Polacy nie gęsi, czyli sztuka mówienia po polsku. Bezcenna

W niedzielę, 31 stycznia, zakończenie Euro 2016. Zawodnicy i trenerzy zespołów zagranicznych chwalą organizację polskich mistrzostw Europy. A jak radzą sobie z naszym językiem ojczystym? Chrząszcz, księżyc, przypowieść, przyczepa, pępek, książka. Niektóre miny zawodników i trenera - bezcenne.

Polacy nie gęsi, czyli sztuka mówienia po polsku. Bezcenna
A
A
data publikacji: 30 stycznia 2016 r.

Piotr Chrapkowski sprawdza umiejętność posługiwania się językiem polskim u swoich zagranicznych kolegów
Piotr Chrapkowski sprawdza umiejętność posługiwania się językiem polskim u swoich zagranicznych kolegów
ZPRP

Polscy piłkarze ręczni zakończyli już swoją przygodę z Euro 2016. Przed nami jeszcze niedzielne mecze o brąz (Norwegia – Chorwacja, godz. 15.00) i złoto (Hiszpania – Niemcy, godz. 17.30).

Mistrzostwa Europy rozgrywane w Polsce od 15 stycznia 2016 r. cieszą się ogromnym zainteresowaniem kibiców, których tłumy zasiadają (zasiadały) w halach w Krakowie, Katowicach, Wrocławiu i Gdańsku. Tłumnie jest też w Strefach Kibica. Organizację całego turnieju chwalą piłkarze ręczni, trenerzy i działacze wszystkich startujących reprezentacji.

W związku z tym Piotr Chrapkowski, rozgrywający polskiej drużyny narodowej, postanowił sprawdzić, jak z naszym językiem ojczystym radzą sobie czołowi piłkarze ręczni Europy oraz Manolo Cadenas, trener reprezentacji Hiszpanii i klubu Orlen Wisła Płock.

O tym, że "Polacy nie gęsi, iż swój język mają" - pisał już w XVI wieku polski poeta i prozaik Mikołaj Rej. Chrapkowski, mając to pewnie na uwadze, rzucił zagranicznym kolegom kilka prostych słów: chrząszcz, księżyc, przypowieść, przyczepa, pępek, książka. A na deser: w Strzebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie.

Próby uporania się z językiem polskim znakomite a miny niektórych zawodników i trenera - bezcenne. To trzeba po prostu zobaczyć.

 

Film udostępniony dzięki ZPRP
 

Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora