Sześć pomysłów na lepsze życie w mieście. Zobacz, co wymyślili gdańszczanie

Kurs on-line dla rodziców, którzy chcą przestać bić swoje dzieci; kuchnia społeczna, aplikacja crowdfundingowa dla szkół wymieniająca oceny na pieniądze, matematyka na przystankach - to tylko kilka przykładów pomysłów, które chcą zrealizować społeczni innowatorzy z Gdańska, uczestnicy projektu INNaczej.

Sześć pomysłów na lepsze życie w mieście. Zobacz, co wymyślili gdańszczanie
A
A
data publikacji: 12 października 2017 r.

Artur Stoppa z firmy Holoroad
Artur Stoppa z firmy Holoroad
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

O Funduszu Innowacji Społecznych INNaczej - pilotażowej próbie wspierania innowacji społecznych w Gdańsku, pisaliśmy już we wrześniu 2017 r. Ogłoszono wówczas konkurs dla gdańszczan, którzy mają pomysły na to, jak sprawić by w mieście, czy dzielnicy żyło się lepiej, lub chociaż czują w sobie imperatyw, by “coś” wokół siebie zmienić.

Nabory do projektu przeprowadzili wspólnie: Wydział Rozwoju Społecznego gdańskiego magistratu (pomysłodawca projektu) oraz operatorzy funduszu, czyli Fundacja Gdańska wraz z partnerem biznesowym, firmą Alfabeat.

Napłynęło 30 wniosków, ostatecznie wyłoniono 13 innowacyjnych projektów/pomysłów, które otrzymają wsparcie finansowe, infrastrukturalne i merytoryczne. Jeśli chodzi o ten ostatni rodzaj wsparcia, jest ono realizowane w formule stosowanej na co dzień w świecie start-upów.

Dlatego 11 października, w Gdańskim Inkubatorze Przedsiębiorczości STARTER odbył się typowo start-upowy “mixer”, czyli spotkanie autorów zwycięskich pomysłów z mentorami - osobami z dużym i różnorodnym doświadczeniem zawodowym (z przedstawicielami biznesu, wyższych uczelni, pracownikami administracji samorządowej, aktywistami).

Najpierw innowatorzy społeczni prezentowali swoje pomysły na forum, w formie pięciominutowej prezentacji. Później, podczas rozmów przy stoliku, konsultowali projekty z parą dobranych do ich potrzeb mentorów, którzy doradzali im, jak mogą dalej rozwijać swoje zamierzenia.

Ewa Patyk opowiada o swoim pomyśle na kurs on-line dla rodziców
Ewa Patyk opowiada o swoim pomyśle na kurs on-line dla rodziców
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Przeczytaj, jakie m.in pomysły chcą zrealizować gdańszczanie w ramach INNaczej:

  • Projekt o prowokacyjnym tytule “Pupa nie szklanka” to pomysł Ewy Patyk. Psycholożka pracująca z rodzinami na Dolnym Mieście postanowiła wspomóc rodziców, którzy chcą przestać stosować przemoc wobec swoich dzieci za pomocą kursu on-line.

- Kurs będzie skierowany do osób, które chcą sięgnąć po pomoc, ale z różnych przyczyn same jej nie szukają - tłumaczyła Ewa Patyk. - Celuję w odbiorców, którzy zarabiają za dużo by otrzymać wsparcie systemowe, a takich ludzi jest mnóstwo.

Kurs opierać się będzie na webinarach, realizowanych w grupach na Facebook`u, z dodatkowymi materiałami tekstowymi przesyłanymi mailingiem, trwać będzie od 3 do 5 dni. Pilotaż projektu będzie realizowany wśród odbiorców na Dolnym Mieście. - Marzy mi się, że w przyszłości uda się zamieścić ten kurs na Gdańskiej Platformie Edukacyjnej, tak by każdy mieszkaniec Gdańska miał do niego dostęp.

  •  W start-upie medycznym Holoroad powstał zestaw (okulary do rozszerzonej rzeczywistości w połączeniu z przystosowanym smartfonem i dedykowaną aplikacją) umożliwiający osobom niedowidzącym z zachowanym poczuciem światła zobaczyć w pewien sposób świat.

- Pierwsze nasze kontakty ze środowiskiem medycznym sprawiły, że dowiedzieliśmy się, że dzięki naszym okularom można także uzyskać efekt rehabilitacyjny. Będą mogły hamować rozwój choroby, czyli zanik nerwów wzrokowych - tłumaczył Artur Stoppa, prezes Holoroad. - Chcemy zaangażować rehabilitantów, lekarzy i praktyków ze szkół i razem napisać podręcznik z zestawem ćwiczeń z użyciem naszych okularów, także do wykonywania w domu.

  •  Kolejna prezentacja dotyczyła dwóch projektów, które zostały połączone ze sobą na etapie rozstrzygnięcia konkursu.

Aleksandra Kulińska z Banku Żywności w Trójmieście przybliżyła pomysł stworzenia kuchni społecznej w Gdańsku. - Potrzebujemy stałego miejsca z wyposażoną kuchnią, w której moglibyśmy wspólnie gotować bazując na produktach z naszego banku. Wokół organizacji posiłków przy wspólnym stole działaliby edukatorzy; doradcy w zakresie zdrowego i taniego jedzenia, a także zarządzania domowym budżetem - opowiadała Kulińska. - Kuchnia przeznaczona byłaby nie tylko dla osób bezdomnych, czy wykluczonych społecznie ze względu na niskie dochody. Mogłaby też być miejscem warsztatów kulinarnych lub spotkań zwykłych “Kowalskich”, którzy dopiero sprowadzili się do Gdańska.

Ideą Daniela Kwiatkowskiego jest stworzenie aplikacji łączącej osoby, które chcą oddać żywność (np. przed wyjazdem na urlop) z instytucjami czy rodzinami, które jej potrzebują oraz z “kurierami” wolontariuszami zaangażowanymi w odbiór i dostarczanie jedzenia.

Aleksandra Kulińska z Banku Żywności w Trójmieście przekonywała o zaletach stałej kuchni społecznej w Gdańsku
Aleksandra Kulińska z Banku Żywności w Trójmieście przekonywała o zaletach stałej kuchni społecznej w Gdańsku
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

  • Katarzyna Maszka, nauczycielka matematyki chciałaby wyprowadzić matematykę ze szkoły na przystanki komunikacji miejskiej (stąd tytuł projektu “Przystanek matematyka”).

- To na razie tylko luźny pomysł. Chciałabym pokazać gdańszczanom praktyczną stronę matematyki, pokazując różne ciekawe zadania i łamigłówki na plakatach umieszczonych na przystankach. Myślę, że dla wszystkich grup wiekowych byłaby to ciekawa forma spędzenia czasu w oczekiwaniu na tramwaj czy autobus, która wpłynęłaby na poprawę stosunku ludzi do tej dziedziny nauki - tłumaczyła Katarzyna Maszka.

Autorka proponuje także przeprowadzenie konkursu na filmik pod hasłem “Matematyka w naszym życiu” i zorganizowanie Wielkiego Maratonu Matematycznego w Gdańsku.

- Uczniowie lubią rozwiązywać zadania przez całą noc - przekonywała Katarzyna Maszka.

Agnieszka Tomasik i Krystyna Baryś przedstawiają ideę aplikacji crowdfundingowej dla szkół
Agnieszka Tomasik i Krystyna Baryś przedstawiają ideę aplikacji crowdfundingowej dla szkół
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

  • Aplikacja “Pozytywna rywalizacja” to pomysł nauczycielek z Zespołu Szkół nr 8 w Gdańsku. Jest to oryginalny pomysł na zbiórkę pieniędzy dla gdańskich uczniów potrzebujących pomocy w chorobie.

- Zaczęło się od naszego ucznia. Mateusz jest bardzo chory, potrzebowaliśmy 700 tys. zł na jego leczenie i rehabilitację. 15 tys. zebraliśmy dość szybko, ale pomysły na dalsze akcje zbiórkowe wyczerpały się - wspomina Agnieszka Tomasik, dyrektorka ZSO nr 8 w Gdańsku. - Po nieprzespanej nocy przyszło mi do głowy rozwiązanie, żeby zgamifikować taką zbiórkę i stworzyć aplikację, w której uczniowie będą mogli wymieniać swoje oceny, osiągnięcia sportowe i zaangażowanie społeczne na punkty, które następnie będą zamienione na pieniądze potrzebne na rehabilitację czy leczenie ich koleżanek i kolegów.

- W przeciągu miesiąca uzbieraliśmy w taki sposób potrzebną sumę i zaangażowaliśmy ponad 200 osób z jednej społeczności szkolnej - dodała Krystyna Baryś z ZSO nr 8. - Teraz chciałybyśmy, żeby pomysł poszedł także do innych szkół. Podczas jednej edycji akcji moglibyśmy prowadzić zbiórkę na rzecz trójki potrzebujących dzieci.

Kto miałby zadbać o pulę pieniędzy w nietypowym crowdfundingu?

- Liczymy na małych i średnich przedsiębiorców. Zapewnimy im przy okazji reklamę w każdej ze szkół, która będzie chciała wziąć udział w takiej zbiórce. Zwrócimy się również do rodziców, którzy będą chcieli wesprzeć aktywność i dobre oceny swojego dziecka - odpowiedziała Agnieszka Tomasik.

Publiczność była nastawiona życzliwie, ale zadawała dużo szczegółowych pytań
Publiczność była nastawiona życzliwie, ale zadawała dużo szczegółowych pytań
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

  • „Plac Niespodzianka” koła naukowego Brygada Urbanistyczno-Architektoniczna z Politechniki Gdańskiej. Anna Jasińska, studentka architektury opowiadała: - Naszym celem na etapie pilotażu jest zaproponowanie rozwiązań w choć jednej zaniedbanej przestrzeni miejskiej w Gdańsku: na podwórku, ulicy, albo skwerze. Wykorzystując palety i inne niedrogie materiały, chcemy przez weekend prototypować “umeblowanie przestrzeni”, pokazując mieszkańcom najbliższych okolic, co można zrobić, by zaniedbane miejsce stało się przyjazne i zachęcało do spotkań - tłumaczyła młoda architektka.

Inicjatorzy projektu chcieliby także pomóc wyłonionym w trakcie prac lokalnym aktywistom w poszukiwaniu źródeł finansowania wspólnie wypracowanych pomysłów na zmiany w przestrzeni.

Co będzie dalej z zaprezentowanymi i omówionymi w STARTERZE projektami? Organizatorzy INNaczej zakładają, że jeszcze przed końcem 2017 r. powstaną prototypy

produktu, usługi czy też model działania, które w kolejnym roku można będzie przetestować i spróbować wdrożyć.

Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora