii i jej miejscu w historii Europy i świata, jak najbardziej zasługuje na obronę (...) O to właśnie chodzi, że nie wszystko musi się zgadzać, pasować do siebie w naszej opowieści o historii. Mogą to być klocki, które z powodu niedopasowania prowokują do myślenia, nawet do chwilowej złości. To nie pasuje… Co z tego wynika? Dlaczego nie pasuje? To pobudzałoby do myślenia. Natomiast jeśli wszystko miałoby pasować jak w totalitarnym modelu, to przepraszam, ale czy to jest model emanujący z Brukseli, czy emanujący z Moskwy - mnie się to nie podoba. Polska tradycja jest inna (...) Nie patrzmy na nasze możliwości refleksji o polskiej historii wyłącznie przez pryzmat wojny politycznej dwóch obozów. Naprawdę Polska jest czymś więcej niż starciem PiS i PO.”  

Cały wywiad Jarosława Zalesińskiego z prof. Andrzejem Nowakiem tutaj  

Tymczasem Roman Nowosielski, prawnik i adwokat i były sędzia Trybunału Stanu, także na łamach "Dziennika Bałtyckiego" twierdzi, że miasto Gdańsk będzie miało prawo żądać od ministerstwa kultury zwrotu darowizny w postaci ziemi pod budynek Muzuem II Wojny Światowej. Nowosielski mówi, że skoro cel darowizny - czyli powstanie autonomicznego Muzuem II Wojny Światowej - jest zagrożony, a jego zdaniem, po połączeniu z Muzuem Westerplatte i Wojny 1939, jest zagrożony, to miasto może złożyć pozew o odwołanie darowizny i nakazanie zwrotu tej nieruchomości. Mało tego, jak tłumaczy Roman Nowosielski, jeśli:
"gmina miasta Gdańsk odzyska grunt, to stanie się również właścicielem nakładów na nim poczynionych (...) Co by nie było, obiekt pozostanie w rękach gminy, która na przykład będzie mogła założyć samodzielnie własne Muzeum II Wojny Światowej".
Cały wywiad Łukasza Kłosa z mecenasem Romanem Nowosielskim można przeczytać  tutaj   
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl