Radość na Wyspie Sobieszewskiej: rusza budowa mostu zwodzonego. Cieszą się też harcerze - dlaczego?

"Nareszcie!" - to słowo, które w sobotę, 17 września 2016 r., najczęściej padało z ust wszystkich chyba mieszkańców Wyspy Sobieszewskiej. Przyszli tłumnie na uroczystość wbicia pierwszej łopaty pod budowę nowoczesnego mostu zwodzonego. Wojewoda pomorski Dariusz Drelich był pod wrażeniem, że prezydent Gdańska Paweł Adamowicz chwali rząd PiS za dofinansowanie inwestycji.

Radość na Wyspie Sobieszewskiej: rusza budowa mostu zwodzonego. Cieszą się też harcerze - dlaczego?
A
A
data publikacji: 17 września 2016 r.

Wbicie pierwszych łopat, od l.: Ryszard Nowak (Rada Dzielnicy Wyspa Sobieszewska), Beata Dunajewska (radna RMG), prezydent Paweł Adamowicz, wojewoda Dariusz Drelich, minister Kazimierz Smoliński, posłanka Małgorzata Chmiel i naczelnik ZHP Małgorzata Sinica.
Wbicie pierwszych łopat, od l.: Ryszard Nowak (Rada Dzielnicy Wyspa Sobieszewska), Beata Dunajewska (radna RMG), prezydent Paweł Adamowicz, wojewoda Dariusz Drelich, minister Kazimierz Smoliński, posłanka Małgorzata Chmiel i naczelnik ZHP Małgorzata Sinica.
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Wykonawca prac przy budowie nowego mostu zwodzonego łączącego Wyspę Sobieszewską ze stałym lądem (konsorcjum firm Metrostav i Vistal) pierwsze prace rozpocznie już w październiku - będzie to umacnianie nabrzeży szczelnymi ściankami. Budowa ma zakończyć się w ostatnim kwartale 2017 r., pierwsi użytkownicy skorzystają z mostu na początku 2018 r.

Rozpoczęcie inwestycji wartej ponad 57 mln złotych odbyło się w sobotę, 17 września od wbicia pierwszej łopaty na przyszłym placu budowy, czyli na dawnym nabrzeżu statków żeglugi rzecznej. Te “pierwsze łopaty” trudno policzyć, ponieważ wbili je zarówno oficjalni goście uroczystości, m.in.: Kazimierz Smoliński - sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, wojewoda pomorski Dariusz Drelich i prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, jak i mieszkańcy Sobieszewa, dla których przygotowano na tą okoliczność specjalne pamiątkowe łopaty.

- Kiedy niespełna dwa lata temu podpisywaliśmy w tym miejscu list intencyjny w sprawie budowy tego mostu, wielu nie wierzyło, że ten plan uda się ziścić - powiedział prezydent Paweł Adamowicz otwierając uroczystość. - Ale trzeba dotrzymywać słowa, formułując realistyczne i obiektywnie potrzebne obietnice. Rozpoczynająca się dziś inwestycja jest potrzebna nie tylko mieszkańcom, ale także gdańskim harcerzom z ZHP, którzy zabiegają o zorganizowania na wyspie Światowego Zlotu Skautowego Jamboree w 2023 roku. Był to ważny argument przy staraniach miasta o dofinansowanie budowy mostu ze środków rządowych - podkreślił prezydent. - Otrzymaliśmy 16,6 mln złotych dotacji - brawa dla Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa za ten wkład! Panie ministrze: za rok również będziemy składać wniosek o dofinansowanie.

Minister Kazimierz Smoliński odpowiedział: - Gratuluję tej inwestycji, realizowanej w dużej mierze ze środków budżetu miasta. Myślę, że uzyskana dotacja nie będzie ostatnim ze strony rządu wsparciem budowy mostu.

- Pierwszy raz słyszę, żeby prezydent Adamowicz pochwalił rząd - żartował wojewoda Dariusz Drelich. - Mamy za sobą wiele dyskusji na temat mostu w Sobieszewie, w których sam wielokrotnie brałem udział. Teraz czas zacząć budowę. Życzę wykonawcom łagodniej zimy, żeby mogli dotrzymać obiecanych terminów.

Strażacy wytyczają miejsce przebiegu nowego mostu z pomocą liny.
Strażacy wytyczają miejsce przebiegu nowego mostu z pomocą liny.
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl


Głos zabrała także hm. Małgorzata Sinica, naczelnik Związku Harcerstwa Polskiego: - Nasza organizacja uczy młodych ludzi, by nie bali się realizować swoich marzeń. Marzeniem ZHP jest spotkanie 40 tysięcy harcerzy ze 160 krajów świata właśnie tutaj, na Wyspie Sobieszewskiej - tłumaczyła naczelnik. - Niezależnie od decyzji w sprawie miejsca organizacji Jamboree (zapadnie w sierpniu 2018 r. - red.), w 2018 roku spotkamy się tu gronie 12 tys. polskich harcerzy podczas zlotu na stulecie ZHP. Mosty nie znają polityki, wychowanie również.

Tuż po symbolicznym rozpoczęciu budowy mostu minister, wojewoda, posłanka PO Małgorzata Chmiel i prezydent podpisali deklarację współpracy w zakresie przygotowania Światowego Zlotu Skautów na Wyspie Sobieszewskiej.

Na zakończenie oficjalnej części uroczystości strażacy przeciągnęli na łodzi linę ze stałego lądu na wyspę - dokładnie w miejscu, w którym stopniowo rósł będzie nowy most.

A stary, pontonowy? Po oddaniu nowego zostanie rozebrany, ale nie pójdzie “na żyletki”. Będzie jeszcze potrzebny, prawdopodobnie w innym miejscu w Gdańsku.

Elżbieta Mogilnicka - wyspiarka mieszkająca najbliżej mostu pontonowego.
Elżbieta Mogilnicka - wyspiarka mieszkająca najbliżej mostu pontonowego.
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Elżbieta Mogilnicka starego nie żałuje. Od trzydziestu lat bezustannie słyszy jednostajne “klapanie” aut po moście pontonowym - mieszka wraz z mężem w Sobieszewie, w domu usytuowanym najbliżej “pontonowca”. Za to widok z tarasu mają przepiękny.

Pani Elżbieta urodziła się w Świbnie, mąż w Sobieszewie. Dzieci, wychowane na wyspie, pobudowały tu swoje domy.

- No fajnie, że będzie ten most. Ja osobiście dużo się z wyspy nie ruszam, do urzędu tylko i do lekarza specjalisty, ale dla sąsiadów pracujących w Gdańsku to będzie wybawienie - mówi Elżbieta Mogilnicka. - Ulgą będzie brak ciągłego turkotu za oknem. Mimo upływu lat jakoś nie mogę się do niego przyzwyczaić, nic tylko sznur aut w te i z powrotem. Jak jest chwila przerwy w tym hałasie, człowiek się zastanawia co się stało, czegoś brakuje. Mam nadzieję, że nowy most będzie bezgłośny.

Wyspiarka (jak mówi o sobie z dumą) pamięta jak jeździła do szkoły do Gdańska. Autobus dojeżdżał do przeprawy na Wiśle, ludzie przesiadali się na prom i po drugiej stronie wsiadali w następny autobus. Kiedy rzeka zamarzała w zimie dzieciaki przeprawiały się pieszo po lodzie na drugi brzeg.

A później był pierwszy most: - Taki śmieszny, jednopasmowy, złożony z małych wojskowych pontoników - wspomina. - Panowie chorągiewkami kierowali ruchem z dwóch brzegów. Autobusy też jeszcze po nim jeździć nie mogły.

A teraz? - Teraz czekam na finał budowy. Do tego czasu pewnie będzie głośno, ale 30 lat “klapania’ człowiek przeżył, to te kilka miesięcy budowy też przeżyje. Z radością będę czekać na koniec - oznajmia Elżbieta Mogilnicka.

Czytaj także: 

Koniec z pontonem. Będzie prawdziwy most w Sobieszewie [WIZUALIZACJE]

Zwycięzca przetargu na budowę mostu na Wyspę Sobieszewską wyłoniony

Most w Sobieszewie coraz bliżej - podpisano umowę z wykonawcą robót

Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora