Oslo, San Francisco, a może Pekin? Wsparcie dla pomorskich firm [ROZMOWA]

O wyjątkowości i wielokierunkowości projektu Pomorski Broker Eksportowy, którego celem jest wsparcie firm z Pomorza w ekspansji na rynkach zagranicznych, o strategicznych kierunkach eksportowych i o instytucji brokera eksportowego rozmawiamy z Michałem Szarańcem z Gdańskiego Inkubatora Przedsiębiorczości STARTER.

Oslo, San Francisco, a może Pekin? Wsparcie dla pomorskich firm [ROZMOWA]
A
A
data publikacji: 16 października 2017 r.

Michał Szaraniec z GIP STARTER - jeden z 14 brokerów projektu PBE zaprasza do kontaktu!
Michał Szaraniec z GIP STARTER - jeden z 14 brokerów projektu PBE zaprasza do kontaktu!
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Izabela Biała: Jaki jest cel projektu Pomorski Broker Eksportowy?

Michał Szaraniec: - Budowanie pozycji eksportowej województwa pomorskiego, czyli mówiąc kolokwialnie “wyciąganie za uszy firm małych i trochę nieśmiałych”, a także pokazywanie możliwości firmom bardziej dojrzałym. Pomorski Broker Eksportowy realizowany jest w partnerstwie sześciu instytucji, które w swoją działalność mają wpisaną stymulację rozwoju gospodarczego w naszym regionie. Liderem jest Agencja Rozwoju Pomorza.

Warto podkreślić, że PBE to unikatowy projekt w skali nie tylko polskiej, ale także europejskiej. Tylko w Danii znaleźliśmy podobny przykład długofalowego kompleksowego wsparcia lokalnych przedsiębiorców w jednym regionie. Przedsięwzięcie jest warte ponad 84 mln zł, z czego ponad 64 mln zł stanowi dotacja ze środków unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego.

“Brokera” będziemy realizować do czerwca 2023 roku. Działamy w sposób wielokierunkowy, wykorzystując wiedzę, kontakty i doświadczenie poszczególnych partnerów projektu.

Jakie są te kierunki działań?

- Z jednej strony organizujemy wyjazdy na misje gospodarcze, konferencje czy targi, gdzie spotykamy się z tamtejszymi partnerami i pokazujemy otoczenie gospodarcze danego kraju czy regionu. Z drugiej - oferujemy firmom granty na rozwój działalności eksportowej. Mogą one służyć np. współfinansowaniu wyjazdów w rejony niszowe, jak np. targi elektroniki w Australii. Dla nas, ze względów finansowych nie byłoby racjonalne angażować się w organizację takiego wydarzenia, ale firma może aplikować o grant i jeżeli przekona nas, że wyjazd na Antypody jest dla niej konieczny, by spotkać się osobiście z potencjalnym kontrahentem - może to zrobić.

Poza tym oferujemy jeszcze udział w bezpłatnych seminariach dotyczących specyfiki wybranych rynków światowych i, również bezpłatne, badanie potencjału eksportowego firmy. No i mamy jeszcze 14 brokerów eksportowych, ja jestem jednym z nich.

Norweski Alesund - czyżby miejsce, gdzie pomorskie firmy mogą się odnaleźć ze swoimi usługami i produktami?
Norweski Alesund - czyżby miejsce, gdzie pomorskie firmy mogą się odnaleźć ze swoimi usługami i produktami?
Fotolia.pl

Kim jest zatem broker eksportowy?

- Broker eksportowy to człowiek pierwszego kontaktu. Można do niego przyjść na cotygodniowe dyżury w siedzibie Agencji Rozwoju Pomorza w Olivia Business Centre i porozmawiać o tym, czy i w jaki sposób dana firma może skorzystać z Pomorskiego Brokera Eksportu. Zadaniem brokera jest także informowanie o tym, co w danym momencie dzieje się w projekcie. Dzięki temu firmy wiedzą jakie mają opcje, mogą wygodnie prowadzić swoją codzienną działalność, będąc jednocześnie poniekąd wyręczane, jeśli chodzi o aspekt planowania działań eksportowych.

Realizacja projektu jest już w toku. Proszę zatem nakreślić pokrótce to, co już się wydarzyło i na co można liczyć w najbliższym czasie.

- Była już wizyta w Londynie na targach edukacyjnych BETTShow, na targach nowych technologii Mobile World Congress w Barcelonie i na hanowerskim CeBIT. W listopadzie ARP organizuje misję gospodarczą do Chin, która będzie połączona z otwarciem Biura Pomorskiego w Pekinie powstającym w ramach Pomorskiego Brokera Eksportu, w tym samym miesiącu będzie także wyjazd na wydarzenie eksportowe do Londynu. W najbliższych planach mamy także podobne wydarzenie w Berlinie.

Zamknęliśmy już nabór do pierwszego konkursu grantowego. Firmy mogą pozyskać maksymalnie 40 tys. zł na swoją działalność eksportową, przy czym wkład własny wynosi tu 50 proc.

Tylko w tym jednym konkursie mamy 5 milionów złotych do rozdysponowania. Przy założeniu, że każda firma będzie aplikowała o maksymalny grant, 125 podmiotów może z niego skorzystać. Chciałbym zaznaczyć, że konkursy grantowe będziemy organizować cyklicznie.

“Misja gospodarcza” to brzmi dumnie. Proszę naszkicować plan takiej przykładowej misji.

- Szkic danej misji, czy innego wydarzenia eksportowego, znany jest potencjalnym uczestnikom już na etapie ogłoszenia naboru. W przypadku Londynu będziemy się spotykali z London and Partners, lokalną agencją inwestycyjną wspierającą przyciąganie inwestycji do brytyjskiej metropolii. Zaczynamy od ogólnego spotkania z przedstawicielami agencji, następnie odbędą się bardziej szczegółowe rozmowy poświęcone: otoczeniu prawnemu w Wielkiej Brytanii (tematem będą z pewnością także ewentualnie zagrożenia prawne ze strony Brexitu), obsłudze finansowo - księgowej, możliwym do uzyskania grantom i zachętom inwestycyjnym w Londynie. Mamy też dodatkowy punkt zaczepienia - w czasie naszej misji w ambasadzie RP odbędzie się impreza skierowana do polskich przedsiębiorców działających w Wielkiej Brytanii lub zainteresowanych ekspansją na rynek brytyjski. Czekają nas także spotkania z potencjalnymi partnerami biznesowymi i niewykluczone, że także z tamtejszym funduszem venture capital.

Kalifornia i jej stolica San Francisco to także kierunek, w którym spoglądają pomorskie firmy
Kalifornia i jej stolica San Francisco to także kierunek, w którym spoglądają pomorskie firmy
Phitha Tanpairoj / Fotolia.pl

Czy jest to uniwersalna formuła dla misji organizowanych w ramach PBE?

- Każdy rynek i wyjazd ma swoją specyfikę. Punktem zaczepienia jest zazwyczaj wydarzenie wokół którego planujemy spotkania skierowane do naszych klientów, poszerzające główny wątek misji. W przypadku Londynu będzie to impreza w ambasadzie RP, w Berlinie pretekstem będzie wydarzenie startupowe. Tak samo jest z targami: nie jeździmy na nie po to, by rozdawać wizytówki. To pretekst do organizacji wydarzenia eksportowego, jeden z jego punktów.

Wymienił pan Chiny, Wielką Brytanię, Niemcy - czy to są kierunki strategiczne dla rozwoju eksportu z Pomorza?

- Nakreśliliśmy kierunki strategiczne i te kierunki będą wdrażane od przyszłego roku. Wymienione kierunku zostały wybrane przez pomorskie firmy, które poprosiliśmy o wskazanie potencjalnych rynków. Zbadaliśmy także potencjał wybranych przez przedsiębiorców rynków pod kątem absorpcji produktów i usług, które mamy w województwie pomorskim. To wynik pracy analityków, którzy porównali potencjał/popyt w danej branży w kraju ewentualnego importera i zestawili go z potencjałem w województwie. Bazujemy na analizach jakościowych rozmawiając bezpośrednio z firmami, a z drugiej strony z pomocą statystyk przekładamy te analizy na konkretne liczby. Rynkami strategicznymi dla pomorskich firm są Skandynawia, Stany Zjednoczone i Chiny.

Czyli wcale nie Niemcy i Wielka Brytania?

- Wykluczyliśmy poniekąd zachodnią Europę z kierunków strategicznych, jako rynek na który najłatwiej jest dotrzeć. Będą organizowane wyjazdy do krajów europejskich, natomiast siła ciążenia pójdzie w kierunku wspomnianych kierunków strategicznych, gdzie nasi eksporterzy mogą rozpocząć działalność, bo oferują odpowiednie produkty i usługi, ale jest im tam z różnych względów trudniej dotrzeć. Chiny to dystans i koszt, ale także bariera kulturowa, dlatego otwieramy w Pekinie swoje biuro. Skandynawia jest dla naszego województwa z kolei bardzo ciekawym rynkiem z oczywistych względów geograficznych i pewną znajomość tego rynku przez przedsiębiorców z naszego województwa. Jeżeli odniesiemy to do całej Polski, są to argumenty za naszą przewagą. Firmy z województwa świętokrzyskiego nie będą raczej eksportowały do Norwegii, z pomorskiego jak najbardziej.

Wracając do Chin. Czy ze względu na osadzenie biura Pomorskiego Brokera Eksportu w Pekinie, działania będą się koncentrowały wokół stolicy Chin? Czy celujecie w konkretne prowincje?

- Prace nad osadzeniem biura PBE w Chinach przebiegają stopniowo. Obecnie skupiamy się na badaniu rynku, aby w sposób przemyślany i efektywny wprowadzić biuro Pomorskiego Brokera do Chin. Na ten moment interesują nas prowincje nadmorskie i rozwijany na tych obszarach przemysł stoczniowo-logistyczny.

W Pekinie Pomorski Broker Eksportowy jeszcze w 2017 r. odtworzy swoje biuro
W Pekinie Pomorski Broker Eksportowy jeszcze w 2017 r. odtworzy swoje biuro
Leonid Andronov / Fotolia.pl

A Stany Zjednoczone? Czyżby rynek polonijny?

- Nie. Na bieżącym etapie Interesuje nas bardziej zachodnie niż wschodnie wybrzeże, są to destynacje typowo technologiczne. Na pewno skupimy się na Dolinie Krzemowej, ale nie dlatego że chcemy ją podbić. To bardzo trudne, trzeba mieć naprawdę wyborny produkt i precyzyjną strategię ekspansji żeby tam zaistnieć. Natomiast warto poznać ten sprawdzony ekosystem. Polska Agencja Inwestycji i Handlu ma w Kaliforni, w San Francisco, swoje biuro handlowe, z którym właśnie nawiązujemy współpracę, stąd liczymy na wsparcie przy organizacji misji gospodarczej. Będzie to o tyle większe wydarzenie niż targi, że chcemy w jej trakcie zobaczyć przynajmniej dwa, nieco różniące się regiony. Kalifornię i prawdopodobnie Nevadę, gdzie także rozwijają się obecnie nowe technologie. W tym stanie nastąpiła niedawno zmiana, odchodzą od kasyn i rynku rozrywek w stronę technologii. Ponieważ Nevada nie jest jeszcze tak konkurencyjnym rynkiem jak Kalifornia, nasi klienci mogą mieć tam większą szansę na sukces.

Polecamy lekturę strony internetowej Pomorskiego Brokera Eksportowego. Znaleźć można na niej precyzyjne opisy wszystkich działań planowanych w ramach projektu: od zakończonych, poprzez aktualnie realizowane aż po planowane.