Młodzi gdańscy dentyści pomogli małym uchodźcom zadbać o zęby

Studentki i student IV roku stomatologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (GUMed) wykonali przegląd zębów dzieci uchodźców z Ukrainy i Czeczenii. - Znajomi pytali mnie, co zrobiłem dla uchodźców, a ja zrozumiałem, że nic, więc postanowiłem to zmienić - mówi Adam Bęben, student z GUMedu.

Młodzi gdańscy dentyści pomogli małym uchodźcom zadbać o zęby
A
A
data publikacji: 15 maja 2017 r.

Oktawia Bagińska, studentka IV roku GUMedu, sprawdza zęby 10-letniej Rulany z Czeczenii
Oktawia Bagińska, studentka IV roku GUMedu, sprawdza zęby 10-letniej Rulany z Czeczenii
Grzegorz Mehring/gdansk.pl

17-letni Aigir jest nastolatkiem podobnym do wszystkich innych. Martwi się o swój wygląd, jak to wśród nastolatków bywa. Mówi, że przydałby mu się aparat na zęby, żeby nieco wyrównać zgryz.

Aigir jest z Czeczenii, z Groznego, ale od kilku miesięcy mieszka z rodziną w Gdańsku. W piątek, 12 maja, Aigir oraz trójka jego rodzeństwa skorzystali z bezpłatnych konsultacji stomatologicznych w Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek (CWII) w Gdańsku.

Przyszły dzieci z Czeczenii i Ukrainy.

Matka dwójki dzieci, Marianna, mówi mi, że przyjechała z ługańskiej obłasti, czyli spod Ługańska, terenów objętych najcięższymi walkami z Rosją. Proputinowscy rebeliańci stworzyli tam zależną od Moskwy, ale nie uznawaną przez Kijów, Ługańską Republikę Ludową. 

- Co z waszym domem? - pytam.

- No, nic nie ma! - mówi.

Marianna jest w Gdańsku z dwójką dzieci. Na szczęście tu problemem dla dzieci nie są spadające pociski, ale zdrowe zęby. Tak jak powinno być w normalnym dzieciństwie.

Pomysł wyszedł od trójki studentów stomatologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (GUMed). - Wywiązała się jakaś dyskusja ze znajomymi na temat uchodźców i wtedy jeden z nich mnie zapytał, co dla nich zrobiłem - wspomina Adam Bęben, student IV roku. - W sumie pomyślałem, że nic, i że zamiast gadać trzeba coś zrobić.

Proszę otworzyć szeroooko! Studentka stomatologii Joanna Perlińska sprawdza zęby dzieci z Ukrainy
Proszę otworzyć szeroooko! Studentka stomatologii Joanna Perlińska sprawdza zęby dzieci z Ukrainy
Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Przyłączyły się do niego Oktawia Bagińska i Joanna Perlińska, także z czwartego roku.

- Uchodźcy w ogóle nam nie przeszkadzają - mówi Bagińska.

Bęben: - Uważam, że trzeba pomagać ludziom z terenów objętych wojną.

Żeby nie było, że młodzi stomatolodzy pomagają tylko uchodźcom, a o małych Polakach zapomnieli (to częsty argument: mamy swoich biednych, więc nie pomagajmy obcym) - Bagińska, Perlińska i Bęben często poświęcają wolny czas, żeby robić bezpłatne przeglądy zębów dzieci w przedszkolach, szkołach, na oddziałach pediatrycznych.

- Mamy dziś kolokwium ze stomatologii zachowawczej, ale mimo to znaleźliśmy czas, żeby tu przyjść - mówi Bęben. 

Najpierw była pogadanka o szczotkowaniu zębów, fluorze, niciach dentystycznych i konieczności mycia także języka i policzków, a potem rozpoczął się przegląd.

Andżelika Agaev z Groznego przyprowadziła czwórkę dzieci. To wspomniany już Baigir, ale też Alman (16 lat), Rulana (10 lat) i Magomed (8 lat).

Pani Agaev mówi, że to bardzo potrzebna akcja, bo dzięki niej jej dzieci dowiedzą się więcej o higienie i dbaniu o zęby. No i będzie wiedziała, czy i ile zębów jest do leczenia. 

Adam Bęben obiecał, że dowie się, czy dzieci mogą wyleczyć zęby za darmo, w ramach ubezpieczenia. Co prawda wszystkie chodzą do szkoły, ale nie mają jeszcze przydzielonego lekarza rodzinnego.

Zapytaliśmy o to w Urzędzie Miasta. - Jeśli dzieci chodzą do szkoły, to szkoła je ubezpiecza, więc zrobią te zęby w ramach NFZ - mówi Piotr Olech, odpowiedzialny w UM za integrację migrantów. 

Pani Andżelika mówi, że szuka pracy: chce być krawcową. W Gdańsku jest lepiej niż w ośrodku dla uchodźców w miejscowości Grupa koło Świecia. Mieszkali tam dwa i pół roku. - Tam było za ciasno, kręcili się różni dziwni ludzie - mówi Agaev. - W Gdańsku wynajęliśmy mieszkanie, jest o wiele lepiej. Czujemy, że odżywamy. 

Co ciekawe, wszystkie dzieci rozumiały pogadankę dentystów bez tłumacza. Mówią już po polsku lepiej niż ich rodzice. Tłumaczą rodzicom słowa dentystek. 

Jedna z dziewcząt z Ukrainy, Gloria Dzerhyts, pochwaliła się, że rozumie już pięć języków: ukraiński, rosyjski, fiński, polski i angielski. Chodzi do Zespołu Szkół nr 1 przy ul. Batorego we Wrzeszczu, uczy się tam na cukiernika.

Jak wszystkie dzieci, lubi słodycze, ale wie, że musi uważać. Próchnica nie patrzy, czy to uchodźca, czy miejscowy. 



Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl