Ogrzej kota w zimie! Dostaniesz za to medal

Kiedyś takie kobiety popadały w konflikt z całym blokiem, bo zajmowały się bezdomnymi kotami. Dziś docenia je miasto! W Gdańsku jest już ponad tysiąc domków dla kotów. Ty też możesz pomóc.

Ogrzej kota w zimie! Dostaniesz za to medal
A
A
data publikacji: 14 grudnia 2016 r.

Kocie sprawy: Anna Dobiegała z Zenonem
Kocie sprawy: Anna Dobiegała z Zenonem
Dominik Paszliński/ gdansk.pl

Anna Dobiegała, na co dzień dziennikarka Gazety Wyborczej Trójmiasto, znalazła Zenona rok temu, na dworze, pod swoją kamienicą: - Ktoś go wyrzucił z domu, bo “ugniatał” łapkami płyty chodnikowe, jak to mają w zwyczaju robić koty domowe, czyli był oswojny. Miał też ranę na ogonie.

Zenuś to szaro-bury dachowiec. Takich jak on, błąkających się po dzielnicach, między domami, po piwnicach i śmietnikach jest więcej.

Każdy, to chce, może im pomóc. Są różne sposoby. Akurat Anna Dobiegała jest wolontariuszką Fundacji KOTangens. Wolontariusze zajmują się kotami wolno żyjącymi, ich sterylizacją, leczeniem, dokarmianiem. Prowadzą też dla nich domy tymczasowe. - Po prostu wolontariusze mają u siebie w domach koty, jednego, kilka, które wydają do adopcji - mówi Dobiegała. - Dajemy ogłoszenia na naszym profilu na Facebooku i na różnych portalach. Przed wydaniem kota trzeba podpisać umowę adopcyjną. Warto, bo kotom trzeba pomagać, a są mniej wymagającymi zwierzętami niż psy, jeśli chodzi o opiekę. Kto lubi koty, wie o czym mówię!

Kotka na niestety nie gorącym, blaszanym dachu, ale przy domku dla kotów na ul. Szerokiej
Kotka na niestety nie gorącym, blaszanym dachu, ale przy domku dla kotów na ul. Szerokiej
Dominik Paszliński/ gdansk.pl


Renta na kota

Można też pomóc bezpańskim kotom w zimie, wystawiając dla nich specjalne domki. Zajmują się tym w 90 procentach kobiety, którym miasto dostarcza i domków, i karmy. Niektóre wiekowe wolontariuszki potrafią mimo to wydać na dodatkowe jedzenie dla kota pół renty, czy pieniądze na swoje leki. Wszystko na pomoc zwierzętom. To kosztowne hobby. Kiedyś, gdy dokarmiały koty w piwnicach, były ścigane przez całe bloki, wyzywane od "wariatek". Dziś są miejskimi bohaterkami! 

Pomóc może każda mieszkanka i mieszkaniec Gdańska, który zgłosi się do Wydziału Środowiska UM, przy ul. Kartuskiej 5, pokój 203, i poprosi o przydział budki dla kota.

- Aby taką budkę wystawić, trzeba uzyskać zgodę administratora terenu, czyli zgłosić się do spółdzielni mieszkaniowej czy Biura Obsługi Mieszkańców - tłumaczy Marcin Tryksza z Wydziału Środowiska UMG. - Jeżeli ktoś jest właścicielem posesji, też taką budkę od nas dostanie.

Tryksza mówi, że miasto co roku, od 10 lat, takich domków dla kotów wydaje przed zimą około stu: - W tej chwili na terenie Gdańska mamy więc ponad tysiąc domków, dwu- i czterokomorowych. Do tych domków jest przyznawana kocia karma na okres od grudnia do marca. Dodatkowo opiekunowie społeczni mogą zgłosić się z wnioskiem o sterylizację kota.

Tryksza tłumaczy, że koty to naturalni mieszkańcy środowiska miejskiego: - Miasto to ich naturalny teren i należy im się pomoc z naszej strony. Kiedyś mieszkały w piwnicach i barakach, w studzienkach, ale miasto je systematycznie porządkuje, więc koty pojawiają się na ulicach, bo nie mają po prostu gdzie pójść. Pomoc im to ustawowy obowiązek.

Pani Maria rozstawia domki od kilku lat: - Po prostu szkoda mi tych kotów. Marzną okrutnie. Coś tam im zawsze od siebie dorzucę. 

Wiceprezydent Piotr Kowalczuk dziękował dziś, w środę, 14 grudnia, w ECS kocim wolontariuszom: - Wielkość człowieka mierzy się miarą szacunku, wsparcia i otwarciem na słabszych i zwierzęta - powiedział. - Dumny jestem, że w Gdańsku mamy ponad pół tysiąca społecznych opiekunów kotów. Dzięki wam kolejni zabierają się do pomocy. Dziękujemy i podziwiamy! 

Na szczęście kot Zenon nie musi mieszkać w domku. Ale, jak tłumaczy jego właścicielka, są po prostu koty wolno żyjące, które urodziły się na ulicy i spędziły tu całe życie. One zwyczajnie nie nadają się do życia w domu, bo już się nie przyzwyczają. - Ważne, żeby im pomóc przetrwać zimę - zachęca Anna Dobiegała.

Przypomniamy, że kota można też adoptować ze schroniska Promyk w Gdańsku Kokoszkach.  


NAGRODZIENI SPOŁECZNI OPIEKUNOWIE KOTÓW

W środę, 14 grudnia, miasto Gdańsk nagrodziło społecznych opiekunów kotów.  "W dowód uznania i szacunku, w podziękowaniu za długoletnią, bezinteresowną pomoc bezdomnym zwierzętom na terenie Gdańska przyznaję Medal Prezydenta Miasta Gdańska" - napisano na dyplomach dołączonych do medali. Oto ich laureaci:

- pani Maria Majkut

od wielu lat opiekunka kotów z rejonu ul. Burgaskiej, Bulońskiej i Orańskiej, która także organizuje adopcje i aktywnie edukuje młodzież;

- pani Agnieszka Olewnik

wieloletnia wolontariuszka o wielkim sercu, aktywnie pomagająca bezdomnym kotom w rejonie Przymorza;

- pani Regina Chwirot

wieloletnia wolontariuszka z rejonu Piecek-Migowa, aktywnie pomagająca zwierzętom w terenie bez względu na okoliczności;

- pan dr Zbigniew Zaleski

lekarz i wolontariusz o wielkim sercu, który na co dzień bezinteresownie ratuje bezdomne zwierzęta, a także organizuje adopcje;

- oddani wolontariusze gdańskiego schroniska „Promyk”:
  • pani Aleksandra Burlińska

jedna z liderek grup wolontariackich, zajmujących się psami większymi, trudnymi, aktywnie działająca na rzecz zwierząt ze Schroniska na zewnątrz, organizuje zbiórki, eventy, spotkania;

  • pani Małgorzata Zawadzka

koordynatorka z ramienia wolontariuszy, liderka grupy "kociej", aktywnie działająca na rzecz Schroniska na zewnątrz, jedna z pomysłodawców przyszłorocznego programu budżetu obywatelskiego na rzecz Schroniska;

  • pani Julita Fiszbach-Zajder

jedna z liderek grup wolontariackich, zajmujących się przede wszystkim psami starszymi, potrzebującymi cierpliwości, działa również jako społeczny opiekun wolno bytujących kotów, a także wszystkich innych stworzeń potrzebujących pomocy;

- przedstawicielom organizacji społecznych ratujących zwierzęta:
  • pani Dorota Groth z Fundacji „Kotangens”

od lat aktywnie działająca na terenie Gdańska, ratująca potrzebujące koty na różnych podwórkach i opuszczonych terenach, organizująca adopcje i akcje sterylizacji;

  • pani Ludmiła Sirowajska ze Stowarzyszenia Pomocy Bezdomnym Kotom

od lat aktywnie i bezinteresownie pomagająca kotom na terenie całego naszego miasta;

- oraz:
  • pani dr Dorota Sumińska

Bojowniczka o prawa zwierząt, autorka audycji „Wierzę w Zwierzę” w radio Tok FM, orędowniczka i propagatorka Gdańskiego Programu Pomocy Bezdomnym Kotom.

  • pan Marcin Tryksza

autor i koordynator gdańskiego projektu pomocy kotom w zimie, który na co dzień współpracuje z mieszkańcami w jego realizacji.


Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora