Mocne słowa Piotra Nowaka o piłkarzach przed meczem Lechii Gdańsk z Wisłą Płock

W sobotę, 18 listopada, o godz. 20.30, Lechia Gdańsk gra u siebie z Wisłą Płock. Tymczasem były trener Lechii, Piotr Nowak, mówi: - Moi piłkarze nie wytrzymali presji na początku sezonu, niektórzy wywiesili białą flagę. Zadziałał efekt domina. Niektórzy dalej nie wiedzą, jaki mają cel w klubie.

Mocne słowa Piotra Nowaka o piłkarzach przed meczem Lechii Gdańsk z Wisłą Płock
A
A
data publikacji: 17 listopada 2017 r.

Piotr Nowak jeszcze jako trener Lechii. Dziś mówi, że jego rolą jest słuchać i nie ingerować w konspekty Adama Owena
Piotr Nowak jeszcze jako trener Lechii. Dziś mówi, że jego rolą jest słuchać i nie ingerować w konspekty Adama Owena
Mateusz Ochocki/KFP

Piotr Nowak, były pierwszy trener Lechii Gdańsk, pełni teraz funkcję dyrektora sportowego. W tym tygodniu postanowił spotkać się z dziennikarzami, żeby rozwiać pewne mity, ocenić postawę Lechii i opowiedzieć o swojej nowej pracy.

Piotr Nowak o swojej nowej roli w klubie:

- Ja nie wychodzę przed szereg i nie jestem nadtrenerem. Nie ingeruję w szkolenie. Teraz moja rola w klubie jest taka, żeby bardziej słuchać niż się wypowiadać. Co ja robię? Byłem w Bayernie Leverkusen, spotkałem się tam z szefem młodzieżowej piłki. Te ich konspekty i idee można w jakimś stopniu przerzucić do nas. Intensywność treningów u nich jest zupełnie inna, nawet wśród najmłodszych. Teraz jadę do francuskiego klubu Sochaux. Muszę zebrać jak najwięcej informacji i przełożyć je na nasze realia. Nie chcę tworzyć czegoś tymczasowego, co tylko załata dziury w klubie. Warto stworzyć coś stałego, stabilnego, co przetrwa. Nie chodzi o to, że oni w Niemczech czy Francji mają lepsze ośrodki i więcej pieniędzy. Chodzi o świadomość i mentalność piłkarzy, nawet bardzo młodych piłkarzy. Musimy się od nich tego uczyć.

O nieobecności Adama Owena w czasie przerwy na reprezentację

Pierwszy trener, Adam Owen, ma kontrakt z federacją piłkarską Walii, więc w czasie przerwy na reprezentację nie było go w Gdańsku. Otrzymywał raporty z treningów, które prowadzili Piotr Wiśniewski i Maciej Kalkowski 

Piotr Nowak: To nie jest najlepsza sytuacja, ale takie są warunki. Sztab szkoleniowy otrzymywał od Adama Owena konspekty, jak te zajęcia mają wyglądać. Ja monitoruję, czy to jest wykonywane, ale oczywiście w same konspekty się nie wtrącam. Teraz najbliższa przerwa na reprezentację jest dopiero w marcu 2018, więc nie powinno być problemu.

O konflikcie z piłkarzami Lechii

Sławek Peszko w Przeglądzie Sportowym powiedział: “W kadrze było dużo zawodników - 27. Grało 11, trzech ewentualnie wejdzie z ławki. Zostaje 13, którzy nie wchodzą. Trener Nowak powinien najbardziej dbać o takich piłkarzy, powiedzieć im, że są potrzebni. A ci, co nie grali, byli pomijani. Tak zaczęło się psuć”.

Piotr Nowak: Sławek się troszkę pomylił! Zawsze, od samego początku, przykładałem wagę, żeby ten zespół był zespołem. Moje motto brzmiało: “Jak trenujesz, tak grasz” i najlepsi wychodzili, bez znaczenia, jak mieli na nazwisko. Niestety wielu, jak to jest w ludzkiej naturze, powiedziało, “a, i tak nie mam szansy”. Wywiesić białą flagę jest najłatwiej. Nie chcecie walczyć o miejsce?! Nie ma problemu! Nie będę nikogo zmuszał! Zarabiasz pieniądze, jesteś w klubie? Więc traktujmy się poważnie, jak mężczyźni, bo to nasza praca!

O złych wynikach na początku sezonu:

Pierwszy mecz na Wiśle Płock dał nam złudne wrażenie, że wszystko będzie cacy. I nagle, przy wielu kontuzjach podstawowych graczy, zmiennicy sobie nie poradzili. Jeden mecz nam nie wyszedł, drugi, potem przegraliśmy w Pucharze Polski i nagle zrobiło się gorąco! Zadziałał efekt domina. Była presja. Nasz nowy nabytek Mateusz Matras: wysoki, zbudowany, inteligentny, jakość miał. W pierwszym meczu z Wisłą Płock - dobry. A potem przyszła presja i musiałem mu dać czas, bo pewne rzeczy się nawarstwiają i trzeba na chwilę odpuścić. Steven Vitoria - obniżył jakość. Michał Nalepa wrócił po długiej przerwie do Polski i urodziło mu się dziecko. Proza życia, ale to też ma wpływ na grę.

O likwidacji drużyny rezerw Lechii II Gdańsk:

Od nas z pierwszej drużyny pięciu, sześciu szło do drugiej drużyny Lechii II. Było kilka meczów, gdy daliśmy Łukasika czy Chrapka do drugiej drużyny i przegrali z Przodkowem 0:3. Pytam trenera, jak to możliwe? A on mówi, że oni przyjechali jak za karę. I odpowiedzialność spadała na mnie. Dodajmy do tego koszty. Uznaliśmy więc, że ten eksperyment z Lechią II nie ma racji bytu. W Leverkusen nie ma drugiego zespołu. Zdolny 19-latek jest od razu przerzucany do pierwszego zespołu, a reszta jest sprzedawana z opcją pierwokupu.

Milos Krasić: miał być kaputt, ale ma w sobie ogień. Choć po derbach z Arką Gdynia ledwo wstał z łóżka
Milos Krasić: miał być kaputt, ale ma w sobie ogień. Choć po derbach z Arką Gdynia ledwo wstał z łóżka
Krzysztof Mystkowski/KFP

O starszych zawodnikach:

Ja po derbach rozmawiałem z Milośem Krasiciem i on mi przyznał, że ledwo wstał na drugi dzień po meczu z Arką. Ja oglądałem derby i myślałem, że on już jest kaputt w tym meczu, ale nie: on złapał drugi wiatr, zaczął biegać, kryć, odnalazł się. Ma wciąż w sobie ogień. Z nim trzeba być cierpliwym. On wciąż chce tu zrobić europejskie puchary. Bo najgorsze, co możesz zrobić, to nagle mieć totalny zjazd w karierze. Małe wahania są ok, ale trzeba starać się trzymać poziom, mimo wieku. Sebastian Mila? Sebastiana trzeba zapytać, jak widzi swoją przyszłość w Lechii. Ja nieraz mu mówiłem: “Masz swoje lata, co tak naprawdę chcesz jeszcze osiągnąć? Masz cel czy nie, bo mi trudno powiedzieć”. Ja nie wiem, jak on siebie widzi. Czyny muszą iść za słowami. Nie można dużo opowiadać i nie popierać tego ciężką pracą.

O kondycji piłkarzy Lechii:

Ja wam mogę powiedzieć, że chcę Lechią grać tak intensywnie, jak gra np. RB Lipsk. Ale po trzydziestu minutach takiej gry w Gdańsku miałbym na linii bocznej trzy karetki.

O odpowiedzialności indywidualnej:

W grze Lechii, zwłaszcza przy niepowodzeniach, jak z Koroną Kielce [0:5], pojawia się panika jak na ruchomych wydmach: im bardziej jesteś nerwowy i robisz niepotrzebne ruchy, tym głębiej idziesz w dół. Oddawaliśmy Koronie bramki za darmo. Potrzebna jest nam dyscyplina. To kwestia odpowiedzialności i zrozumienia. Każdy ma swój sektor i tam ma wykonywać swoją pracę. Chodzi o odpowiedzialność indywidualną: za dużo przegrywaliśmy pojedynków jeden na jeden.

O kanapowych ekspertach:

Są tacy koledzy, inni trenerzy, ale też dziennikarze, “kanapowi eksperci”, którzy dużo mówią o klubie, o mnie. Dużo jest spekulacji na mój temat. Ja się trzymam faktów. Nie wiem, po co wyciąga się pewne rzeczy. Pewnych rzeczy się nie widzi z zewnątrz, trzeba być w środku. Najprościej jest krytykować, doradzać z boku, podpowiadać z kanapy ustawienie na dany mecz.

O Mario Maloćy:

Muszę przyznać, że Mario Maloća był klejem, spoiwem, tego wszystkiego. Uważam, że on się nadaje do pierwszej Bundesligi [teraz gra w 2. Bundeslidze - red.] Mówię szczerze: on jest lepszy od Ömera Topraka, środkowego obrońcy Borussi Dortmund.


PS. W Gazecie Finansowej ukazał się tekst poświęcony słabej kondycji finansowej klubów Lotto Ekstraklasy. Sporo miejsca poświęcono w nim - niestety - Lechii Gdańsk: 

"W zeszłym sezonie spośród szesnastu klubów ekstraklasy aż dziewięć (wg szacunków PwC) zakończyło rozgrywki stratą netto! Rekordzistą pod tym względem jest Lechia Gdańsk, która co prawda „uciułała” ponad 43 mln zł przychodu, ale co z tego skoro sezon zakończyła „pod kreską” z prognozowaną stratą… 20 mln zł! To, dlatego że budżet Lechii, podobnie jak większości ekstraklasowych klubów, jest zżerany przez olbrzymie koszty operacyjne, które w wypadku gdańskiej drużyny z sezonu na sezon rosną w niepokojącym tempie. W badanym okresie wyniosły one aż 58,6 mln zł, co oznacza ok. 11 proc. wzrost w porównaniu z wynikiem sprzed dwóch lat! Niemal połowa z tej sumy to koszty wynagrodzeń piłkarzy. Przyznać zresztą trzeba, że Lechia jest pod tym względem bardzo rozrzutna i na ekstraklasowym podwórku tylko Legia Warszawa bardziej rozpieszcza swoich zawodników".

Komunikacja na mecz w sobotę 18.11.2017 r
  • Głównym środkiem transportu na dojazd do stadionu i na powrót z niego będą bezpłatne pociągi SKM na trasie z Gdańska Głównego do przystanku Gdańsk Stadion Expo. Uwaga! Pociągi SKM nie zatrzymują się na przystankach „Gdańsk Stocznia” i „Gdańsk Nowe Szkoty”! Rozkład jazdy znajduje się tu.
  • Tramwaje linii 10 oraz autobusy linii 158 będą funkcjonować według stałych sobotnich rozkładów jazdy (18 i 19.11.2017 r. w centrum Gdańska odbędzie się regulacja torów, szczegóły tu). Bilet wstępu na stadion nie upoważnia do bezpłatnego podróżowania autobusami i tramwajami ZTM Gdańsk.

Uwaga! Po zakończeniu meczu, na okres około 40 minut w obu kierunkach wstrzymany zostanie ruch tramwajowy w ciągu ul. Marynarki Polskiej, na odcinku od Nowego Portu do Węzła Kliniczna. Kursy linii 10 o godz. 21:55 z Brętowa PKM do Nowego Portu oraz o godz. 22:31 z przystanku "Władysława IV" [2169] w kierunku Węzła Kliniczna zostaną wykonane trasą objazdową przez Brzeźno, al. Hallera, Kliniczna.


Z uwagi na bezpieczeństwo ruchu drogowego, zarówno w fazie dowozowej jak i odwozowej uczestników meczu mogą zostać wprowadzone operacyjnie (tj. wg potrzeb służb mundurowych) inne zmiany na liniach ZTM Gdańsk. Zmiany te będą dostępne na bieżąco na stronie internetowej ZTM Gdańsk



Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora