Stuhr, Świetlicki, Turnau - artystyczny krakowski desant na Gdańsk

Artyści z Krakowa spotkają się z gdańską publicznością w okolicznościach nieco sentymentalnych: Jerzy Stuhr powróci z monodramem “Kontrabasista” (Teatr Szekspirowski), Marcin Świetlicki będzie świętował 25-lecie zespołu “Świetliki” (w Klubie Żak), a Grzegrz Turnau zaśpiewa koncert na swoje 50. urodziny (w Filharmonii Bałtyckiej).

Stuhr, Świetlicki, Turnau - artystyczny krakowski desant na Gdańsk
A
A
data publikacji: 24 stycznia 2018 r.
Zespół Świetliki zagra w Żaku w sobotę, 27 stycznia o godz. 20
Zespół Świetliki zagra w Żaku w sobotę, 27 stycznia o godz. 20
Andrzej Pilichowski/Ragno


Sobota, 27 stycznia 2018 r., będzie należała w Gdańsku do Marcina Świetlickiego, pisarza, muzyka i jednego z najwybitniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich poetów współczesnych. Być może dlatego, że nie zmusza czytelników do wędrówek tylko po bibliotekach w poszukiwaniu owoców swojego talentu, ale wiersze od lat wyśpiewuje, bardziej może melorecytuje, z zespołem “Świetliki”.

I w tej wersji usłyszymy ich w Klubie Żak, o godz. 20. Zostały ostatnie bilety (50 zł). To będzie koncert w ramach trasy z okazji 25-lecia powstania grupy, która już pierwszym występem wywołała w konserwatywnym Krakowie, przynajmniej konsternację. Działo się to w 1992 r., kiedy to do Krakowa przyjechał Czesław Miłosz i na spotkanie z noblistą, organizowane przez literackie czasopismo mówione „NaGłos” (rodzaj salonu artystycznego), zaproszono też młodego Świetlickiego. Poeta przyszedł w towarzystwie muzyków i - jak głosi legenda - siedzący w pierwszym rzędzie Czesław Miłosz i Wisława Szymborska zostali do końca koncertu, ale spora część publiczności wyszła wcześniej.

Ale nawet tak wyrafinowany zespół brutalnych doświadczeń, jak o sobie mówią, grający alternatywnego rocka miewa czasem hity. W przypadku Świetlików była to „Filandia” z płyty Las Putas Melancolicas, w której głosu użyczał Bogusław Linda. Numer utrzymywał się przez 25 tygodni na Liście Przebojów radiowej Trójki, w roku premiery, 2005.

Marcin Świetlicki i Rafał Księżyk, autor jego biografii, spotkają się z czytelnikami w Sztuce Wyboru w sobotę, 27 stycznia, o godz. 17
Marcin Świetlicki i Rafał Księżyk, autor jego biografii, spotkają się z czytelnikami w Sztuce Wyboru w sobotę, 27 stycznia, o godz. 17
Andrzej J. Gojke


Pod koniec ubiegłego roku siłami Wydawnictwa Literackiego wydana została autobiografia poety pt. “Nieprzysiadalność”. Tytuł zaczerpnięto od chyba najsłynniejszego wersu z jego wiersza, który brzmi: ”jestem dziś w nastroju nieprzysiadalnym”. Autor książki Rafał Księżyk przeprowadził na potrzebę publikacji wywiad - rzekę z artystą (rzeczywiście to Amazonka, książka ma ponad 600 stron) i to on poprowadzi spotkanie autorskie, które odbędzie się tego samego, co koncert dnia, czyli w sobotę, 27 stycznia, o godz. 17, w Sztuce Wyboru (Gdańsk - Wrzeszcz, ul. Słowackiego 19).

Liryczny i autoironiczny Marcin Świetlicki, z reguły nieskory do zwierzeń, w książce opowiada otwarcie o rodzinie, relacjach i tworzeniu. Znajdziemy w niej opowieści o niepokornych czasach, o pokoleniu „brulionu”, o "Tygodniku Powszechnym”, w którym pracował jako korektor, o programach w radiu i telewizji, które prowadził, o malarzach Grupy Ładnie, artystach i muzykach, z którymi współpracował, i o... snach. Są tu też wątki gdańskie, ponieważ poeta przyjaźnił się i tworzył z Mikołajem Trzaską, którego poznał - jak wspomina - w 1995 roku na festiwalu w Opolu, a potem w duecie objechali pół Polski. Dzień później, w tymże Opolu, spotkał też Tymona Tymańskiego i Jacka Oltera. W książce przeczytamy jak śnił ostatnio o ich dawnym zespole “Miłość”, który uważa za genialny. Wspomina też znajomości z m. in. z Marcinem Dymiterem, Robertem Brylewskim, Paulusem, Konjem, Jarkiem Janiszewskim z “Bielizny” czy dziewczynami z “Oczi Cziorne”.

Jak sam recenzuje tę swoistą spowiedź na okładce książki: “Nie wszyscy będą zadowoleni”.

Na naszym portalu gdansk.pl pojawi się w niedzielę, 28 stycznia, zapis filmowy tej rozmowy.

Jerzy Stuhr - jeden z najbardziej cenionych i wszechstronnych polskich aktorów zaprezentuje się w monodramie 'Kontrabasista' Patricka Süskinda
Jerzy Stuhr - jeden z najbardziej cenionych i wszechstronnych polskich aktorów zaprezentuje się w monodramie 'Kontrabasista' Patricka Süskinda
Arkadiusz Kuźmiński/KFP


Sobota to też czas na teatr. Gdański Teatr Szekspirowski odwiedzi bowiem Jerzy Stuhr - jeden z najbardziej wszechstronnych polskich aktorów, reżyser i pedagog. Jednym z pierwszych przedstawień, w których zagrał, były "Dziady" Adama Mickiewicza w reżyserii Konrada Swinarskiego w 1973 r. W ciągu lat kariery współpracował w teatrze i teatrze telewizji z najwybitniejszymi reżyserami m. in. z Jarockim, Wajdą, Grzegorzewskim, w filmie z Kieślowskim, Szulkinem, Holland, ale do masowej wyobraźni trafił jako bohater filmów Machulskiego. Bo czy znajdzie się ktoś, kto nie zna frazy: “baba mnie bije” z “Seksmisji” czy też ripost komisarza Ryby z “Kilera”?

W GTS będziemy podziwiać talent aktora w sztuce “Kontrabasista” Patricka Süskinda (to też autor "Pachnidła"), w której Stuhr zagrał tytułową rolę, sam siebie reżyserując, po raz pierwszy 33 lata temu. Od tamtego czasu Jerzy Stuhr zagrał ten spektakl ponad 600 razy.

Gorzko-ironiczna opowieść o samotności rozgoryczonego muzyka okazała się być od razu wielkim sukcesem artystycznym, również Süskinda, bo w sezonie teatralnym 1984/85 była to najczęściej grana sztuka w teatrach niemieckojęzycznych. Do dziś dostać się na spektakl Stuhra jest niezwykle trudno. Tak też będzie i tym razem. W środę był dostępny jeden ostatni bilet (za 120 zł).

Grzegorza Turnaua posłuchamy w niedzielę, 28 stycznia w Filharmonii Bałtyckiej
Grzegorza Turnaua posłuchamy w niedzielę, 28 stycznia w Filharmonii Bałtyckiej
Wojciech Stróżyk/KFP


W niedzielę, wrócimy do muzyki, bo wiem na scenie Filharmonii Bałtyckiej pojawi się Grzegorz Turnau - piosenkarz i pianista, autor tekstów, kompozytor muzyki do filmów i przedstawień teatralnych. Nie każdy wie, że z wykształcenia jest anglistą, który już jako licealista, otrzymał I Nagrodę na XX Studenckim Festiwalu Piosenki. Wkrótce potem trafił do Piwnicy pod Baranami, z którą związał się na 13 lat.

Od czasu debiutanckiego albumu „Naprawdę nie dzieje się nic”, Turnau wydał 16 solowych albumów, uczestniczył też w innych projektach fonograficznych. Ma na koncie m.in. dziewięć Fryderyków, dwa Wiktory i Grand Prix Festiwalu w Opolu.

Najnowsza płyta Turnaua ukazała się w październiku ubiegłego roku i jest to wydawnictwo niezwykłe. Dwupłytowy album zatytułowany “L” zawiera kilkadziesiąt utworów w nigdy niewydanych wersjach, 36 niepublikowanych piosenek, pełne zapisy dwóch koncertów i jednego programu muzycznego, największe przeboje w wersjach „live” oraz rejestracje studyjne i koncertowe z ostatnich 33 lat. To płyta na 50. urodziny, stąd L w tytule i jak mówi artysta: “urodziny to zawsze dobry powód, by posprzątać biurko, posegregować papiery, zajrzeć na strych i do piwnicy.”

Płytę zapowiadała w rozgłośniach piosenka pt. „Koszula”, napisana przez Grzegorza Turnaua 22 lata temu, do słów Tadeusza Śliwiaka.

Gdański koncert „L – LIVE”, który odbędzie się w niedzielę, 28 stycznia 2018 r. w Filharmonii Bałtyckiej (Ołowianka 1), o godz. 18, kończy trasę promującą to wydawnictwo. Ale podczas koncertu usłyszymy nie tylko te nowe - stare piosenki, ale też znane i ukochane przez słuchaczy utwory. Bilety w cenie 167 zł pozostały nieliczne.

Anna Umięcka (0)
www.gdansk.pl
anna.umiecka@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Anna Umięcka (0)
www.gdansk.pl
anna.umiecka@gdansk.pl
więcej tekstów autora