Samotne trzy doby na morzu. Opłynęli Gotlandię i wrócili do Gdańska

Wystartowali w niedzielę, 18 września. Płynęli, by opłynąć szwedzką wyspę Gotlandię i ponownie wrócić na miejsce startu. Najszybciej do Gdańska - po 75 godzinach - powrócił Mirosław Zemke, płynący na „Hobarcie”.

Samotne trzy doby na morzu. Opłynęli Gotlandię i wrócili do Gdańska
A
A
data publikacji: 21 września 2016 r.

W regatach wystartowało 25 żeglarzy samotników
W regatach wystartowało 25 żeglarzy samotników
www.bitwaogotland.pl/wilku

Wielka Żeglarska Bitwa o Gotland to regaty, które swoją premierę miały w 2012 roku. Żeglarze samotnicy startowali ze Świnoujścia i Gdańska, mieli do opłynięcia wyspę Gotland a potem wracali do macierzystych portów. W tym roku start i meta zostały zlokalizowane w Gdańsku.

TRASA REGAT
www.gdansk.pl

Wystartowało 25 żeglarzy, choć chętnych było więcej. Żeglarze przed startem przeszli specjalne szkolenie dotyczące regat pełnomorskich.

- Dla nas bezpieczeństwo jest najważniejsze - mówił Krystian Szypka, dyrektor regat, trzykrotny ich uczestnik. - Wdrażamy najlepsze rozwiązania znane nam z regat w Wielkiej Brytanii i Francji. Dlatego chcemy, aby regatowe szkolenie SAR było u nas normą. Ono może zdecydować o przeżyciu.

Żeglarze do opłynięcia mieli 500 mil. Jako pierwszy w Gdańsku stawił się w środę, 21 września Mirosław Zemke.

- Mógłbym jechać dalej na następny kawałek - mówił po przekroczeniu mety zmęczony, ale szczęśliwy skipper „Hobarta”. - Pogoda okazała się fajna, jacht wspaniały, a ja dałem radę!

Drugi na metę regat Wielkiej Żeglarskiej Bitwy o Gotland wpłynął jacht „Dancing Queen” prowadzony przez Jerzego Matuszaka.