W obronie Konstytucji, sądów, samorządów, szkolnictwa. Protest 18. partii i organizacji w Gdańsku

We wtorek, 5 grudnia, o godz. 18 w Gdańsku odbył się w Gdańsku kolejny marsz przeciwko polityce PiS. Wzięło w nim udział około 150 osób, które skandowały “Konstytucja!”, “Wolne sądy, wolna Polska!”, "PiS nie jest ponad prawem!"

W obronie Konstytucji, sądów, samorządów, szkolnictwa. Protest 18. partii i organizacji w Gdańsku
A
A
data publikacji: 05 grudnia 2017 r.

Protestujący na parasolkach ułożyli napis KONSTYTUCJA
Protestujący na parasolkach ułożyli napis KONSTYTUCJA
Krzysztof Mystkowski/KFP

Mimo padającego deszczu, parasolki nie zostały użyte przez demonstrujących do schowania się przed kroplami. Ułożono z nich napis “KONSTYTUCJA”.

Czarna parasolka to bowiem ostatnio ulubiony gadżet protestujących. A tych, jak na 18. organizacji, które były reprezentowane, nie było znowu tak dużo. Może 150-200 osób. Anita Czarniecka, organizatorka marszu, informowała, że biorą w nim udział m.in. PO, .Nowoczesna, SLD, Razem, organizacje feministyczne, Dziewuchy Dziewuchom, Zatrzymać Edukoszmar, Zieloni.

I oczywiście KOD, który jeszcze rok temu był główną i najliczniej reprezentowaną organizacją na takich marszach. Dziś, po konflikcie wewnętrznym i zamieszaniu wokół osoby Mateusza Kijowskiego, nawet sami członkowie KOD przyznają, że przychodzi ich na demonstracje coraz mniej. Są zniechęceni, rozczarowani. Ale i tak było ich w czasie wtorkowego protestu najwięcej. 

150 osób wyruszyło spod kina Krewetka i szło - po ulicy - Podwalem Grodzkim w stronę Huciska. Policja zablokowała ruch, by protestujący mogli iść po drodze. Mimo, że skandujący krzyczeli: “Chodźcie z nami!”, mało kto z przechodniów się przyłączał. Ludzie we wtorkowy, zimny wieczór zajmowali się swoimi sprawami, wracali do domów, robili zakupy. Może tylko czasem filmowali protestujących telefonami, jako ciekawostkę. 

Protestujący przekonywali jednak, że jest o co walczyć i stawka jest niebagatelna. Po drodze, pod prokuraturą, kuratorium oświaty i budynkiem Rady Miasta alarmowali, że zmiany w prokuraturze, szkolnictwie czy ordynacji wyborczej są szkodliwe i pchają nas w kierunku dyktatury jednej partii - PiS. To zagrożenie demokracji. 

W końcu protest dotarł pod Sąd Okręgowy w Gdańsku. Tam Aleksander Hall powiedział: - Przygotowywana jest ordynacja wyborcza, która da władzy narzędzia do manipulowania wynikami. Idzie to w kierunku państwa policyjnego. Musimy protestować.

Protestowali także prezydent Sopotu Jacek Karnowski i przewodniczący Rady Miasta Gdańska Bogdan Oleszek.

Podobne protesty odbyły się we wtorek w 40. miastach w Polsce. PiS tymczasem przegłosowuje szybko kolejne ustawy. 

oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
wcześniejsza wiadomość
Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka - napisz list w czyjejś obronie, weź udział w warsztatach. Warto!
późniejsza wiadomość