Wieża zegarowa na Biskupiej Górce. Zobacz jak tam jest [FILM I ZDJĘCIA]

Ponieważ inauguracja pracy zrekonstruowanego zegara wieżowego na Biskupiej Górce odbyła się przy rzęsistym deszczu, postanowiliśmy wrócić w to miejsce i przyjrzeć się, jak wygląda pracujący już blisko miesiąc czasomierz. Zapraszamy na filmowo - fotograficzny spacer po wieży i dawnym schronisku im. Paula Beneke.

Wieża zegarowa na Biskupiej Górce. Zobacz jak tam jest [FILM I ZDJĘCIA]
A
A
data publikacji: 03 sierpnia 2017 r.

Agata Biały z Fundacji Gdańskiej i Grzegorz Szychliński z Muzeum Nauki Gdańskiej. Między nimi mechanizm jednej z tarcz, za nimi - wskazówki zegara
Agata Biały z Fundacji Gdańskiej i Grzegorz Szychliński z Muzeum Nauki Gdańskiej. Między nimi mechanizm jednej z tarcz, za nimi - wskazówki zegara
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Sama wieża zegarowa nie należy do najwyższych w Gdańsku. Na szczyt prowadzi zaledwie 78 stopni, ale ponieważ obiekt stoi na “górce”, widok na miasto z tej perspektywy jest naprawdę wyjątkowy.

Z okien na szczycie wieży widać południową i północną tarczę odnowionego zegara i poruszające się ogromne, złote wskazówki zakończone księżycami (na pamiątkę znajdującego się w tym miejscu obserwatorium astronomicznego). Z zabytku pozostała tylko konstrukcje tarczy. Cyfry, wskazówki i cały mechanizm są nowe. Wydawałoby się, że tak wielki zegar musi być zaopatrzony w ogromny mechanizm, tymczasem prezentuje się on nader skromnie (patrz galeria zdjęć u dołu tekstu).

Przypomnijmy - zegar odmierzający czas od 10 lipca 2017 r. to efekt projektu społecznego “Prezent dla Gdańska”. Jego celem była odbudowa zegara wieżowego z początku lat 40.tych ubiegłego wieku, który odmierzał czas na wieży schroniska młodzieżowego im. Paula Beneke. Po wojnie zegar nie został już przywrócony “do życia” i czekał na swój czas aż do maja 2016 r. kiedy powstała idea przywrócenia go Biskupiej Górce. Wtedy to Fundacja Gdańska wspólnie z miastem Gdańsk rozpoczęła publiczną zbiórkę pieniędzy na remont wieżowego czasomierza. Finanse (wśród mieszkańców Gdańska i nie tylko) zbierano przez trzy miesiące, na różne sposoby, m.in na portalu crowdfundingowym, poprzez aukcje charytatywne na Allegro, loterie fantowe czy też poprzez sprzedaż książek Oficyny Gdańskiej. Udało się zebrać dokładnie 72 769 zł - sumę potrzebną na wykonanie prac.

Więcej na ten temat pisaliśmy już wcześniej

Centrum “dowodzenia” zegarem znajduje się w metalowej skrzyni o ponad 60 schodów poniżej zegara, na półpiętrze.

W tym samym miejscu zobaczyć można także zardzewiałe szyny, po których poruszały się modele okrętów “Piotr z Gdańska” i “Św. Tomasz”. O każdej pełnej godzinie wysuwały się przez okno w dolnej części wieży i odbywała się inscenizacja bitwy morskiej, podczas której gdański kaper Paul Beneke dowodzący "Piotrem" złupił płynącego do Włoch przez Morze Północne "Tomasza". Na pokładzie włoskiej jednostki znajdował się tryptyk Hansa Memlinga "Sąd Ostateczny". Dzięki temu wydarzeniu do dziś możemy się szczycić tym skarbem w zbiorach Muzeum Narodowego w Gdańsku.

W tym miejscu, w dolnej części wieży zegarowej okręty co godzinę toczyły swoją bitwę
W tym miejscu, w dolnej części wieży zegarowej okręty co godzinę toczyły swoją bitwę
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Być może już wkrótce będziemy mogli szczycić się także rekonstrukcją okrętów i ich morskiej potyczki.

- Pracujemy w tej chwili na koncepcją realizacji tego pomysłu - mówi Agata Biały z Fundacji Gdańskiej. - Musimy też brać pod uwagę inne toczące się w tej chwili na Biskupiej Górce prace związane z rewitalizacją tego terenu. Poza tym, po okrętach nie zostało ani śladu. Zacząć trzeba od intensywnej pracy poszukiwania materiału zdjęciowego, które w lepszym stopniu pokazałby nam, jak konkretnie te okręty wyglądały.

- Dysponujemy kilkoma niezłymi zdjęciami inscenizacji bitwy, ale w szczegółach tych okrętów nie widać - dodaje Grzegorz Szychliński, kierownik Muzeum Nauki Gdańskiej (MHMG), specjalista od zegarów wieżowych, który brał udział w pracach rekonstrukcyjnych zegara. - Z drugiej strony nie jest to zabytek aż takiej klasy jak zabytki średniowieczne, żeby dążyć do aż tak wiernego odtworzenia. Pracownicy modelarni Narodowego Muzeum Morskiego zadbają o to, by gabarytami i typami odpowiadały oryginałom.

Oryginalne szyny, po których sunęli Piotr z Gdańska i Św. Tomasz
Oryginalne szyny, po których sunęli Piotr z Gdańska i Św. Tomasz
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Jak zapewnia Grzegorz Szychliński, szyny, po których poruszały się okręty z dużą dozą prawdopodobieństwa będą mogły służyć również w nowym mechanizmie.

- Są prawie kompletne, ale zardzewiałe. Pytanie jak dalece uszkodziła je korozja. Musimy je dokładnie przejrzeć - opowiada.

W dawnym schronisku młodzieżowym na Biskupiej Górce, którego częścią jest także wieża to teren na co dzień niedostępny. Mieszczą się tu laboratoria pomorskiej policji. Czy zatem rekonstrukcja bitwy morskiej ma sens?

- Modele okrętów będą widoczne z dołu skarpy, pod warunkiem podcięcia rosnących na niej drzew - odpowiada Agata Biały i podkreśla, że na razie jest jeszcze za wcześnie by wyznaczać jakiekolwiek terminy i określać, ile mogłoby kosztować przywrócenie “Piotra z Gdańska” i “Św. Tomasza” Gdańskowi.

Dziękujemy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gdańsku za umożliwienie wizyty na terenie byłego schroniska młodzieżowego na Biskupiej Górce.

Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl