Na całe życie. 31 par świętowało jubileusz małżeństwa z imponującym stażem

Dla 31 gdańskich par tegoroczne walentynki były wyjątkowe - 14 lutego obchodziły imponujący jubileusz 50, 55- a nawet 60-lecia pożycia małżeńskiego. Uroczystości z tej okazji odbyły się w Ratuszu Staromiejskim w Gdańsku. Małżonkowie odebrali medale z rąk przewodniczącego Rady Miasta Bogdana Oleszka.

Na całe życie. 31 par świętowało jubileusz małżeństwa z imponującym stażem
A
A
data publikacji: 14 lutego 2018 r.

31 par uczciło tegoroczne walentynki w wyjątkowy sposób - świętując jubileusz imponującego stażu małżeńskiego. Gratulujemy!
31 par uczciło tegoroczne walentynki w wyjątkowy sposób - świętując jubileusz imponującego stażu małżeńskiego. Gratulujemy!
Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Walentynkowy jubileusz par małżeńskich odbył się w środę, 14 lutego, 2018 r., wyjątkowo w sali Ratusza Staromiejskiego na ulicy Korzennej, a nie w Ratuszu Głównego Miasta przy Długim Targu jak zwykle. Ale było nie mniej odświętnie niż podczas poprzednich, wyjątkowych comiesięcznych uroczystości: był szampan, bukiety róż, arie operowe i 31 zakochanych gdańskich par.

Jak oni to robią?

- W lipcu minęło 56 lat jak jesteśmy razem. Poznaliśmy się dlatego, że był remont mostu w Gdańsku - śmieje się Teresa Polkowska, która w walentynki razem z mężem Aleksandrem Polkowskim świętowała małżeński jubileusz w Ratuszu. - Wszyscy mieszkańcy z jednej i z drugiej strony musieli chodzić taką maleńką uliczką, żeby ominąć ten remont. Mój mąż też chodził. Patrzę któregoś razu, idzie jakiś pan i uśmiecha się. To ja też się uśmiechnęłam. I tak mijaliśmy się parę razy.

I może z tego zerkania i wzajemnych uśmiechów nic by dalej nie było, gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności. Albo przeznaczenie. - Jakiś czas później wybrałam się z koleżanką do parku, usiadłyśmy na ławeczce i patrzę, a ten pan też idzie i też siada. Pomyślałam, że jest nieśmiały, i powiedziałam do koleżanki „Masz długopis i kartkę? Napiszę do niego liścik - jeżeli ma ochotę, niech do nas podejdzie”. Ona zaniosła, on przeczytał. Po chwili podszedł do nas i powiedział: „Olek jestem”. I tak do tej pory jesteśmy ze sobą w różne pogody i niepogody, kłopoty i przyjemności - bo to wszystko się tak nawzajem przeplata.

Teresa Polkowska wraz z mężem Aleksandrem obchodziła tego dnia 55-lecie małżeństwa. I pomyśleć, że poznali się przez przypadek...
Teresa Polkowska wraz z mężem Aleksandrem obchodziła tego dnia 55-lecie małżeństwa. I pomyśleć, że poznali się przez przypadek...
Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Przez tych 56 lat państwo Polkowscy doczekali się dwóch córek, „bardzo udanych”, jak mówi pani Teresa. Młodsza już została profesorem zwyczajnym na politechnice, a starsza jest farmaceutką i prowadzi aptekę. Kiedy pytam szczęśliwą jubilatkę, czego można życzyć z takiej wyjątkowej okazji jak stworzenie długotrwałego, spełnionego i przepełnionego miłością związku, podkreśla, że przede wszystkim powodzenia dla dzieci. - Sukcesów osiągnęły już dużo, ale żeby zdrowie im dopisywało, no i nam, bo poza tym to już wszystko mamy uładzone - przyznaje. - I żebyśmy wszyscy się kochali, tak jak do tej pory.

Podkreśla, że ta miłość, szczególnie między małżonkami, jest nawet kiedy nad relacją pojawiają się czarne chmury. Bo to, że się pojawiają, to rzecz nieunikniona. Sęk w tym, żeby szybko przeminęły. - Kłócimy się z mężem też, czasem ostro. Ale najważniejsze, że nie ma czegoś takiego, że się do siebie nie odzywamy. Najwyżej załatwiamy sprawę telefonicznie, zamiast twarzą w twarz, dopóki nerwy nie opadną. Mężowi szybko przechodzi.

Ma też jedną szczególną receptę na unikanie kłótni. - Przede wszystkim się bawimy - w klubach, już 15 lat. To pozwala nam przeżyć trudne chwile - mówi jubilatka. - Jak się mamy „poboksować” to wolimy iść do klubu. Chodzimy na Żabiankę do Feluki, na Śląską do Klubu Seniora i do innego do Oliwy, na Czyżewskiego. W rezerwie mamy jeszcze kawiarenkę w Sopocie nad morzem, Perełkę, w której tańczymy, biją nam czasem brawo, raz nawet wygrałam - tańczyłam kankana. Wie pani, ten czas teraz tak szybko płynie, że bawimy się nawet trzy razy w tygodniu. To jest najważniejsze.

Związek na medal

Podczas jubileuszu przewodniczący Rady Miasta Bogdan Oleszek wręczył parom świętującym 50-, 55- i 60-lecie wspólnego życia medale za długoletnie pożycie małżeńskie. Małżonkowie celebrujący rocznicę 50. lat razem otrzymali ordery prezydenta RP. Jest to jedyne odznaczenie przyznawane przez głowę państwa za staż małżeński. Wszystkim odznaczonym wręczono także kwiaty, listy gratulacyjne i drobne upominki.

14 lutego 2018 r. jubileusz małżeński świętowali:


60 lat razem:

  • Jadwiga i Longin Borowscy
  • Helena i Kazimierz Pierzchałowie
  • Barbara i Bogdan Podkowiakowie


55 lat razem:

  • Marianna i Mieczysław Banasikowie
  • Krystyna i Zbigniew Gburscy
  • Irena i Zdzisław Grzeszczakowie
  • Stefania i Józef Klasowie
  • Irena i Marian Lipińscy
  • Eugenia i Paweł Miszewscy
  • Halina i Andrzej Nowiccy
  • Elżbieta i Edward Ostrowscy
  • Urszula i Kazimierz Pękałowie
  • Teresa i Aleksander Polkowscy
  • Danuta i Zdzisław Respondkowie
  • Krystyna i Wiktor Rybiccy
  • Beata i Felicjan Sokołowscy
  • Agnieszka i Czesław Szmytkowscy
  • Klara i Lucjan Śmiechowie
  • Danuta i Ryszard Wosiowie


50 lat razem:

  • Jadwiga i Jan Kowalscy
  • Konstancja i Franciszek Kucabowie
  • Elżbieta i Andrzej Lenartowie
  • Maria i Mirosław Likszowie
  • Krystyna i Ryszard Mamprejewowie
  • Mirosława i Roman Michalakowie
  • Zofia i Ignacy Nowakowie
  • Brygida i Karol Pajewscy
  • Teresa i Jan Podjaccy
  • Halina i Karol Skrzypińscy
  • Jadwiga i Jerzy Spradowie
  • Irena i Zdzisław Wojciechowscy
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
wcześniejsza wiadomość
Kulturalny Budżet Obywatelski. Tajemnice Wrzeszcza: jaki był, jaki jest?
późniejsza wiadomość
"Sama przyjemność". Zabytkowa N-ka jako walentynkowy tram…