Młodzi Rosjanie i Polacy chcą poprawy relacji między naszymi krajami

Chęci są, i to z obu stron. To najważniejsze. Do tego potrzeba jeszcze wielu rozmów, dyskusji (także o trudnych narodowościowych kwestiach) i spotkań – by lepiej się poznać i zrozumieć. Pierwszy krok, a nawet kilka kroków, już zrobiono. Do Gdańska przyjechali bowiem, już po raz piąty, młodzi oraz zaangażowani Rosjanie i Polacy. Co robią nad Motławą?

Młodzi Rosjanie i Polacy chcą poprawy relacji między naszymi krajami
A
A
data publikacji: 09 września 2017 r.

Młodzi Rosjanie i Polacy uczestniczą w projekcie Club of Gdańsk
Młodzi Rosjanie i Polacy uczestniczą w projekcie Club of Gdańsk
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

W naszym mieście goszczą w ramach projektu „Club of Gdańsk”, który jest cyklicznym spotkaniem młodych i aktywnych osób z Polski i Rosji, uczestniczących w życiu publicznym na szczeblu krajowym, regionalnym i lokalnym. Celem tej inicjatywy jest stworzenie sieci młodych liderów, chętnych do budowania nowych i poprawy istniejących kontaktów między lokalnymi społecznościami obu sąsiadujących ze sobą krajów. Jak tłumaczą jej pomysłodawcy, to inwestycja w przyszłe relacje. W spotkaniach uczestniczą za każdym razem nowe osoby, które przechodzą wcześniej rekrutację do tego projektu.

Jego współorganizatorami są z kolei: Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia oraz Miasto Gdańsk. Centrum współpracuje z naszym miastem od 2011 r. Dlaczego młodzi liderzy zapraszani są akurat nad Motławę?

- Gdańsk jest największym miastem, które było objęte strefą małego ruchu granicznego. W związku z tym, w sposób naturalny, i władze i mieszkańcy Gdańska byli zainteresowani spotkaniami poświęconymi tematom rosyjskim, a także promocją miasta wśród Rosjan - tłumaczy Łukasz Adamski, wicedyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. - Poza tym zawsze cieszyliśmy się dobrą współpracą z prezydentem Pawłem Adamowiczem, który jest też osobiście zainteresowany rozwojem kontaktów z Rosjanami.

Młodzi ludzi przyjeżdżają do nas z różnych zakątków Rosji i Polski. Są to m.in. młodzi naukowcy, urzędnicy i samorządowcy. Przyjechali w czwartek i w tym dniu przeszli m.in. kurs protokołu dyplomatycznego, w tym... zachowania się przy stole - by wiedzieć m.in. jak posługiwać się "rzadkimi" sztućcami podawanymi czasem w restauracjach, jaki kieliszek pasuje do jakiego wina i jaka obowiązuje etykieta. W piątek rozpoczęli natomiast dwudniowe szkolenie, które prowadzi były brytyjski ambasador w Polsce, Charles Crawford, znany polityczny konsultant i autor przemówień politycznych. - Pisał on niektóre przemówienia Radosławowi Sikorskiemu – zaznacza Łukasz Adamski. - Młodych ludzi uczy w Gdańsku m.in. tego, jak prezentować się, jak występować publicznie, jak argumentować, a także jak negocjować - a więc niezbędnych umiejętności dla osób planujących w przyszłości życie publiczne.

Młodzi liderzy z obu państw uczą się nad Motławą m.in. protokołu dyplomatycznego oraz zasad negocjacji i argumentacji
Młodzi liderzy z obu państw uczą się nad Motławą m.in. protokołu dyplomatycznego oraz zasad negocjacji i argumentacji
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Ich wizyta w Gdańsku zakończy się w niedzielę.

Głównym zadaniem Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia jest podejmowanie działań służących lepszemu, wzajemnemu zrozumieniu Polaków i Rosjan.

- Na poziomie państwowym jest nad czym pracować. Natomiast na poziomie lokalnym, międzyludzkim, jest znacznie cieplej – ocenia Kseniya Zheleznikova, jedna z uczestniczek tegorocznej edycji „Club of Gdańsk”. - Spotkania, takie jak to, są małymi cegiełkami w budowaniu całego domu. Jeśli chcemy, żeby te relacje się poprawiły, to musimy się ze sobą kontaktować, zarówno fizycznie, podczas takich nieformalnych spotkań, jak i internecie. Do tego nie potrzeba jakiegoś dużego budżetu, a przede wszystkim chęci ludzi - uważa.

To pierwsza wizyta Kseniy Zheleznikovej w Polsce. Poza Gdańskiem, odwiedziła też Sopot i Warszawę. - Wrażenia są na razie fantastyczne. Ludzie, słysząc że mówimy w naszej grupie po rosyjsku, odnosili się do nas życzliwie. Nie było żadnych nieprzyjemnych sytuacji – zaznacza Kseniya.

Zdaniem Denisa Iagodina stosunek Rosjan do Polaków jest... neutralnie życzliwy. - Myślę, że te kontakty najlepiej się utrzymują tam, gdzie jest największa "bliskość geograficzna". Rosja jest bardzo dużym krajem. Jej zachodnia część i Kaliningrad mogą aktywnie działać, by te kontakty polepszyć. Ale im dalej na wschód tym trudniej z tym – nie ukrywa Denis Iagodin. - Dzisiaj nasze kontakty w dużym stopniu opierają się na kulturze. Rosjanie interesują się polską kulturą, a Polacy – rosyjską. Myślę więc, że współpraca i wymiana kulturalna, tak jak w czasach sowieckich przekładała się, tak mogłaby się przekładać także teraz na lepsze relacje. Obecnie faktycznie mamy ochłodzenie w stosunkach między nami. Dlatego uważam, że najlepiej zacząć od kultury, a z czasem rozwijać dobre relacje m.in. na sferę gospodarczą.

W piątek, w Centrum Kultury Morskiej, młodzi liderzy spotkali się z prezydentem Gdańska, Pawłem Adamowiczem. Zadawali mu sporo pytań. Zarówno Rosjanie, jak i Polacy, byli ciekawi opinii samorządowca m.in. na temat małego ruchu granicznego z Kaliningradem i ogólnych stosunków polsko – rosyjskich.

W piątek spotkali się z prezydentem Gdańska, zasypując... gradem pytań
W piątek spotkali się z prezydentem Gdańska, zasypując... gradem pytań
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Prezydent Adamowicz przypomniał, że Rosjanie z obwodu kaliningradzkiego przyjeżdżali na Pomorze w coraz mniejszej liczbie, jeszcze zanim rząd Polski zdecydował o zawieszeniu małego ruchu granicznego. - To powód ekonomiczny zdecydował o tym. Przestało im się to opłacać – przyznał prezydent Adamowicz. - Moim zdaniem powinien być on jednak utrzymywany, by była dostępna ta potencjalna możliwość, nawet dla symbolicznych pięciu Rosjan. Mam nadzieję, że coraz więcej Polaków i Rosjan odróżnia społeczeństwo i jego kulturę od władzy i rządu. Należy pamiętać, że rządy się nie zmieniają, a społeczeństwa żyją i rozwijają się.

Prezydent podkreślał też, że nic nie zastąpi dialogu, zwłaszcza w relacjach, jakie obecnie panują między naszymi krajami. - Dlatego uważam, że powinno się inwestować w takie projekty jak ten, by młodzi Rosjanie i Rosjanki, Polacy i Polki, spotykali się i dyskutowali na różne tematy, łącznie z tym drażliwymi – powiedział na zakończenie spotkania.

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl