Młodzi gdańszczanie chudną. Co dalej z "programem 6-10-14"?

Władze Gdańska myślą o przedłużeniu finansowania - uznanego w Polsce i Europie za nowatorski, skuteczny i potrzebny - programu „6-10-14 dla Zdrowia”. W jego ramach przebadano 36,5 tys. dzieci pod kątem nadwagi, otyłości i chorób cywilizacyjnych. Są już pozytywne skutki.

Młodzi gdańszczanie chudną. Co dalej z "programem 6-10-14"?
A
A
data publikacji: 18 czerwca 2016 r.

Nowe, zdrowe nawyki jedzeniowe to jedna z korzyści uczestniczenia w programie.
Nowe, zdrowe nawyki jedzeniowe to jedna z korzyści uczestniczenia w programie.
materiały prasowe MOPR

- Jeszcze kilka lat temu, zanim w Gdańsku ruszył program "6-10-14 dla Zdrowia", kiedy trafiały do nas dzieci z otyłością, nie mieliśmy ich gdzie posłać - mówi Aleksandra Niedzielska, wicedyrektor uczestniczącego w programie Ośrodka Promocji Zdrowia w Gdańsku. – Nie było jednego miejsca, w którym dziecko i rodzic otrzymaliby kompleksową i długofalową pomoc. Program to zmienił.


Z otyłości się nie wyrasta

Program trwa piąty rok, kończy się w 2016 roku. Miasto Gdańsk, które program finansuje, wydało na jego realizację ok. 1 mln 300 tys. zł. Realizację programu wzięło na siebie Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku. Idea jest prosta - zbadać jak najwięcej dzieci w wieku 6, 10, 14 lat (stąd nazwa programu), wyłapać te które mają nadwagę, otyłość i choroby cywilizacyjne towarzyszące otyłości, np. cukrzycę typu II, nadciśnienie. Dzieci z problemami trafiają pod opiekę lekarzy pediatrów, dietetyków, specjalistów aktywności fizycznej i psychologów. Przez rok razem z rodzicami uczą się wprowadzać zmiany prozdrowotne w codziennym życiu.

- Z otyłości się nie wyrasta - mówi dr hab. Agnieszka Szlagatys-Sidorkiewicz, zastępca kierownika Katedry i Kliniki Pediatrii, Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. - Dziecko otyłe zupełnie inaczej się rozwija: ma słabsze kości i mięśnie. Program jest swego rodzaju inwestycją w całe społeczeństwo. Poprawiając stan zdrowia obecnych dzieci sprawiamy, że będą one zdrowszymi dorosłymi i zostaną rodzicami kolejnego zdrowego pokolenia.

- Wiemy, że brakuje dobrych programów profilaktycznych poprawiających zdrowie i jakość życia mieszkańców pomorskiego – dodaje Ewa Książek- Bator dyrektor Uniwersyteckie Centrum Klinicznego w Gdańsku. - Mam nadzieję, że prezydent Gdańska ma świadomość, że pieniądze wydane na "6-10-14 dla Zdrowia" to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy publicznych.


Co dalej z gdańskim sukcesem?

Władze Gdańska obecnie analizują efekty programu i ustalają rekomendacje jego dalszego rozwoju.

- Pewność na jak długi okres i w jak szerokim zakresie będziemy finansować program "6-10-14 dla Zdrowia" będziemy mieli jesienią po przymiarkach budżetowych –mówi Piotr Kowalczuk zastępca Prezydenta Miasta Gdańska.

- Ten program to nasz gdański sukces, zbieramy pochwały z kraju i zagranicy – dodaje Beata Dunajewska radna miasta Gdańska z ramienia PO. - Coraz więcej miast w Polsce dostrzega efektywność działań zainicjowanych przez nas i tworzy programy bazujące na metodach wypracowanych właśnie w Gdańsku. Na pewno z niego nie zrezygnujemy.

Ale jak podkreśla radna Dunajewska „6-10-14” sporo kosztuje, a miasto finansuje także inne programy profilaktyczne dla mieszkańców, m.in. szczepienia przeciw grypie dla seniorów, zapobieganie próchnicy u dzieci w wieku 1-3, zajęcia rehabilitacyjne dla seniorów.

- Trwa obecnie dyskusja, co ze szczepieniami dla 12-letnich dziewczynek przeciw HPV – tłumaczy Beata Dunajewska. – Jeśli zdecydujemy o ich zaszczepieniu, będzie mniej pieniędzy na program, może oba połączymy ze sobą. Myślę, że realne jest finansowanie programu na kolejne trzy lata.


Co się udało przez pięć lat

Przez pięć lat programu przebadano ponad 36, 5 tys. dzieci w etapie podstawowym, nadmiar masy ciała stwierdzono u prawie 4 tys. dzieci (ok. 11 proc.), które skierowano do etapu specjalistycznego programu „6-10-14 dla Zdrowia”

U 18 proc. dzieci zidentyfikowano poważne odchylenia w wynikach badań laboratoryjnych (przede wszystkim w poziomie glukozy, trójglicerydów i poszczególnych frakcji cholesterolu) wymagające natychmiastowej dodatkowej konsultacji specjalistycznej, zapewnionej w ramach programu.

- Koszty szpitalnego leczenia otyłości dochodzą do wielomilionowych kwot - mówi Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. medycznych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. – Dzięki programowi „6-10-14 dla Zdrowia” możemy oszczędzić ogromne sumy w przyszłości, związane np. z kosztami leczenia, rehabilitacji, absencji w pracy. Dzięki dzieciom, które wychodzą z otyłości czy nadwagi, możemy żyć o wiele lepiej w przyszłości.

- Efektem rocznego uczestnictwa w programie jest obniżenie centyla BMI u ponad 75 proc. podopiecznych – dodaje Aleksandra Gac koordynator programu. – Czyli dziecko biorące udział w programie z powodu otyłości, kończy go z nadwagą, która nie jest już stanem chorobowym. Ten proces zmniejszania masy ciała będzie trwał, bo dziecko i rodzice nauczyli się trwałych, pozytywnych zmian w obszarze zachowań żywieniowych oraz tych dotyczących aktywności fizycznej.

Obecnie pod opieką programu „6-10-14 dla Zdrowia” znajduje się ok. 830 dzieci, a kolejne 100 oczekuje na pierwsze spotkanie. Przez cały okres trwania programu „6-10-14 dla Zdrowia” udzielono blisko 24.000 porad specjalistycznych.

Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora