Monika Stachowska mówi dość. Koniec kariery wspaniałej zawodniczki

Ponad sto meczów w reprezentacji Polski, czwarte miejsca na mistrzostwach świata 2013 i 2015, mistrzostwo Francji i Polski. Monika Stachowska zakończyła karierę. - Od jakiegoś czasu uprawianie sportu łączyłam z pracą zawodową, co wymagało ogromnej dyscypliny i poświęcenia - zaznacza jedna z najlepszych gdańskich piłkarek ręcznych w historii.

Monika Stachowska mówi dość. Koniec kariery wspaniałej zawodniczki
A
A
data publikacji: 04 marca 2017 r.

Monika Stachowska przed jednym z meczów ligowych
Monika Stachowska przed jednym z meczów ligowych
fot. AZS Łączpol AWFiS

Monika Stachowska pochodzi z Torunia, ale kilka lat spędziła w gdańskich klubach. Występowała w Starcie (2003), AZS AWFiS (2003-2007) i AZS Łączpol AWFiS (od 2015). Grała na pozycji obrotowej.

- Jest przebojowa, świetnie radzi sobie w trudnych sytuacjach, potrafi wyjść do kontrataku - chwalił podopieczną trener Jerzy Ciepliński, który przez wiele lat prowaził narodową reprezentację piłkarek ręcznych.

Pod wodzą Cieplińskiego pani Monika w 2004 roku wywalczyła najwyższe krajowe trofeum - mistrzostwo Polski z AZS AWFiS Gdańsk. W kolekcji ma jeszcze złoto mistrzostw Francji zdobyte z zespołem Handball Arvor 29 w 2012 roku. 

- Tych pięknych chwil było naprawdę wiele. Najpiękniej wspominam chyba awans do półfinału mistrzostw świata w Serbii a potem w Danii oraz zdobycie mistrzostwa Francji - mówi zawodniczka. 

W reprezentacji Polski rozegrała od 2010 roku ponad 100 meczów. Na mistrzostwach świata wraz z koleżankami dwukrotnie zajęła czwarte miejsce (2013 i 2015). W końcu - w wieku 36 lat - zdecydowała się zakończyć sportową karierę.


Pisaliśmy o Monice Stachowskiej:

Kuba na początek. Stachowska w reprezentacji

Nie Rosja! Gdańszczanka w półfinale mistrzostw świata

Monika Stachowska: Teraz niech się Holenderki martwią

Monika Stachowska bez medalu mistrzostw świata

Gdańska Gala Sportu: Mateusz Mika znów najlepszy

Sensacja w Gdańsku! Stachowska i Siódmiak na siódemkę!
 

Grudzień 2015, Monika Stachowska i bokser Tomasz Jabłoński podczas Gdańskiej Gali Sportu
Grudzień 2015, Monika Stachowska i bokser Tomasz Jabłoński podczas Gdańskiej Gali Sportu
fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

- Od jakiegoś czasu uprawianie sportu łączyłam z pracą zawodową, co wymagało ode mnie ogromnej dyscypliny i poświęcenia - przyznaje Stachowska. - Podjęłam decyzję dotyczącą skupienia się na życiu osobistym oraz na realizacji planów zawodowych. Jedynie walka o medale mogłaby być przez chwilę ważniejsza od powyższego. 

Ale walki o medale w tym sezonie na pewno nie będzie. AZS Łączpol AWFiS w tym roku nie przebije się do czołowej szóstki superligi: na dwie kolejni przed zakończeniem sezonu zasadniczego nie ma na to szans. 

W sobotę, 4 marca, gdański klub już bez swojej najlepszej obrotowej w składzie przegrał w Gdyni z wiceliderem Vistalem 25:28. Gra nie ukladała się od samego początku - gdańszczanki ulegały rywalkom 2:11, 4:14, 9:21. W ostatnich dwudziestu minutach koleżanki Stachowskiej rzuciły się do odrabiania strat, ale piłkarki Vistalu miały wszystko pod kontrolą. 

Vistal Gdynia – AZS Łączpol AWFiS Gdańsk 28:25 (14:6)

Vistal: Gapska, Kordowiecka, Kamińska – Kobylińska 5, Matieli 4, Borysławska 4, Urbaniak 4, Szarawaga 3, Stanulewicz 3, Kozłowska 2, Uścinowicz 1, Dorsz 1, Lalewicz 1.

AZS Łączpol AWFiS: Chojnacka 1, Kayumova – Masna 6, Hartman 5, Mazurek 4, Cirjan 3, Górna 2, Ciura 2, Świerczek 1, Skonieczna 1 oraz Tomczyk, Żukowska, Karwecka, Jurczyk. 



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora