Wojewoda mówi "nie" rozbiórce stoczniowych zabytków

Podstacja elektryczna i ślusarnia - dwa zabytkowe budynki na terenie dawnej Stoczni Cesarskiej w Gdańsku nie zostaną rozebrane. To decyzja wojewody pomorskiego, który uchylił wcześniejszą decyzję prezydenta Gdańska pozwalającą na rozebranie zabytków.

Wojewoda mówi "nie" rozbiórce stoczniowych zabytków
A
A
data publikacji: 22 lutego 2017 r.

Podstacja A1 na terenie Stoczni Cesarskiej w Gdańsku. Jest szansa, że odzyska dawną świetność
Podstacja A1 na terenie Stoczni Cesarskiej w Gdańsku. Jest szansa, że odzyska dawną świetność
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Gdańsku

Stocznia Cesarska S.A. właściciel terenu, na którym znajdują się m.in. te dwa budynki, rok temu w lutym 2016 wystąpiła do Pawła Adamowicza prezydenta Gdańska o zgodę na ich rozbiórkę. Taką zgodę prezydent wydał w sierpniu ubiegłego roku, ale kilka miesięcy później rozpoczęła się procedura wpisu całej Stoczni Cesarskiej do rejestru zabytków. Ponieważ oba budynki miały także zostać objęte wpisem do rejestru zabytków, Agnieszka Kowalska Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków zwróciła się do wojewody pomorskiego o uchylenie obu decyzjii.

Wojewoda zwrócił się do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o sprawdzenie stanu faktycznego budynków. Kiedy okazało się, że oba jeszcze stoją, 8 lutego 2017 roku wojewoda uchylił decyzje prezydenta Gdańska pozwalające na wyburzenie obu zabytków.

- Prezydent wydał decyzje - pozwolenia na rozbiórkę 25 sierpnia 2016 roku w stanie, gdy obydwa obiekty nie były wpisane do rejestru zabytków, do gminnej ewidencji zabytków i nie były objęte ochroną w planie miejscowym - tłumaczy Magdalena Skorupka - Kaczmarek, rzecznik prezydenta Gdańska. - Zgodnie z prawem, prezydent nie mógł odmówić pozwolenia na rozbiórkę bez podstawy prawnej. A służby konserwatorskie zdecydowały się objąć budynki ochroną wpisując je do rejestru zabytków 2 listopada 2016 roku. 

- Celem starań wojewódzkiego konserwatora o wpisanie do rejstru zabytków Stoczni Cesarskiej jest ochrona integralności całej stoczni, która jest bardzo dobrze zachowana - mówi Marcin Tymiński, rzecznik PWKZ. - Rozbiórka choćby jednego elementu mocno zakłóciłaby integralność całego zespołu. Cieszymy się, że wojewoda powołał się, uchylajac decyzję prezydenta o rozbiórce, na ważny interes społeczny. Dzięki temu budynki są chronione bez względu na kolejne ewentulane odwołania właściciela terenu. Liczymy, że przyjdzie czas, kiedy te zabytkowe budynki odzyskają swoją świetność.

Tereny dawnej Stoczni Cesarskiej, które trafiły do rejestru zabytków na początku listopada 2016 roku, to w sumie: 21 budynków, nabrzeże dawnego basenu dokowego, relikty dwóch pochylni, trzy żurawie, plac, nawet nazwy ulic. To największy zespół obiektów wpisany do rejestru zabytków w historii Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku.

Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora