Prezydent Gdańska o Pomorzu: „Dla rozwoju naszych miast potrzebujemy silnej metropolii”

- Walka o ludzi i talenty między ośrodkami metropolitalnymi różnych krajów będzie rosła - przewiduje prezydent Gdańska Paweł Adamowicz w wywiadzie dla „Dziennika Bałtyckiego”. Dlatego - jak podkreśla - Pomorze potrzebować będzie silnej metropolii. Czy jego zdaniem możliwe jest jej utworzenie?

Prezydent Gdańska o Pomorzu: „Dla rozwoju naszych miast potrzebujemy silnej metropolii”
A
A
data publikacji: 29 marca 2018 r.

Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek i prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podczas spotkania zarządu Stowarzyszenia Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot (2015 r.)
Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek i prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podczas spotkania zarządu Stowarzyszenia Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot (2015 r.)
Fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

W wywiadzie, który ukazał się w czwartek, 29 marca, 2018 r. prezydent Gdańska Paweł Adamowicz przekonuje, że dla dalszego rozwoju miast Pomorza potrzebna jest metropolia. Podkreśla, że do jej powstania i utrzymania jej w sile niezbędna jest instytucjonalizacja współpracy metropolitalnej.

- Do budowania metropolii potrzebne są nam instytucje. To instytucje utrwalają, uczą nawyków, budują pewna kulturę. Instytucje są przeciwieństwem „bycia na próbę” - mówi prezydent na łamach „Dziennika Bałtyckiego”. - Różne formy współpracy, istniejące wcześniej, niekiedy mogły nawet okazywać się efektywne, ale polegało to na „związku na kocią łapę”.

Prezydent przekonuje, że taki model sprawdza się do pierwszych kryzysów, ale jeśli o współpracy myśleć poważniej, mając na uwadze jej trwałość i dbanie o wzajemne relacje (polegające m.in. na kompromisach), to trzeba wypracować stałe ramy i systematyczność. A to osiągnie się tylko dzięki instytucjonalizacji.

Dobrym początkiem tego procesu było utworzenie w 2011 roku Stowarzyszenia Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot. Ale prezydent Adamowicz podkreśla, że to za mało, i potrzebna jest ustawa metropolitalna - taka jaką może się dziś pochwalić Śląsk i Zagłębie. Stowarzyszenie Obszar Metropolitalny nie powstrzymuje bowiem włodarzy przed separatyzmami i „sobiepaństwem”, do tego jego przyszłość jest niepewna.

- Istnieje niebezpieczeństwo, że po roku 2023, kiedy zabraknie przysłowiowej marchewki, czyli pieniężnej zachęty, być może niektórzy wójtowie, burmistrzowie czy prezydenci dojdą do wniosku, że współpraca metropolitalna nie jest już tak ważna. Nie wiemy przecież, kto przejmie przywództwo w poszczególnych gminach w najbliższych wyborach w listopadzie 2018 r. Kolejna kadencja władz samorządowych będzie bardzo ważna m.in. ze względu na trwałość projektu metropolitalnego.

Jego zdaniem, ustawa usprawniłaby np. planowanie przestrzenne, przy jednoczesnym zachowaniu suwerenności gmin.

- Dzisiaj każda z mniejszych gmin wynajmuje do planowania zewnętrznych urbanistów. Plany są więc sporządzane w oparciu o różne metodologie i szkoły - mówi Adamowicz. - Planujemy w sposób niezintegrowany, nieprzemyślany, ze względu na bieżące potrzeby czy w oparciu o nasze wyobrażenia. Przestrzeń źle zaplanowaną, źle zabudowaną, trudno przywrócić do stanu, który nazywamy „na ludzką miarę”. (…) Instytucja metropolitalna mogłaby dostarczyć merytorycznych narzędzi i zachęcić np. wójtów danego powiatu, by wspólnie utworzyli pomocnicze biuro urbanistyczne, które byłoby przechowalnikiem wiedzy urbanistycznej dla wszystkich gmin, funkcjonującym niezależnie od cyklu wyborczego i zmieniających się twarzy w urzędzie gminy.

W metropolii prezydent upatruje przyszłość, nie tylko dla polskich miast. - Walka o ludzi, o talenty, pomiędzy ośrodkami metropolitalnymi różnych krajów, będzie rosła - przekonuje w wywiadzie. - Dzisiaj burmistrz Londynu, globalnej metropolii, może siedzieć z założonymi rękoma i niczego w tej sprawie nie robić, siła przyciągania tej metropolii i jej rozpoznawalność są tak duże. My możemy znaleźć się na szarym końcu w kolejce po talenty. Musimy konkurować z innymi metropoliami.

Prezydent podkreśla, że Pomorze ma wszelkie atuty niezbędne od bycia atrakcyjną metropolią dla gości z całej Europy. Te atuty to m.in. wysoka jakość życia przy jednoczesnej kameralności, bezpieczeństwo, i piękny region.

- Dzisiaj musimy myśleć bardzo metropolitalnie i bardzo międzynarodowo. A przynajmniej powinni tak myśleć ci, którzy odpowiadają za swoje gminy, uniwersytety, przedsiębiorstwa. Jesteśmy za mali, by nie myśleć globalnie, i za duzi, żeby żyć tylko w regionalnej perspektywie.

Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora