Młodzi mistrzowie kuchni. Polędwica a la “Wielki Gatsby” smakowała najlepiej!

Potrawy inspirowane Tolkienem, Andrzejem Sapkowskim czy Astrid Lindgren gotowali w Gdańsku uczniowie z całej Polski. Najsmaczniejsza okazała się polędwiczka opisana przez F. Scotta Fitzgeralda w “Wielkim Gatsbym”.

Młodzi mistrzowie kuchni. Polędwica a la “Wielki Gatsby” smakowała najlepiej!
A
A
data publikacji: 27 października 2016 r.

Potrawa prosto z książkowych kartek. Pycha!
Potrawa prosto z książkowych kartek. Pycha!
Jerzy Pinkas/ Gdansk.pl

Znacie zapewne “Wielkiego Gatsby” F. Scotta Fitzgeralda. Jeśli nawet nie czytaliście książki (a powinniście), to na pewno widzieliście fantazyjną adaptację filmową w reżyserii Baza Luhrmanna, z wybitnym Leonardo Di Caprio w roli Gatsby’ego. Starsi widzowe powinni pamiętać wersję z Robertem Redfordem. 

Pamiętacie więc zapewne, że Gatsby lubił wydawać wystawne, słynne w całej okolicy przyjęcia. Co się na nich jadło? A choćby polędwiczki, mus z dyni, fondant z ziemniaka, marynowaną dynię, brukselkę i glass z tymiankiem. Scott Fitzgerald był zbyt dobrym pisarzem, żeby nie nakarmić naszej głodnej wyobraźni takimi opisami.
Takie właśnie wykwintne dania - które smakowali fikcyjni bohaterowie fikcyjnych przyjęć fikcyjnego Gatsby'ego - przygotowali w rzeczywistości uczniowie z Zespołu Szkół Gastronomicznych z Gorzowa Wielkopolskiego. 

To ich danie zdobyło Grand Prix III konkursu kulinarnego “Literacka kuchnia” w Gdańsku. Pomysłodawczynią konkursu jest Beata Seleman, polonistka z gdańskiego Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich przy al. Legionów 7.

- Nie chcemy w naszej szkole kształcić jedynie rzemieślników, chcemy tu mieć mistrzów, którzy z jednej strony są w stanie zainspirować się najlepszą literaturą, potrafią nadać potrawie frapującą, poetycką nazwę, ale też potrafią opowiedzieć o tym, co ugotowali w ciekawy sposób, opisać swoją potrawę tak, że uruchomią naszą wyobraźnię - mówi Seleman.
 

Tolkien byłby dumny. A Hobbit najedzony
Tolkien byłby dumny. A Hobbit najedzony
Jerzy Pinkas/ Gdansk.pl

Choć konkurs “Literacka kuchnia” odbywa się od 2009 roku, najpierw na poziomie międzyszkolnym, to od trzech lat uzyskał rangę ogólnopolską. W gdańskim Zespole Szkół Gastronomiczno-Hotelarskim pojawili się więc uczestnicy z 22 miast w Polsce, plus reprezentanci Gdańska.
Wygrał Gorzów Wielkopolski z ucztą wprost z “Wielkiego Gatsby'ego”. Ale nagrody można było zdobyć w kilku kategoriach: zakąska, deser i design (wygląd) potrawy oraz za literackość, czyli za najlepszą opowieść o daniu.

Reprezentujące Gdańsk Kamila Formela i Adrianna Skierniewska zajęły trzecie miejsce za deser, czyli … czekoladową symfonię Williego Wonki inspirowaną, naturalnie, znaną chyba wszystkim wspaniałą lekturą “Charlie i fabryka czekolady” Roalda Dahla. Możecie sobie wyobrazić, jak to smakowało. Brawa dla gdańszczanek! 

W jury gdańskiego konkursu zasiadali najlepsi kucharze i cukiernicy z Pomorza. Więcej o "Literackiej kuchni" przeczytacie tutaj i tutaj.

A teraz do lektury! No i jedzenia!


oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl