Nie zwlekaj! W tym roku - w Gdańsku do wymiany 38 tys. dowodów osobistych

W tym roku mija 10 lat od czasu, kiedy papierowe dowody osobiste "odeszły do lamusa", a zastąpiły je dokumenty plastikowe. W związku z tym, że po 10 latach należy je wymienić na nowe, pracownicy Urzędu Miejskiego zachęcają, by zrobić to jak najszybciej. Na ten temat, a także o tym, co zrobić, jeśli dowód zostanie nam skradziony, rozmawiano w trakcie naszego cyklicznego programu "Wszystkie Strony Miasta".

Nie zwlekaj! W tym roku - w Gdańsku do wymiany 38 tys. dowodów osobistych
A
A
data publikacji: 18 maja 2017 r.

Na zdjęciu: Danuta Galica i Tomasz Filipowicz
Na zdjęciu: Danuta Galica i Tomasz Filipowicz
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Do studia zaprosiliśmy Danutę Galicę, kierownik Referatu Dowodów Osobistych Urzędu Miejskiego w Gdańsku oraz Tomasza Filipowicza z Wydziału Obsługi Mieszkańców UMG, kierownika projektu Gdańskie Centrum Kontaktu. 


Roman Daszczyński, redaktor naczelny portalu Gdansk.pl, prowadzący program: To podstawowy dokument tożsamości, z jakiego korzystamy w kraju. Ile dowodów w Gdańsku trzeba wymienić w tym roku?

Danuta Galica: Rocznie wydajemy średnio 50 – 60 tys. dowodów. W tym roku, w związku z obowiązkiem wymiany pierwszych dokumentów plastikowych (ponad 38 tys.), przewidujemy, że w sumie wydać trzeba będzie nawet 100 tys. dokumentów.


Jakie są różnice między dawnym, papierowym dowodem a obecnym?

Danuta Galica: Obecny, plastikowy dokument, podobny jest z wyglądu do karty bankomatowej, ma jednak inne zabezpieczenia. Zawiera podstawowe dane osobowe i datę ważności. I na to chcemy zwrócić uwagę mieszkańców - by sprawdzili, jaką mają w nim datę. Od dwóch lat nie wpisujemy do dowodu adresu zameldowania. Nie ma też wzoru podpisu, ani rysopisu. Doszła za to rubryka "obywatelstwo". Ta informacja ułatwia poruszanie się za granicą.

Roman Daszczyński: Czy trzeba być gdańszczaninem, by wymienić dowód w gdańskim Urzędzie Miejskim?

Danuta Galica: Od dwóch lat w dowolnym urzędzie na terenie kraju możemy zgłosić chęć wymiany dowodu. Szacujemy, że około 20-30 proc. osób, które zgłasza w naszym urzędzie chęć wymiany dowodu, nie jest zameldowanych w Gdańsku. W naszym mieście wymiana dowodu trwa średnio dwa tygodnie.

Roman Daszczyński: Problemem, który doświadczyło sporo osób, jest utrata dowodu osobistego lub danych z niego. Z perspektywy przestępcy, czym jest dowód osobisty?

Tomasz Filipowicz: Przestępcy czyhają na moment, kiedy mogą go zdobyć. Posiadanie czyjegoś dowodu osobistego to możliwość wyłudzenia kredytu, dokonania zakupów na raty, wynajęcia mieszkania czy wypożyczenia samochodu. Można też dzięki temu nabyć telefon czy przeprowadzić transakcje przez internet. Pilnujemy karty płatniczej - tego, żeby zawsze była przy nas. Tak samo powinno być z dowodem. Jeszcze kilka lat temu zdarzało się, że przy wypożyczeniu np. sprzętu sportowego bądź plażowego trzeba było zostawić w zastaw dowód osobisty. Nikt nie ma prawa brać od nas tego dokumentu w zastaw. Podobnie jest z jego skserowaniem. Można się na to zgodzić, ale w instytucjach, do których mamy zaufanie.

Danuta Galica: Zgłoszeń utrat dowodów mamy w Gdańsku nawet 10 tys. rocznie. W ostatnich latach zdarzały się przypadki, że skradziony dowód osobisty danej osoby był wykorzystany np. przy zaciągnięciu kredytu.

Tomasz Filipowicz: Mówiąc o utracie trzeba pamiętać, że to może być zgubienie, zniszczenie lub kradzież dokumentu. To, co powinniśmy zrobić, to zastrzeżenie danych z tego dowodu. W większości banków możemy zastrzec dane z dowodu osobistego. Funkcjonuje do tego system, do którego każdy podmiot udzielający kredytu bądź sprzedający towar na raty, powinien zajrzeć. Jeżeli będziemy mieli podejrzenie, że dowód został skradziony, należy to zgłosić na policję. Czas jest najważniejszy. Przestępcy są zawsze krok przed nami. Oni wiedzą, że trzeba jak najszybciej wykorzystać dane z dowodu.


ZOBACZ TRANSMISJĘ Z WIDEOCZATU




Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl