Neptun poprowadził do zwycięstwa, choć do boskiej siły jeszcze daleko

Słaby pierwszy set, wiele prostych błędów, ale ostatecznie - po dwóch godzinach walki - wygrana Lotosu Trefl z Effectorem Kielce na inaugurację sezonu ligowego w Ergo Arenie. Przed zespołem trenera Andrei Anastasiego jeszcze wiele pracy.

Neptun poprowadził do zwycięstwa, choć do boskiej siły jeszcze daleko
A
A
data publikacji: 03 października 2016 r.

W ataku Dmytro Paszycki - zdobył dla Lotosu Trefl 12 punktów
W ataku Dmytro Paszycki - zdobył dla Lotosu Trefl 12 punktów
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Siatkarzom Lotosu Trefl na inaugurację PlusLigi w Gdańsku przewodził Neptun. Wizerunek rzymskiego boga morza widniał na koszulkach zawodników, oni sami na parkiet wbiegali z trójzębem, atrybutem Neptuna.

Wszystko wyglądało świetnie, bo oprócz znakomitej oprawy, dopisali kibice, wśród których nie brakowało znanych postaci sportu. Na trybunach zasiedli m.in. Dariusz Michalczewski z bratem Tomaszem, także byłym bokserem oraz piłkarze Lechii Jakub Wawrzyniak i Grzegorz Kuświk.

Neptun przewodził gdańskim siatkarzom, ale jego boskiej siły podopiecznym trenera Andrei Anastasiego zabrakło. Szczególnie w pierwszym secie, który rozpoczęli znakomicie, bo od prowadzenia 5:1. Potem było niestety zdecydowanie gorzej.

W wyjściowej szóstce nie było Miłosza Hebdy, który zmaga się z bólem stopy. Od początku na parkiecie pojawili się Michal Masny, Bartosz Pietruczuk, Wojciech Grzyb, Damian Schulz, Mateusz Mika, Dmytro Paszycki.

Zawodnicy popełniali dużo prostych błędów: wpadanie na siatkę, przekraczanie linii połowy boiska, brak komunikacji (Mika z libero Piotrem Gackiem zabierający sobie piłkę) to niektóre z nich. Najsłabiej wyglądał ten, który ma nieść grę Lotosu Trefl, czyli Mika. Mateusz miał problem z przyjęciem, nie radził sobie pod siatką.

Gdańszczanie od stanu 11:11 zupełnie oddali inicjatywę gościom z Kielc. Było 11:16, 16:20, 18:20. Przy stanie 19:24 na parkiecie pojawił się 18-letni Szymon Jakubiszak, mierzący 204 cm wzrostu tegoroczny mistrz Europy do lat 20. Nie zdążył dotknąć piłki, bo rywale wykorzystali pierwszą piłkę setową.

Kibice przecierali oczy ze zdumienia. Tak słabego Lotosu Trefl nikt się nie spodziewał. Sensacja, czyli porażka gospodarzy, wisiała w powietrzu.

- Zbudowaliśmy skład, łącząc doświadczenie z młodością. Wizja naszego klubu zakłada przede wszystkim rozwój młodych siatkarzy, którzy w przyszłości będą stanowić o sile polskiej siatkówki - mówił przed rozpoczęciem sezonu Anastasi.

Po pierwszym fatalnym secie nie zaryzykował jednak, nie postawił na młodzież. Ciągle grali Masny (37 lat), Paszycki (29), Schulz (26), Mika (25), Gacek (38) i najmłodszy z nich Pietruczuk (23). Potem na parkiecie pojawili się Szymon Romać (24 lata) i Bartosz Gawryszewski (31). Jakubiszak wchodził na końcówki.

W drugiej partii gdańszczanie byli chyba zbyt zszokowani tym, co wydarzyło się wcześniej, bo atakowali bojaźliwie, zbyt asekuracyjnie. Przegrywali 11:15, 15:18, 17:19. W końcu jednak dopadli rywali na 19:19. Po atakach Schulza (autowy blok kielczan) i Miki wyszli na prowadzenie 23:20. Seta wygrali do 22. Ufff. Nie wszystko było stracone, wygrana za trzy punkty ciągle była możliwa. Tym bardziej, że coraz pewniej radził sobie Mika.

Ale początek trzeciego seta ponownie należał do siatkarzy Effectora. Przy stanie 5:10 trener Anastasi wziął czas, mocno gestykulował, krzyczał do swoich zawodników. Poskutkowało. Jego podopieczni zdobyli siedem punktów przy jednym rywali. Po ataku Schulza po przekątnej było 12:11.

Prowadzenia nie oddali już do końca meczu. Do końca meczu, bo tego seta wygrali 25:21 a w czwartym prowadzili od 1:0, choć łatwo nie było. 6:5, 11:9, 14:14, 18:15, 18:17, 23:20, 23:22. Wtedy Schulz potężnie zbijał i mieliśmy piłkę meczową. Rywale obronili. Gawryszewski skutecznie zaatakował ze środka po dokładnym dograniu Masnego. Punkt, set, mecz. Ufff. Pierwsze spotkanie sezonu Lotosu Trefl, pierwsze zwycięstwo. Trzy punkty zostały w Gdańsku.

Najlepszym graczem meczu wybrano Masnego.

W drugiej kolejce (9 października) gdańszczanie zagrają na wyjeździe z MKS Będzin, a potem - 16 października (niedziela) – u siebie z ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.


Lotos Trefl Gdańsk - Effector Kielce 3:1 (20:25, 25:22, 25:21, 25:23)

Lotos Trefl: Masny 2 punkty, Schulz 18, Pietruczuk 13, Mika 12, Paszycki 12, Grzyb 3, Gacek (libero) oraz Gawryszewski 7, Romać 3, Stępień, Jakubiszak

Effector: Komenda 6, Pawliński 16, Andrić 13, Wohlfahrtstatter 11, Wachnik 8, Maćkowiak 3, Biniek (libero) oraz Sobaczak (libero), Formela 3, Wiechowski



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora