Okazała inauguracja, ale beniaminek bez szans w starciu z triumfatorem Ligi Mistrzów

Nie było niespodzianki w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie. Piłkarze ręczni Wybrzeża Gdańsk zdecydowanie słabsi od mistrza Polski Vive Tauron Kielce, z którym przegrali różnicą 12 goli. Mecz obserwowało 5 tysięcy widzów.

Okazała inauguracja, ale beniaminek bez szans w starciu z triumfatorem Ligi Mistrzów
A
A
data publikacji: 10 września 2016 r.

Atakuje Mateusz Wróbel z Wybrzeża, obok Karol Bielecki (z lewej), król strzelców igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro oraz Mariusz Jurkiewicz
Atakuje Mateusz Wróbel z Wybrzeża, obok Karol Bielecki (z lewej), król strzelców igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro oraz Mariusz Jurkiewicz
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Sobotnie spotkanie w Ergo Arenie było oficjalnym otwarciem zawodowej PGNiG Superligi w piłce ręcznej mężczyzn, w której od tego sezonu gra 14 zespołów, ale żaden nie spada.


POZNAJ NOWE ZASADY ROZGRYWEK W PGNIG SUPERLIGI PIŁKARZY RĘCZNYCH


Na trybunach zasiadło aż 5 tysięcy widzów. Na meczu ligowym w Gdańsku tylu kibiców wcześniej nie było jeszcze nigdy.

- Dziękuję kibicom za to, że przyszli licznie na dzisiejsze spotkanie. Wiemy, że przyszli w większości ze względu na markę rywala, ale będziemy walczyć o to, by chodzili przede wszystkim aby oglądać nasz zespół - mówił już po spotkaniu Damian Wleklak, trener gdańskiego Wybrzeża.

Goście, którzy jeszcze dwa dni wcześniej grali w Katarze w nieoficjalnych klubowych mistrzostwach świata, nie zamierzali ulgowo potraktować beniaminka z Gdańska. To oni po rzucie Hiszpana Julena Aguinagalde, najlepszego obrotowego świata, wyszli na pierwsze prowadzenie w meczu. W 3. minucie na 1:1 trafił Adrian Kondriatiuk. Potem posypały się skuteczne rzuty kielczan: Aguinagalde, Krzysztof Lijewski dwukrotnie, Tobias Reichmann i znowu Aguinagalde. W 9. minucie było 1:6. 

Nikt nie miał watpliwości kto jest lepszy i kto wygra całe spotkanie. Gdańszczanie co najwyżej mogli próbować przebijac się przez szczelny blok kieleckiej defensywi i uczyć się. W 37. minucie przegrywali już 11:21, co oznaczało, że w ciągu pierwszych siedmiu minut drugiej połowy podopieczni Wleklaka i Marcina Lijewskiego nie zdobyli gola. 

- Nasi młodzi zawodnicy mają przed sobą sporo pracy - podsumował spotkanie Wleklak

Wybrzeże Gdańsk - Vive Tauron Kielce 19:31 (11:15)

Wybrzeże: Chmieliński, Pieńczewski - Kostrzewa 5, Prymlewicz 4, Rogulski 2, Skwierawski 2, Salacz 1, Wróbel 1, Kondratiuk 1, Kornecki 1, Oliveira 1, Bednarek 1 oraz Sulej.

Vive Tauron: Szmal, Ivić - Reichmann 6, Aguinagalde 6, Jurkiewicz 5, Djukić 4, Bielecki 3, Lijewski 3, Paczkowski 1, Walczak 1, Chrapkowski 1, Kus 1 oraz Jachlewski, Strlek.



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora