Najmłodsi też potrafią! Rowerowy Maj u przedszkolaków

Rowerowy Maj to nie tylko rywalizacja szkół, ale także przedszkoli - rok temu startowało ich w Gdańsku 30, w tym roku już 55. Towarzyszyliśmy w dojazdach dwóm rodzinom, których dzieci uczą się w Przedszkolu Niepublicznym “Pod Wesołą Chmurką”. Zobacz, jak dzielnie pedałują najmłodsi gdańszczanie w IV edycji kampanii.

Najmłodsi też potrafią! Rowerowy Maj u przedszkolaków
A
A
data publikacji: 18 maja 2017 r.

Ania, Mania i rodzice w drodze do Przedszkola Pod Wesołą Chmurką
Ania, Mania i rodzice w drodze do Przedszkola Pod Wesołą Chmurką
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

“Rowerowy Maj, Rowerowy Maj!” skandują głośno Marysia (lat 5) i Ania (lat 3) dojeżdżając do swojego przedszkola, które znajduje się w Śródmieściu Gdańska. W rowerowej drodze z domu na Olszynce towarzyszą im mama i tata: Natalia Wodyńska - Stosik, znana jako TriMama - tegoroczna ambasadorka Rowerowego Maja (na rowerze) i Paweł Stosik (na hulajnodze), obydwoje są utytułowanymi i aktywnymi triathlonistami.

Pięcioletnia Marysia dojeżdża z mamą TriMamą z Olszynki, Ania z tatą dołączają przy Szafarni, później jadą Długim Pobrzeżem
Pięcioletnia Marysia dojeżdża z mamą TriMamą z Olszynki, Ania z tatą dołączają przy Szafarni, później jadą Długim Pobrzeżem
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Super: naklejki w paszportach

Starsza, Marysia startuje zawsze z mamą z domu i bez problemu pokonuje na swoim rowerze dystans 3 km do centrum. Dla małej Ani, która porusza się na “tuptusiu” jest taryfa ulgowa - podjeżdża z tatą samochodem do ul. Szafarnia i stąd już całą rodziną jadą na ul. Pachołów, gdzie mieści się Niepubliczne Przedszkole Językowe “Pod Wesołą Chmurką”.

W szatni czekają już na nie nauczycielki, wklejają po naklejce do “rowerowych paszportów” (zwanych w “Chmurce” także: indeksami i książeczkami), kolejne nalepki trafiają na plakaty “obecności rowerowej” grup, do których uczęszczają dziewczynki.

- Kiedy tylko robi się wiosennie, wsiadamy na rowery. Już w zeszłym roku staraliśmy się dojeżdżać w ten sposób do przedszkola, dziewczyny to lubią, nie trzeba ich namawiać - mówi Natalia Wodyńska-Stosik. - Teraz, kiedy nasze przedszkole startuje w Rowerowym Maju, to już w ogóle jest super: naklejki w paszportach! Dziewczynki bardzo lubią spać, rano czasem trudno je dobudzić, ale motywacja kampanii działa. Kiedy padał śnieg, również dojeżdżaliśmy na rowerach, wtedy także Manię podwoziliśmy bliżej. Ale przejazd musiał być, żeby wiedziały że skoro startują, nie wolno się poddawać.

Dzieci i rodzice potrafią się bawić

Przedszkole “Pod Wesołą Chmurką” nie uczestniczyło dotąd w rowerowej kampanii, ale - skoro uczą się tutaj córki ambasadorki akcji, można powiedzieć, że tym razem nie miało wyjścia - musiało zadebiutować!

Elżbieta Chmura, dyrektor placówki, nie żałuje swojej decyzji: - Ze względu na to, że dowożone są do nas dzieci z różnych zakątków miasta, nie wierzyłam w odzew rodziców na start w Rowerowym Maju i nie myślałam, że będzie to taką atrakcją dla dzieci. Natalia Stosik przekonała mnie, żeby spróbować - tłumaczy Elżbieta Chmura. - Teraz, kiedy widzę jak nawet te niespełna trzyletnie dzieciaczki dzień w dzień dojeżdżają na hulajnogach, jak współzawodnictwo cieszy i dzieci, i rodziców, zachęcam wszystkie przedszkola.

Przed godziną ósmą rano, kiedy największa grupa dzieci dociera na zajęcia, w szatni panuje radosny rozgardiasz. Nauczycielki wklejają nalepki do książeczek i na plakaty, dzieci i rodzice codziennie porównują, która grupa danego dnia jest górą pod względem “rowerowej obecności”.

Elżbieta Chmura, dyrektorka Przedszkola pod Wesołą Chmurką w Gdańsku w otoczeniu małych rowerzystów i fanów hulajnogi
Elżbieta Chmura, dyrektorka Przedszkola pod Wesołą Chmurką w Gdańsku w otoczeniu małych rowerzystów i fanów hulajnogi
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

- W pierwszych dniach akcji jeszcze nie wszyscy dojeżdżali na rowerach czy hulajnogach, dopiero organizowali sobie logistykę, ale teraz, po dwóch tygodniach akcji, mamy frekwencję rowerową na poziomie 98 proc., rewelacja - cieszy się dyrektorka przedszkola. - Rodziców, którzy dojeżdżają z daleka zachęcam, żeby wzięli hulajnogę lub rower do bagażnika, stanęli kilka przecznic dalej i dojechali choćby ten dystans. Dla trzylatka to i tak wyczyn. Największym zaskoczeniem dla mnie była środa w ubiegłym tygodniu, kiedy tuż przed ósmą spadł śnieg, a dzieciaki i tak przyjechały na rowerach. To było duże poświęcenie także ze strony rodziców, że potrafią się bawić mimo złej pogody i zrezygnować ze swojej wygody dla dziecka.

Również część kadry “Pod Wesołą Chmurką” dojeżdża do pracy na dwóch kółkach, tak samo jak ich podopieczni.

- Ja mieszkam w Kowalach, nie dałabym rady przejechać takiego dystansu na rowerze - przyznaje Elżbieta Chmura. - Chociaż byłoby bardzo miło, gdybym sama mogła dawać przykład, ale patrząc na aktywność niektórych rodziców w tym względzie, serce rośnie!

Peleton rodzinny z Wrzeszcza

Mówiąc o “niektórych rodzicach” dyrektorka “Pod Wesołą Chmurką” ma na myśli na przykład niespełna sześcioletniego Franka i jego mamę Marię Czachowicz, którzy dojeżdżają na rowerach z Górnego Wrzeszcza (ponad 4 km). Franek jedzie z przodu, za nim mama, a w przyczepce doczepionej do jej roweru do przedszkola podróżuje także Julek (lat 3) oraz Hania (lat 2). Sami zobaczcie, jak rodzinny “peleton” w pół godziny dociera z Wrzeszcza do Śródmieścia.


- Kiedy zaczyna się wiosna dzieci tylko czekają żeby wsiąść na rower, jeżdża codziennie, Hania też już próbuje na rowerku biegowym. Pracuję w centrum Gdańska, przedszkole jest w pobliżu, więc jak tylko pozwoliła na to pogoda, zdecydowaliśmy, że maluchy jeżdżą ze mną w przyczepie, a Franek pedałuje przed nami - opowiada Maria Czachowicz. - Naklejki nie są chyba głównym motywem decyzji syna, chodzi o przyjemność, frajdę z jazdy razem. Rowerowy Maj to dodatkowa motywacja, a naklejka w książeczce to codzienna nagroda.

Dzielny przedszkolak dojeżdża do Śródmieścia bez żadnego przystanku. W drodze powrotnej, po całym dniu zajęć i zabaw bywa już zmęczony, potrzebuje paru przystanków, żeby się napić, ale nie marudzi.

Czy taka forma dojazdu wymaga wcześniejszej pobudki?

- Zawsze wstaję o szóstej i sposób dotarcia do przedszkola nic tu nie zmienia. Ostatnio jechałam z dziećmi na rowerach, a mąż za nami samochodem, żeby dowieźć wózek dla Hani. Dotarł zaledwie 10 minut przed nami - mówi Maria Czachowicz. - Zresztą: pakowanie dzieci do samochodu i zapinanie fotelików też zabiera czas. Jeśli jest brzydka pogoda, jedziemy autem, parkuję pod pracą na Wałowej i stamtąd docieramy na rowerach do przedszkola.


Dajmy dzieciom szanse poczuć endorfiny podczas jazdy na rowerze - zachęca Natalia Wodyńska-Stosik TriMama, ambasadorka Rowerowego Maja`2017
Dajmy dzieciom szanse poczuć endorfiny podczas jazdy na rowerze - zachęca Natalia Wodyńska-Stosik TriMama, ambasadorka Rowerowego Maja`2017
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

TriMama zachęca wszystkich rodziców w Gdańsku, których dzieci jeszcze nie startują w kampanii, żeby dali im tę możliwość (zostało zaledwie 9 dni roboczych jeżdżenia licząc od piątku 19 maja)


- Wiadomo, że jesteśmy zmęczeni po pracy, i że trzeba czasem wcześniej wstać i przeorganizować swój codzienny rozkład, ale czas tak szybko leci - nasze dzieci zaraz wyrosną i będą duże... Zatrzymajmy się na chwilę w codziennym pędzie i zróbmy to dla nich. Może te kilka dni wspólnego jeżdżenia na rowerze do szkoły lub przedszkola sprawi, że później maluchy będą chciały dalej jeździć, że spędzicie razem wspaniałe rowerowe wakacje? Naprawdę - nic tak nie sprzyja zacieśnianiu więzi rodzinnych jak wspólna wycieczka rowerowa.

Z okazji Rowerowego Maja ambasadorka kampanii zorganizowała 19 maja "Trening dla najmłodszych" na Dolnym Mieście. Ekipa rodzinnych sportowców przesłała nam rowerowo - majowe pozdrowienia.

TriMama od kilkunastu tygodni organizuje w tym samym miejscu (róg Kurzej/Wróblej) niedzielne poranne treningi dla dorosłych. Więcej informacji na ten temat znaleźć można na blogu TriMamy i na jej profilu na Fb.

W tym roku Gdańsku na rowerach, hulajnogach, rolkach i deskorolkach dojeżdżają na zajęcia dzieci z 68 szkół podstawowych (w tym - po raz pierwszy ze wszystkich publicznych) i 55 przedszkoli (w zeszłym roku było ich 30). W kampanii bierze udział blisko 37 tys. potencjalnych uczestników - uczniów i przedszkolaków.

Począwszy od 2016 r. RM stał się kampanią ogólnopolską, w tym roku “wyeksportowany” został do 21 miast i gmin w całej Polsce. Naklejki do rowerowych dzienniczków zbierać może ponad 153 tys. dzieci. Kampania dojedzie do mety w środę, 31 maja. O nagrodach dla najaktywniejszych szkół, klas, grup przedszkolnych, uczniów i przedszkolaków przeczytasz tutaj.

Jak wygląda Rowerowy Maj w gdański i w innych miastach uczestniączących w kampanii:

Rowerowy Maj w debiutujących miastach i u zeszłorocznych gdańskich liderów

Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
wcześniejsza wiadomość
Gdańskie Dni Pomocy Psychologicznej: wsparcie dla tych, którzy chcą
późniejsza wiadomość
infoShare. Zobacz kto wygrał 20 tys. euro i wyjazd do Dol…