Strefy Tempo 30. W Gdańsku jak w Szwecji i w Nowym Jorku

Branżowy portal Transport Publiczny chwali miasto Gdańsk za pionierski w skali kraju rozwój stref Tempo 30 w organizacji ruchu ulicznego.

Strefy Tempo 30. W Gdańsku jak w Szwecji i w Nowym Jorku
A
A
data publikacji: 13 marca 2017 r.

Łukasz Ogrodziński/www.gdansk.pl

Dziennikarz portalu Transport Publiczny Jakub Dybalski pisze:

“Pół dekady temu Gdańsk nieco ryzykował stawiając na własny model organizacji ruchu w mieście. Nigdzie w Polsce nie wprowadzano tak wcześnie i na tak duża skalę stref Tempo 30. Dziś kolejne miasta, ostatnio Katowice, tworzą ją w swoich centrach”.

Autor tekstu przytacza statystyki wypadków na gdańskich ulicach, porównując dekadę 2001-2010 (sprzed wprowadzenia pierwszych stref Tempo 30) - kiedy to rocznie dochodziło do średnio 620 zdarzeń, do roku 2016 r. - kiedy odnotowano ich aż o 20 proc. mniej. Jednocześnie, porównując te same okresy czasu: o 21 proc. zmalała liczba osób rannych w zdarzeniach drogowych i - co najważniejsze - aż o 52 proc. zmniejszyła się liczba ofiar śmiertelnych.

Dziennikarz podsumowuje:

“Przy okazji sukcesu Gdańska trudno oprzeć się wrażeniu, że podąża drogą, którą dwie dekady temu zapoczątkowała Szwecja, a dziś starają się naśladować inne kraje i miasta, czyli tzw. “Vision Zero”. Jest to program składający się z szeregu działań i popierany przez państwo (w Szwecji kampanię uruchomił parlament) mający doprowadzić do „roku zero” czyli takiego w którym nikt nie zginie na drodze. Kopia tego planu, którą od kilku lat wdraża w Nowym Jorku burmistrz Bill de Blasio, opiera się na tzw. 3E – „enforcement” (nakazy, rozwiązania prawne), „engineering” (przebudowa dróg) i „education” (edukacja). Gdańsk robi właściwie to samo”.

Pełna treść artykułu z portalu Transport Publiczny


Czytaj także:

Wolniej czyli bezpieczniej. Aż 65 proc. gdańskich ulic do końca roku obejmie strefa „tempo 30”



oprac. IB