Ulepszą Tunel pod Martwą Wisłą: aby zimą na podjeździe nie ślizgały się TIRy

Do połowy stycznia Gdański Zarząd Dróg i Zieleni (GZDiZ) ma podjąć decyzję, czy w Tunelu pod Martwą Wisłą używać zimą zraszaczy solankowych czy podgrzewania nawierzchni. Wybrany system zacznie działać w grudniu 2018.

Ulepszą Tunel pod Martwą Wisłą: aby zimą na podjeździe nie ślizgały się TIRy
A
A
data publikacji: 27 grudnia 2017 r.

Dział utrzymania Tunelu pod Martwą Wisłą wciąż odkrywa nowe wyzwania związane z warunkami pogodowymi
Dział utrzymania Tunelu pod Martwą Wisłą wciąż odkrywa nowe wyzwania związane z warunkami pogodowymi
Krzysztof Mystkowski/KFP

W rozmowie z portalem gdansk.pl dyrektor GZDiZ Mieczysław Kotłowski powiedział, że do połowy stycznia zarząd ma podjąć decyzję, jaki system radzenia sobie z oblodzeniem nawierzchni w Tunelu Pod Martwą Wisłą wybrać.

Kotłowski: - W tunelu są duże spadki na wjazdach i wyjazdach. Zimą w Gdańsku temperatura często się zmienia, przechodzi szybko z plusowej na minusową. To sprawia, że tradycyjne metody - jak pługopiaskarka - w specyficznych warunkach tunelu to za mało. Problemem jest zwłaszcza wyjazd z tunelu na rodno przy ul. Marynarki Polskiej. Ciężkie samochody jadą tam pod górę po śliskiej nawierzchni, potem muszą się zatrzymać, żeby ustąpić pierwszeństwa i mają problem z ponownym ruszeniem, bo szorstkość jezdni nie jest wystarczająca.

Michał Adamkiewicz, kierownik Działu Utrzymania Tunelu, dodaje: – Podczas ubiegłej zimy, która była pierwszą od otwarcia tunelu, zauważyliśmy problemy kierowców, głównie samochodów ciężarowych. Mieli oni problem z wyjazdem z tunelu na rondo przy Marynarki Polskiej. Intensywne opady śniegu i oblodzenie nawierzchni sprawiły, że na wzniesieniach doszło do kilku kolizji. Problemy z wyjazdem powodowały powstawanie korków oraz w rezultacie paraliż ruchu w tej części miasta.

GZDiZ rozważa więc wprowadzenie innowacji na newralgicznym odcinku podjazdu w kierunku ronda przy ul. Marynarki Polskiej.

Kotłowski mówi, że rozważane są dwie opcje. Pierwsza: spryskiwacze solankowe. Rurki umieszczone za krawężnikiem rozpylające solankę na jezdnię. Koszt montażu to około 500-600 tysięcy złotych plus eksploatacja: czyszczenie dysz, uzupełnianie solanki.

Druga możliwość: elementy grzewcze umieszczone w nawierzchni, podgrzewające jezdnię. Montaż jest o połowę tańszy, niż w przypadku zraszaczy, ale eksploatacja droższa - trzeba płacić za prąd.

- Rozważamy za i przeciw jednej i drugiej metody - mówi Kotłowski. - Decyzję, którą wybierzemy, podejmiemy do połowy stycznia. Nasi pracownicy jadą teraz m.in. na lotnisko Okęcie w Warszawie, gdzie działają obie metody. Przyjrzymy się, zobaczymy jakie są wady i zalety, i wtedy zdecydujemy.

Czy solanka może być problemem ekologicznym? - Nie - mówi Kotłowski. - Stosujemy sól na innych ulicach i nie jest to duży problem.

Nowy system ma zostać wprowadzony w Tunelu pod Martwą Wisłą około grudnia 2018 r., na razie tylko na podjeździe w kierunku ronda przy ul. Marynarki Polskiej. Na drugim podjeździe - w przeciwną stronę, w kierunku ul. Majora Sucharskiego - może zostać użyta w przyszłości ta sama lub inna metoda, zależnie od tego, jak sprawdzi się w użytkowaniu pierwsza.

oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl