Uczeń i profesor. Siatkarze Lotosu Trefl dostali srogą lekcję

DHL Modena jest jednym z kandydatów do końcowego sukcesu w Lidze Mistrzów. Lotos Trefl to debiutant w tych rozgrywkach. Rywalizacja między nimi była, jak spotkanie profesora z uczniem. Gdańszczanie przegrali zdecydowanie 0:3, choć w drugim secie byli bliscy sprawienia sensacji. Trener Lotosu Trefla - Andrea Anastasi - miał okazję odwiedzić swój dom rodzinny pod Modeną.

Uczeń i profesor. Siatkarze Lotosu Trefl dostali srogą lekcję
A
A
data publikacji: 19 listopada 2015 r.

Przemysław Stępień (z lewej) i Sebastian Schwarz tym razem nie pomogli gdańskiej drużynie (zdjęcie z meczu w Gdańsku z Vojvodiną Nowy Sad)
Przemysław Stępień (z lewej) i Sebastian Schwarz tym razem nie pomogli gdańskiej drużynie (zdjęcie z meczu w Gdańsku z Vojvodiną Nowy Sad)
Jerzy Pinkas


- Znamy swoje miejsce w szeregu i nie zamierzamy za bardzo martwić się faktem, że włoski zespół jest silniejszy - mówił przed meczem Ligi Mistrzów trener Lotosu Trefla Gdańsk Andrea Anastasi.

Dla byłego selekcjonera reprezentacji Polski wyjazd do Modeny był powrotem w rodzinne strony oraz do czasów, gdy sam grał dla włoskiego klubu.

- Mój dom znajduje się zaledwie 20-30 minut samochodem od Modeny i cieszę się, że chociaż na krótką chwilę będę miał okazję spotkać się z moją rodziną, a w szczególności z moją mamą - mówił.

Spotkanie z rodziną i włoskimi przyjaciółmi było z pewnością przyjemne. Sam mecz - już nie.

Wicemistrzowie Polski dzielnie walczyli do stanu 10:10 w pierwszym secie. Gdańszczanie w składzie mają mistrza świata Mateusza Mikę, z kolei Włosi - znakomitego rozgrywającego z Brazylii Bruno Rezende (mistrz świata z 2010 roku, wicemistrz świata 2014, wicemistrz olimpijski 2008 i 2012) oraz nieobliczalnego Francuza Earvina N'Gapetha. To zrobiło różnicę. Ten pierwszy - jak zawsze - świetnie podawał, ten drugi okazał się najlepiej zbijającym w meczu.

Pierwszego seta zespół z Gdańska przegrał do 16, jednak w drugim był bliski wygrania. Po serwisie Wojciecha Grzyba brakowało tylko jednego punktu (24:23) do szczęścia. Grzyb za chwilę ponownie huknął, ale piłka o jakieś 10 centymetrów minęła końcową linię (24:24). Partia została przegrana do 28.

O ostatnim secie podopieczni trenera Anastasiego zapewne nie chcą pamiętać. 12:25 na tym poziomie to różnica dwóch klas.

Gdańszczanie nie mają wiele czasu na regenerację. Już w niedzielę, 22 listopada 2015 roku, zagrają na wyjeździe w PlusLidze z Jastrzębskim Węglem. Pod znakiem zapytania w tym meczu stoi występ Wojciecha Grzyba, który w Modenie w trzecim secie doznał urazu stawu skokowego oraz Niemca Sebastiana Schwarza, który we Włoszech w ogóle nie wystąpił ze względu na problemy z mięśniami brzucha. 

DHL Modena - LOTOS Trefl Gdańsk 3:0 (25:16, 30:28, 25:12)

DHL: Bruno (7 punktów), Petric (5), N'Gapeth (16), Piano (4), Lucas (11), Vettori (10), Rossini (libero) oraz Nikic, Bossi

LOTOS Trefl: Grzyb (7), Falaschi (3), Gawryszewski, Troy (10), Mika (11), Hebda (4), Gacek (libero) oraz Schulz, Stępień, Dębski, Ratajczak (2) 


W oczekiwaniu na Ergo Arenę

Pierwszy mecz przed własną publicznością siatkarze Lotosu Trefl zagrają dopiero 25 listopada (środa) o godz. 19. Rywalem w Ergo Arenie będzie Łuczniczka Bydgoszcz. W sprzedaży są już bilety: ulgowe od 10 zł, normalne od 15 zł.

Wejściówki kupować można za pośrednictwem strony www.trefl.kupbilety.pl a także w kasach Ergo Areny, Sklepie Koszykarza w GCH Manhattan, Hotelu Haffner, siedzibie Stowarzyszenia Turystycznego Sopot, Bałtyckiego Agencji Artystycznej BART oraz kilkudziesięciu salonikach Kolporter na terenie województwa pomorskiego.

Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora