Trzy punkty najważniejsze. Lotos Trefl zwycięski

Nie było łatwo, AZS Częstochowa postawił twarde warunki wicemistrzom Polski. Siatkarze Lotosu Trefl wygrali jednak 3:1 i umocnili się na czwartym miejscu w tabeli PlusLigi. Graczem meczu wybrany został Sebastian Schwarz. W sobotę, 13 lutego, mecz z PGE Skrą Bełchatów.

Trzy punkty najważniejsze. Lotos Trefl zwycięski
A
A
data publikacji: 10 lutego 2016 r.

Uff... Było ciężko, ale zwycięsko. Siatkarze Lotosu Trefl mają się z czego cieszyć
Uff... Było ciężko, ale zwycięsko. Siatkarze Lotosu Trefl mają się z czego cieszyć
Wojtek Jakubowski/www.gdansk.pl

Fani Lotosu Trefla, po długiej nieobecności, w końcu doczekali się swoich ulubieńców w Ergo Arenie. W serii trzech meczów w gdańsko-sopockiej hali, jako pierwsi rywalami byli siatkarze AZS Częstochowa.

Faworytem byli gdańszczanie, którzy na razie są tuż za podium (mają do rozegrania jeszcze jeden mecz zaległy), z kolei częstochowianie okupują dolne rejony tabeli PlusLigi. Oba zespoły dzieliło aż 18 punktów.

Gospodarze rozpoczęli świetnie, bowiem po kilku chwilach prowadzili 4:0, głównie za sprawą Damiana Schulza, który dwukrotnie skutecznie atakował oraz dobrze - razem z kolegami – blokował. Łatwe prowadzenie uśpiło czujność podopiecznych trenera Andrei Anastasiego. Na tablicy wyników pojawiało się 6:6, 8:11, 11:16. Gdańszczanie zaczęli gonić, po atakach Murphy Troya i Mateusza Miki było 17:19. Od stanu 19:21 punkty zdobywali już tylko goście.

Trener Anastasi miał wiele do powiedzenia swoim zawodnikom podczas przerwy. Coś tłumaczył, gestykulował. Pierwszy punkt w drugiej partii zdobyli jednak goście. Wicemistrzowie kraju odskoczyli na 5:2, ale szybko stracili przewagę, stracili nawet prowadzenie (5:7). Kibice w hali odetchnęli chyba dopiero przy stanie 21:16, ich ulubieńcy seta wygrali do 21. Kolejnego do 19 a prowadzili już 23:16.

Przez długi czas w czwartej partii oba zespoły biły się punkt za punkt, jednak od stanu 12:13 więcej dokładności w grze wykazywali częstochowianie. Gdy Schwarz i jego koledzy schodzili na drugą przerwę techniczną, tracąc do rywali cztery „oczka” (12:16), wizja tie-breaka stawała się coraz bardziej realna. Ale wtedy na zagrywce stanął Wojciech Grzyb, po jego dwóch asach było 15:17. Po niecelnym serwisie Miki zrobiło się 18:21. Jednak tie-break? Przy stanie 23:22 gospodarze zostali ukarani czerwoną kartką za opóźnianie gry. Remis! Tie-break? Nie, bo fantastyczną końcówkę miał Schwarz: najpierw potężnie zbił po skosie a chwilę później zablokował Rafała Szymurę.

Sebastian Schwarz (atakuje) był najskuteczniejszym zawodnikiem gdańskiej drużyny
Sebastian Schwarz (atakuje) był najskuteczniejszym zawodnikiem gdańskiej drużyny
Wojtek Jakubowski/www.gdansk.pl

- Jestem zadowolony z trzech punktów - rzucił tylko trener Anastasi już po meczu.

Jego zespół czekają teraz dwa kolejne bardzo ważne i szalenie atrakcyjne spotkania. Oba w Ergo Arenie. W sobotę, 13 lutego, o godz. 14.45 w hicie sezonu PlusLigi z PGE Skrą Bełchatów. We wtorek, 16 lutego, o godz. 20 w fazie play-off Ligi Mistrzów z siatkarską potęgą, Zenitem Kazań.

Bilety są dostępne na trefl.kupbilety.pl oraz w kasach i punktach partnerskich.

Lotos Trefl Gdańsk – AZS Częstochowa 3:1 (19:25, 25:21, 25:19, 25:23)

Lotos Trefl: Falaschi 1, Schulz 4, Schwarz 25, Ratajczak 2, Mika 11, Gawryszewski 4, Gacek (linero) oraz Troy 18, Grzyb 8, Czunkiewicz, Stępień

AZS: Polański 5, Redwitz 5, Szlalacha 10, Buniak 6, Szymura 12, Patak 9, Stańczak (libero) oraz Kowalski 1, Bandero 10, Wawrzyńczyk 3

 

Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora