Obrączka, okulary, buty. Rzeczy osobiste pocztowców zamordowanych 78 lat temu

W 78. rocznicę niemieckiej zbrodni na polskich pocztowcach w Muzeum Obrońców Polskiej zaprezentowano 50 z 300 eksponatów, które 5 października 1939 roku zabrało ze sobą do grobu 38 zamordowanych. Pełna ekspozycja ma być gotowa do końca roku. Uroczyste otwarcie zaplanowano na 11 stycznia 2018 roku, czyli w rocznicę mordu działaczy Polonii Gdańskiej.

Obrączka, okulary, buty. Rzeczy osobiste pocztowców zamordowanych 78 lat temu
A
A
data publikacji: 05 października 2017 r.

Pracownicy muzeum przedstawiają eksponaty
Pracownicy muzeum przedstawiają eksponaty
fot. Mateusz Ochocki/KFP

W 1991 roku na gdańskiej Zaspie odkryto zbiorową mogiłę pocztowców zamordowanych w rejonie dzisiejszej ulicy Burzyńskiego. Choć przed egzekucją pocztowcy byli rewidowani przez SS-manów, niektórym z nich udało się zabrać do grobu rzeczy osobiste, które odkryto w trakcie ekshumacji.

- Dzisiaj prezentujemy pierwsze wyniki prac konserwatorskich które zostały wykonane w ramach programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wspierającego muzea, które opiekują się miejscami pamięci – mówił Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.

Wśród zaprezentowanych eksponatów zobaczyć można było na przykład złotą obrączkę z wygrawerowanymi inicjałami P.V. i datą 4.4.26.

- To jedyny tego rodzaju przedmiot, wydobyty z grobu – powiedział Janusz Trupinda, kierownik Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku. - Pozostałych pocztowców ograbiono po egzekucji albo jeszcze wcześniej, w czasie pobytu w niewoli.


Obrączka z grawerem
Obrączka z grawerem
Dariusz Kwidziński/gdansk.pl

Okulary znalezione w zbiorowym grobie pocztowców przypominają te, które nosił Maksymilian Cygalski
Okulary znalezione w zbiorowym grobie pocztowców przypominają te, które nosił Maksymilian Cygalski
Dariusz Kwidziński/gdansk.pl

Prace przeprowadzone przez Dorotę Mikłaszewicz, która badała znalezione w zbiorowej mogile szczątki, wskazują, że widniejące na obrączce litery odpowiadają inicjałom małżonki Franciszka Klinkosza, czyli Praksedy Klinkosz z domu Vogel.

Mundury poległych pocztowców nie przetrwały, ale w bardzo dobrym stanie zachowały się guziki w wizerunkiem orła. O ten element garderoby dbali z największą uwagą, ponieważ codziennie rano, przed rozpoczęciem pracy, naczelnik sprawdzał, czy guziki były odpowiednio wypolerowane. W przyzwoitym stanie zachowały się także patki mundurowe, które wskazywały na rangę pracownika poczty. Wśród znalezionych rzeczy osobistych są też okulary. Nie ma pewności do kogo należały, ale wiadomo na pewno, że wśród pocztowców było tylko czterech mężczyzn, którzy mieli problemy ze wzrokiem. Na zdjęciu znajdującym się w Muzeum Poczty Polskiej odnaleźć można dwóch mężczyzn, którzy mieli bardzo podobne okulary. Byli nimi Maksymilian Cygalski i Heliodor Becker.

Buty były jedyną częścią garderoby pocztowców, którą kupowali sobie sami. Stąd wśród znalezionego obuwia taka różnorodność. W grobie było ich kilkadziesiąt. Pomimo dezynfekcji i renowacji czuć unoszącą się nad nimi nieprzyjemną woń. Wynika to z faktu wieloletniego znajdowania się w zbiorowym grobie. To zapach, którego nie da się pozbyć.


ZOBACZ FILM


Czytaj także:

Uczcili pamięć Pocztowców w 78. rocznicę rozstrzelania



Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora