„Po drugiej stronie bramy” - powstaje film o Biskupiej Górce

O pięknie tego miejsca i niezwykłych ludziach, którzy tu kiedyś mieszkali opowie film realizowany przez Stowarzyszenie Waga z Biskupiej Górki. To jeden z elementów akcji rewitalizacyjnej - oprócz remontów, na które przeznaczono 28 mln zł - prowadzonej w dzielnicy przez Biuro Rozwoju Gdańska. - BRG ogłosiło konkurs na działania miękkie rewitalizacyjne na Biskupiej Górce i wygraliśmy go - mówi Elżbieta Jachlewska, producentka filmu i wiceprezeska Stowarzyszenia.

„Po drugiej stronie bramy” - powstaje film o Biskupiej Górce
A
A
data publikacji: 08 sierpnia 2017 r.

Głównym bohaterem filmu jest ekscentryczny lekarz i astronom Nastaniel Mateusz Wolf. W tę postać wcieli się Krzysztof Baliński
Głównym bohaterem filmu jest ekscentryczny lekarz i astronom Nastaniel Mateusz Wolf. W tę postać wcieli się Krzysztof Baliński
Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Na Biskupiej Górce to niecodzienny widok: na nasyp przy kanale Raduni wbiega mężczyzna w renesansowej peruce i białych podkolanówkach, a z dołu próbuje dotrzymać mu kroku drugi, trzymający w ręku kamerę. Kilka osób obserwuje tę scenę. Ujęcie trzeba powtórzyć. To ekipa filmowa realizująca fabularyzowany dokument o dzielnicy. Ten, który się wspina to Krzysztof Baliński - gra głównego bohatera, człowiek z kamerą - to operator Wojciech Ostrowski. Tytuł dzieła - “Po drugiej stronie bramy”.

- Chcemy pokazać piękno tej dzielnicy, jej potencjał i przedstawić historyczne postaci związane z dzielnicą - mówi Elżbieta Jachlewska, producentka filmu i wiceprezeska Stowarzyszenia Waga, od lat działającego na rzecz rewitalizacji tej dzielnicy. - Dziś już nieco zapomniane. Wydaje się, że ta dzielnica od zawsze była taka zaniedbana: zniszczone budynki, dziury w ulicach, nawet brak ogrzewania w budynkach, a przecież ta część miasta była kiedyś przepiękna.

Elżbieta Jachlewska, producentka filmu i wiceprezeska Stowarzyszenia Waga, od lat działającego na rzecz rewitalizacji dzielnicy
Elżbieta Jachlewska, producentka filmu i wiceprezeska Stowarzyszenia Waga, od lat działającego na rzecz rewitalizacji dzielnicy
Grzegorz Mehring/gdansk.pl


Miłośnicy Biskupiej Górki i znawcy jej tajemnic porównują ją nawet do paryskiej dzielnicy Montmartre. Nieco na wyrost? Elżbieta Jachlewska twierdzi, że nie. - Na wyrost? Ale skąd! Zrobiłam kiedyś zdjęcia na paryskim Montmartre i pokazałam je znajomym wraz z fotografiami z Biskupiej Górki. Bardzo trudno im było odróżnić te miejsca od siebie.

XVIII - wieczny zwolennik szczepionek, reformatorka stroju kobiecego, wynalazca trwałej parowej - oni tu kiedyś mieszkali

Głównym bohaterem filmu jest niezwykle barwna postać - ekscentryczny lekarz Nataniel Mateusz Wolf, z zamiłowania astronom, który mieszkał w Gdańsku w połowie XVIII wieku, a na Biskupiej Górce wybudował obserwatorium astronomiczne o nazwie “Dostrzegalnia gwiazd”. Był propagatorem idei szczepień ochronnych - bardzo wtedy nowatorskich.

Operator Wojciech Ostrowski i aktor Krzysztof Baliński wymieniają ostatnie uwagi przed ujęciem
Operator Wojciech Ostrowski i aktor Krzysztof Baliński wymieniają ostatnie uwagi przed ujęciem
Grzegorz Mehring/gdansk.pl


- Tu prowadził badania, kazał się też tu pochować, w trumnie wypełnionej specjalną, przygotowaną przez siebie miksturą - opowiada Jachlewska. - W testamencie napisał, żeby go odkopać po 100 latach. Miał wyglądać jak żywy [od red.: płyn był rodzajem formaliny]. Niestety, kiedy go odnaleziono po latach, okazało się, że trumna uległa zniszczeniu - prawdopodobnie z powodu działań wojennych prowadzonych niedaleko - płyn wyciekł, a w trumnie były tylko kości.

Dziś nikt już nie pamięta, gdzie się znajdował grób, ale nie zniechęca to poszukiwaczy.

- Podobno na Biskupiej Górce był gdzieś przepiękny grobowiec, wciąż trwają jego poszukiwania - mówi Jachlewska. - Grupa zapaleńców twierdzi, że jest już blisko. Nataniel zawarł w testamencie wskazówki: chciał być pochowany “twarzą na Gdańsk”, żeby widzieć miasto, więc jego grób musi być gdzieś na wzgórzu.

Miłośnicy Biskupiej Górki i znawcy jej tajemnic porównują ją do paryskiego Montmartre
Miłośnicy Biskupiej Górki i znawcy jej tajemnic porównują ją do paryskiego Montmartre
Grzegorz Mehring/gdansk.pl


Taki też będzie początek filmu: Nataniel Wolf budzi się, wychodzi z grobowca i ... zaczyna zwiedzać Biskupią Górkę. Na swej drodze spotyka nietuzinkowych mieszkańców. Będzie ich siedmioro, a wśród nich?

Elżbieta Jachlewska: - Mennonita, który zbudował kolejkę linową na Biskupią Górkę; Clara Stryowska-Baedeker - doktorka medycyny, krytyczka gorsetów zniekształcających kobiece ciała (z mężem malarzem Wilhelmem Stryowskim mieszkali nad Radunią, w pięknym domu z ogrodem); pisarka Stanisława Przybyszewska, zmarła w wielkie biedzie, prawdopoodobnie z głodu.

Pojawią się też współcześni bohaterowie: Brunon Zwarra piszący książki o Biskupiej Górce i Adolf Skokowski - legendarny fryzjer, który robił tu po wojnie trwałą parową, jako jedyny w Polsce. Pracował jeszcze nawet po 90-ce.

- Adolf Skokowski tę recepturę na płyn dostał podobno od innego fryzjera, ale potem tylko on jej używał. Loki były po niej “trwałe, miękkie, a włosy niespalone”. Kolejki do zakładu wiły się aż na ulicę! - śmieje się Jachlewska. - Urządzenie, którym wykonywał tę fryzurę też było imponujące: z czajnika rurka prowadziła do rodzaju pojemnika, a potem to “coś” łączyło się z lokami.

Elżbieta Jachlewska: - Zmarł chyba w 2011, bo nasz pierwszy lokal, w którym mieściło się Stowarzyszenie Waga był właśnie w dawnym zakładzie fryzjerskim. Wdowa po panu Adolfie przekazała nam pamiątki po nim. Mamy więc jego suszarkę, krzesła, lustro.

Kto dziś ma recepturę? Nie wiadomo. Wieść o trwałej parowej zniknęła wraz z modą.

Jak w starym kinie -  czarno-biały film

Film jest czarno biały i... niemy. Pomiędzy filmowymi kadrami wplecione będą plansze z napisami wyjaśniającymi akcję i postaci. Zupełnie jak w starym kinie. To zabieg po części artystyczny, a po części wynikający z konieczności - środki na film są zbyt szczupłe, by pozwolić sobie na większą formę.

Powstaje film czarno biały i... niemy - jak w starym kinie
Powstaje film czarno biały i... niemy - jak w starym kinie
Mat. Stowarzyszenia WAGA

Premiera planowana jest na listopad, a ponieważ do filmów niemych grano muzykę na żywo, twócy chcą zachować ten klimat. Podczas premiery, która odbędzie się w Gdańskiej Szkole Wyższej, zagra Zagan Acoustic, czyli Paweł Zagańczyk.

Dzień premiery stanie się też okazją do rozmowy o przyszłości dzielnicy. Odbędzie się debata mieszkańców i przedstawicieli Biura Rozwoju Gdańska, Wydziału Rozwoju Społecznego oraz przedstawicieli Władz Miasta Gdańska, którzy przedstawią plany rozwoju dzielnicy i jej rewitalizacji. Przeznaczono na nią 28 mln zł i rozpocznie się w 2018 roku.  

Skąd w ogóle pomysł na film?

- Biuro Rozwoju Gdańska ogłosiło konkurs na działania miękkie rewitalizacyjne na Biskupiej Górce i wygraliśmy go - mówi Elżbieta Jachlewska, producentka filmu i wiceprezeska Stowarzyszenia Waga, od lat działającego na rzecz rewitalizacji tej dzielnicy. - Realizujemy więc film, a przedtem jeszcze warsztaty teatralne dla osób zainteresowanych uczestnictwem w naszej produkcji w roli statystów. Jeden z uczestników zagra nawet bardziej znaczącą rolę.



Anna Umięcka (0)
www.gdansk.pl
wcześniejsza wiadomość
“Generał Zaruski”: flagowy żaglowiec Gdańska - trzeci w regatach
późniejsza wiadomość
Już ponad 6 tys. wniosków o świadczenia rodzinne. Czas je…