Od dramatu do szczęścia. Od 0:2 do 3:2 gdańskich siatkarzy

Lotos Trefl zakończył serię pięciu meczów w PlusLidze na wyjazdach. Bilans pozytywny: cztery zwycięstwa, 1 porażka. W niedzielę, 22 listopada 2015 r., gdańszczanie pokonali Jastrzębski Węgiel 3:2. W środę mecz w Ergo Arenie z Łuczniczką Bydgoszcz. W sprzedaży są bilety.

Od dramatu do szczęścia. Od 0:2 do 3:2 gdańskich siatkarzy
A
A
data publikacji: 22 listopada 2015 r.

Mateusz Mika (pierwszy z lewej) kolejny raz był jednym z najlepszych w gdańskiej drużynie. Na zdjęciu z meczu Ligi Mistrzów z Vojvodiną Nowy Sad
Mateusz Mika (pierwszy z lewej) kolejny raz był jednym z najlepszych w gdańskiej drużynie. Na zdjęciu z meczu Ligi Mistrzów z Vojvodiną Nowy Sad
Jerzy Pinkas

Niespełna trzy doby przerwy mieli podopieczni trenera Andrei Anastasiego między czwartkowym meczem Ligi Mistrzów w Modenie a niedzielnym w polskiej lidze z Jastrzębskim Węglem. Biorąc pod uwagę nie zawsze wygodne podróże, czas na regenerację był jeszcze krótszy.

Po meczu z DHL Modena niepewny był udział Wojciecha Grzyba, który w trzecim secie doznał urazu stawu skokowego, oraz Niemca Sebastiana Schwarza, który we Włoszech w ogóle nie wystąpił ze względu na problemy z mięśniami brzucha.

Obaj pojawili się na parkiecie w Jastrzębiu-Zdroju, obaj w znaczny sposób przyczynili się do zwycięstwa: Grzyb zdobył 9 punktów, Schwarz – 10.

Dwa pierwsze sety nie były najlepsze w wykonaniu gdańszczan. Przegrane do 20 nie napawały optymizmem. Ale od czego w Lotosie Trefl jest Anastasi, wyborny strateg, który z niejednej opresji wychodził obronną ręką. W szóstce pojawili się Damian Schulz i Schwarz, a na rozegraniu stanął Przemysław Stępień. I gra wicemistrzów Polski nabrała tempa. W trzeciej partii prowadzili 16:12 i 21:16, w czwartym aż 16:8 i 22:15. Przewagi nie zmarnowali i doprowadzili do tie-breaka.

W decydującym secie było dość nerwowo, szczególnie po skutecznym zablokowaniu Aleksandra Szafranowicza, kiedy zamiast 12:9, zrobiło się 11:10. Trener Jastrzębskiego Węgla Mark Lebedew dopatrzył się dotknięcia siatki przez jednego z gdańszczan, sędziowie po wideoweryfikacji potwierdzili jego zastrzeżenia. Wicemistrzowie Polski wytrzymali napięcie, a mecz zakończył mistrz świata Mateusz Mika.

Jastrzębski Węgiel – Lotos Trefl Gdańsk 2:3 (25:20, 25:20, 18:25, 20:25, 12:15)

Jastrzębski Węgiel: Masny 3 punkty, van Lankvelt 15, Sobala 3, Muzaj 23, Szafranowicz 6, Boruch 8, Popiwczak (libero) oraz Strzeżek 5, Derocco, Formela 4, Mihułka (libero)

Lotos Trefl: Falaschi 1, Mika 14, Grzyb 9, Troy 9, Hebda 2, Ratajczak 7, Gacek (libero) oraz Schulz 18, Schwarz 10, Stępień

W tabeli jest straszny ścisk. Po pięciu kolejkach z kompletem zwycięstw prowadzi ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, potem na liście jest pięć zespołów, które odniosły po cztery wygrane. Wśród nich Lotos Trefl, niestety dopiero na szóstym miejscu, bo dwukrotnie odnosił mniej wyceniane zwycięstwa (3:2).


Czas na Łuczniczkę

Pierwszy mecz przed własną publicznością siatkarze Lotosu Trefl zagrają dopiero 25 listopada (środa) o godz. 19. Rywalem w Ergo Arenie będzie Łuczniczka Bydgoszcz. W sprzedaży są już bilety: ulgowe od 10 zł, normalne od 15 zł.

Wejściówki kupować można za pośrednictwem strony www.trefl.kupbilety.pl, a także w kasach Ergo Areny, Sklepie Koszykarza w GCH Manhattan, Hotelu Haffner, siedzibie Stowarzyszenia Turystycznego Sopot, Bałtyckiej Agencji Artystycznej BART oraz kilkudziesięciu salonikach Kolporter na terenie województwa pomorskiego.

Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora