W pierwszym secie postraszyli faworyta, ale finału Pucharu Polski nie będzie

Gdańscy siatkarze w półfinale Pucharu Polski nie urwali faworytom z Bełchatowa nawet seta, ale mogą być zadowoleni ze swojej postawy. Kontuzja Mateusza Miki i choroba Miłosza Hebdy stworzyły szansę na efektowny debiut w wyjściowym składzie niespełna 19-letniemu Szymonowi Jakubiszakowi.

W pierwszym secie postraszyli faworyta, ale finału Pucharu Polski nie będzie
A
A
data publikacji: 14 stycznia 2017 r.

Miłosz Hebda i Piotr Gacek podczas meczu ligowego w Gdańsku. W półfinale Pucharu Polski we Wrocławiu ten pierwszy nie zagrał ze względu na chorobę
Miłosz Hebda i Piotr Gacek podczas meczu ligowego w Gdańsku. W półfinale Pucharu Polski we Wrocławiu ten pierwszy nie zagrał ze względu na chorobę
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

- Myślę, że po tym dzisiejszym meczu, nawet przy wyniku 0:3, wszyscy możemy schodzić z boiska z podniesionymi głowami. Sądzę, że kibice, zarówno ci w hali, jak i przed telewizorami, oglądali dzisiaj dobrą grę, bawiliśmy się siatkówką, a przecież o to chodzi w tym sporcie. W naszych szeregach pokazał się dziś Szymon Jakubiszak, który ma niespełna 19 lat. Zagrał naprawdę dobry mecz, czapki z głów dla niego, ale też dla całej drużyny, ponieważ dzisiaj wszyscy grali dobrze. Oczywiście pozostaje trochę uczucie niedosytu, ale dzisiaj to my musieliśmy gonić wynik - powiedział po meczu z PGE Skrą Michal Masny, rozgrywający Lotosu Trefl.

Przyjmujący Szymon Jakubiszak wystąpił po raz pierwszy w wyjściowej szóstce. Zanotował 47 procent skuteczności w ataku, 43 procent skuteczności w przyjęciu, a także zaliczył 3 bloki i 2 asy.

- W pierwszym secie pojawił się stres, ale starałem się z tym walczyć i w kolejnej partii te emocje już opadły i mogłem zagrać pewniej. Dobrze się czułem w ataku, w przyjęciu pomogli mi także koledzy. Cieszę się, że dostałem taką szansę i będę czekać na więcej takich okazji - powiedział po meczu Jakubiszak.

W finale Pucharu Polski PGE Skra zagra z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. 

Gdańszczanie z Wrocławia udadzą się prosto do Katowic, gdzie we wtorek, 17 stycznia, o godz. 18 w kolejnym meczu PlusLigi zmierzą się z tamtejszym GKS-em. Przed własną publicznością - w Ergo Arenie - zagrają w niedzielę, 22 grudnia, o godz. 14:45 z Asseco Resovią Rzeszów. Trwa sprzedaż biletów na to spotkanie.


LOTOS Trefl Gdańsk - PGE Skra Bełchatów 0:3 (27:29, 22:25, 21:25)

LOTOS Trefl: Pietruczuk (9 punktów), Jakubiszak (13), Schulz (10), Pashytskyy (7), Gawryszewski (10), Masny (1), Gacek (libero) oraz Romać (1), Stępień

PGE Skra: Lisinac (9), Wlazły (18), Kłos (7), Uriarte (1), Szalpuk (13), Penchev (5), Milczarek (libero) oraz Kurek, Bednorz (1)

MVP meczu: Robert Milczarek (PGE Skra). 

oprac. WG (0)
www.gdansk.pl
oprac. WG (0)
www.gdansk.pl