Od 1 kwietnia 2018 r. odpady będziemy segregować inaczej. Jak?

Odpady wrzucamy obecnie do trzech pojemników: na "suche", "mokre" i "szkło". Wiosną przyszłego roku, dodatkowo, osobno będziemy wyrzucać też papier oraz metale i tworzywa sztuczne. To nie wszystkie planowane zmiany. Dlatego Gdańsk już dzisiaj przygotowuje się do poszerzenia systemu segregacji śmieci i rozpoczyna kampanię informacyjną wśród mieszkańców.

Od 1 kwietnia 2018 r. odpady będziemy segregować inaczej. Jak?
A
A
data publikacji: 13 września 2017 r.

Od 1 kwietnia 2018 r. w Gdańsku obowiązywać zacznie nowy, poszerzony system segregacji śmieci
Od 1 kwietnia 2018 r. w Gdańsku obowiązywać zacznie nowy, poszerzony system segregacji śmieci
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Od 1 kwietnia 2018 r., zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Środowiska, obowiązywać będzie poszerzony system segregacji odpadów. Będzie on jednakowy we wszystkich gminach w Polsce.

- W naszej ocenie wdrożenie w Gdańsku poszerzonego systemu będzie miało charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Dla przykładu: w naszym mieście już zbieramy frakcję mokrą, która stanowi podstawę nowej, obowiązującej od kwietnia przyszłego roku, frakcji biodegradowalnej. Jej skład lekko się zmieni w porównaniu z "mokrą", ale o tym będziemy informować mieszkańców w kolejnych miesiącach – zaznacza zastępca prezydenta Gdańska, Piotr Grzelak. - W wiatach śmietnikowych pojawią się też dwa dodatkowe kubły: na papier oraz na metale i tworzywa sztuczne. "Szkło" pozostanie "szkłem", a "frakcja sucha" stanie się "frakcją resztkową" – trafiać tam będzie wszystko to, co nie znajdzie miejsca w pozostałych pojemnikach – wyjaśnia.

Gdańsk rozpoczął właśnie kampanię informacyjno-edukacyjną poświęconą nowemu systemowi.

- Chcemy już dzisiaj poinformować mieszkańców i mieszkanki Gdańska, że takie zmiany będą następować. W drugim etapie kampanii będziemy starali się wszystkich edukować – zaznacza wiceprezydent Grzelak.

WIĘCEJ O NOWYCH ZASADACH SEGREGACJI, KTÓRE OBOWIĄZYWAĆ BĘDĄ OD PRZYSZŁEGO ROKU, PRZECZYTACIE TUTAJ

Nowe pojemniki na odpady będą pojawiać się stopniowo od 1 lutego 2018 r. W pierwszej kolejności będą dostarczane do altan wielolokalowych. Jeżeli kubły nie będą się w nich mieścić, wówczas umieszczane będą obok altan, w miejscach wyznaczonych przez zarządców budynków.

Już jesienią br. rozpocznie się wymiana naklejek na obecnych 62 tysiącach pojemnikach: z odpadów "mokrych" na "bio" oraz z "suchego" na "resztkowe".

Mieszkańcy będą mieli do dyspozycji pięć kubłów. Do każdego rodzaju odpadów przypisany będzie konkretny kolor kubła
Mieszkańcy będą mieli do dyspozycji pięć kubłów. Do każdego rodzaju odpadów przypisany będzie konkretny kolor kubła
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Co ważne, mieszkańcy nie będą musieli składać żadnych nowych deklaracji. Ten obowiązek będą mieli z kolei przedsiębiorcy, którzy będą musieli zamówić dodatkowe pojemniki.

Wiceprezydent Piotr Grzelak przyznaje, że mieszkańcy podnoszą często argument, iż skoro więcej segregują w ostatnich latach, to powinni mniej płacić za odbiór odpadów, a tak się nie dzieje.

- Rynek odbiorców surowców w Polsce dopiero się kształtuje. Tych surowców dzisiaj wcale tak łatwo się nie zbywa, ale my ten krok, związany z segregacją, musimy wykonać. Rynek docelowo na pewno się ukształtuje – zaznacza. - Dziś pojawiają się dodatkowe koszty związane z dodatkowym odbiorem odpadów, ale ponieważ nie ulegliśmy presji, by zmniejszyć opłaty za odbiór śmieci, dlatego dziś możemy powiedzieć mieszkańcom, że w 2018 r. zmian w tych opłatach nie będzie. Z kolei w roku 2019 spodziewamy się nowych przetargów na odbiór odpadów.

Wiceprezydent Grzelak przypomina też, że miasto stara się też zapobiec niewspółmiernym podwyżkom, budując spółkę miejską, "in house'ową", Gdańskie Usługi Komunalne. - Chodzi o to, by zabezpieczyć mieszkańców przed wykorzystywaniem pozycji o charakterze paramonopolistycznym. Zależy nam, by w Gdańsku utrzymywała się konkurencja, dzięki której jakiekolwiek wzrosty cen były racjonalne i wynikały z rzeczywistych kosztów – zaznacza Grzelak.

Odsetek segregowanych w naszym mieście odpadów rośnie, ale, niestety, rośnie też liczba samych śmieci. Od roku 2012, od kiedy gdańszczanie zaczęli je segregować, Zakład Utylizacyjny w Gdańsku odnotowuje wyraźny wzrost ogólnej masy odpadów. Przed pięcioma laty było ich 109 tysięcy ton. Prognozy na ten rok mówią z kolei już o 170 tys. ton. W przeliczeniu na jednego gdańszczanina, to wzrost z 238 kg do 377 kg.



- W tym strumieniu odpadów jest bardzo dużo cennych surowców, które warto odzyskiwać po to, by dać im "drugie życie", w tym papier, tworzywa sztuczne i szkło – zaznacza Michał Dzioba, prezes Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku.

Obecnie gdańszczanie segregują ponad 10 tysięcy ton odpadów. Kolejnych 11 tysięcy ton jest segregowanych w sortowni. Według prognoz, w przeliczeniu na jednego mieszkańca, w 2017 r. będzie to 41 kilogramów posegregowanych śmieci.

Koszt kampanii przygotowujących mieskzańców Gdańska do przyszłorocznych zmian pochłonie w tym roku około 700 tys. złotych. W 2018 r. będzie to szacunkowo 1,5 mln złotych. W jej ramach przygotowane zostaną m.in. ulotki, plakaty i druki informacyjne. Oklejony zostanie jeden z tramwajów. Kampania prowadzona będzie również poprzez billboardy i citylighty. Zaplanowano też dwie duże imprezy dla mieszkańców, stoiska edukacyjno-informacyjne w centrach handlowych i wiele innych.

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora