Po manifestacjach. Starcia z policją, zatrzymania [WIDEO]

Marsz Równości i kontrmanifestacja sympatyków ugrupowań prawicowych przeszły w sobotę, 21 maja, ulicami Gdańska. Policja nie dopuściła do spotkania uczestników zmieniając w ostatniej chwili trasę Marszu Równości. Pięć osób zatrzymano, w tym jedną podejrzaną o czynną napaść na policjanta.

Po manifestacjach. Starcia z policją, zatrzymania [WIDEO]
A
A
data publikacji: 21 maja 2016 r.

W Marszu Równości wzięło udział około 800 osób
W Marszu Równości wzięło udział około 800 osób
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

- Na 21 maja zabezpieczyliśmy warunki do organizacji kilkunastu manifestacji i jednego marszu - mówi Emilia Salach, kierownik Referatu Prasowego w Wydziale Promocji, Informacji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Gdańska. - Tymczasem większość z organizatorów zapowiadanych manifestacji nawet nas nie powiadomiła o ich odwołaniu. To przedstawiciele prezydenta Gdańska musieli kontaktować się z organizatorami i sprawdzać, czy manifestacje odbędą się czy jednak nie. To brak szacunku do demokratycznych zasad i lekceważenie wysiłku i kosztów, które poniosło Miasto.

Według policji w Marszu Równości wzięło udział ok. 800 osób, w kontrmanifestacji 200.

Policja nie potwierdza, że wśród zatrzymanych jest córka radnej Anny Kołakowskiej koordynatorki manifestacji. Nasz fotoreporter nagrał jednak moment zatrzymania dziewczyny obok przystanku Brama Oliwska.
 


Dwa zamiast piętnastu

Liczba zapowiadanych 15 manifestacji zmniejszała się od piątku, 20 maja, z godziny na godzinę, aby w rezultacie w sobotnie popołudnie, 21 maja, okazało się, że odbędą się jedynie dwie: Marsz Równości oraz kontrmanifestacja sympatyków prawicy, koordynowana przez gdańską radną PiS Annę Kołakowską z Ruchu Kontroli Władzy.

Uczestnicy Trójmiejskiego Marszu Równości, którego organizatorem jest Stowarzyszenie na rzecz osób LGBT - Tolerado gromadzili się na Targu Węglowym już od godz. 12. Do godz. 15 zebrało się około 800 demonstrantów. Otoczeni byli ogrodzeniem i policyjnym kordonem. Na przeciwko nich ustawili się kontrmanifestanci, skandując hasła m.in “Normalna rodzina chłopak i dziewczyna”, "Nie czerwona, nie tęczowa, tylko Polska narodowa".

- Uważamy że nie wystarczy potępiać zło, nie wystarczy potępiać dewiację, ale trzeba się przeciwstawiać jej czynnie, dlatego nie zamierzamy dopuścić, żeby parada homoseksualistów wyszła na ulice - zapowiadali.

To się jednak nie udało. Choć uczestnicy antymarszu zablokowali wyjście z Targu Węglowego, policja przekierowała Marsz Równości w kierunku Huciska, oddzielając obie grupy kordonem funkcjonariuszy. Kiedy uczestnicy antymarszu ruszyli z Targu Węglowego w kierunku Huciska, policja poinformowała ich, że marsz stał się nielegalny, ponieważ był zarejestrowany jako manifestacja stacjonarna.
 


Pięć osób zatrzymanych

Na wysokości starego Żaka (dziś budynek Rady Miasta Gdańska) doszło do starcia policji z grupą osób, które oddzieliły się od rozwiązanej manifestacji sympatyków prawicy. Ze strony kontrmanifestantów poleciały kostki brukowe, ale po komunikacie policji, że użyje środków przymusu bezpośredniego większość osób się wycofała.

Marsz Równości skierował się ulicą 3 Maja na Plac Zebrań Ludowych, wciąż otoczony policjantami, skąd około godz. 17 jego uczestnicy zaczęli się rozchodzić.

- Rok temu też szliśmy otoczeni kordonami policji - mówi Marta Magott, koordynatorka Trójmiejskiej Prady Równości. - A nasi przeciwnicy usiłowali nam przeszkodzić. Dziś też to nie zepsuje naszego święta. W razie agresji czy ataków mamy opracowaną taktykę: zachowujemy się pokojowo, rozchodzimy się.

Do spotkania obu grup nie doszło, policja utrzymała bezpieczny dystans między uczestnikami Marszu Równości a grupą osób, które próbowały dotrzeć do Placu Zebrań Ludowych.

- Zatrzymaliśmy pięć osób - mówi Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - W tym jedną za czynną napaść na policjanta, ale cały czas analizujemy nagrania z monitoringu i kamer, które mieli ze sobą policjanci. Ustalamy, czy doszło do łamania prawa. Nie wykluczamy następnych zatrzymań.


OD POCZĄTKU DO KOŃCA, CZYLI ZBIÓRKA, PRZEMARSZ, STRACIA Z POLICJĄ 

Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

- W Marszu Równości wzięło udział 800 osób, wśród marszu przeciwników było około 200 osób - mówi Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - Pięć osób zostało zatrzymanych, jednej zostanie najprawdopodobniej postawiony zarzut napaści na policjanta. 

Marsz Równości dotarł spokojnie do Placu Zebrań Ludowych. Jego uczestnicy, których było około 500-600 osób, już się rozeszli.

- Było radośnie i spokojnie - mówili uczestnicy Marszu Równości.

Policji udało się nie dopuścić do spotkania obu grup i ewentualnej konfrontacji. Przejeznde są już drogi, w ty, Al. Zwycięstwa, która przez moment była zablokowana.
 

gdansk.pl

gdansk.pl

W okolicach przystanku tramwajowego przy pl. Zebrań Ludowych jest kilkudziesięcioosobowa grupa agresywnie zachowujących się osób. Teren jest obstawiony przez policję: jest około 300 mundurowych. Słychać huk petard, policjanci zatrzymali kilka osób, w tym córkę Anny Kołakowskiej, radnej Gdańska z ramienia PiS. 

Członkowie kontrmanifestacji zgromadzili się przy al. Zwycięstwa na wysokości ul. Kopernika. Policja nie pozwala im wejść na jednię, wzywa do zachowania porządku, nie dopuszcza do przedostania się w okolice Placu Zebrań Ludowych.

Manifestantow dużo mniej niż na Targu Węglowym.


Alicja Katarzyńska/www.gdansk.pl

Policja zagrodziła drogę kontrmanifestacji na wysokości Rady Miasta Gdańska (dawny Żak). Zapowiedziała użycie środków przymusu bezpośredniego kiedy za policyjny kordon poleciały kostki brukowe.

Manifestacja LGTB idzie spokojnie w kierunku Urzędu Miasta.


Z godziny na godzinę zmienia się ilość manifestacji, które odbywać się mają w sobotę, 21 maja. Jeszcze w czwartek, 19 maja, było ich 14. W piątek, 20 maja, o godz. 15.40 już 10. Niespełna trzy godziny później - o 18.30 - ta liczba zmalała do 9. W sobotę, 21 maja, odwołane kolejne trzy. O godz. 14.30 zapowiadano już tylko 6 manifestacji.

Organizowanie manifestacji potwierdziły m.in. Trójmiejski Marsz Równości, którego organizatorem jest Stowarzyszenie na rzecz osób LGBT – Tolerado. Jego uczestnicy gromadzili się na Targu Węglowym od godz. 12. Do godz. 15 zebrało się kilkuset demonstrantów. Otoczeni byli ogrodzeniem i policyjnym kordonem.
 

PRZYGOTOWANIA DO MARSZU RÓWNOŚCI

Piotr Mirowicz/www.gdansk.pl

Piotr Mirowicz/www.gdansk.pl

UCZESTNICY ANTYMARSZU

Piotr Mirowicz/www.gdansk.pl

Piotr Mirowicz/www.gdansk.pl



Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora