Mistrz Polski za silny. Przerwana passa gdańskich hokeistów

Po serii czterech wygranych z rzędu hokeiści MH Automatyki musieli przełknąć gorycz porażki. We wtorek, 17 października, w hali Olivia przegrali z mistrzem Polski Comarch Cracovią 2:5. W piątek, 20 października, gdańszczanie przed własną publicznością zagrają z Tatryski Podhale Nowy Targ.

Mistrz Polski za silny. Przerwana passa gdańskich hokeistów
A
A
data publikacji: 17 października 2017 r.

Gdańszczanie walczyli, ale mistrzowie Polski nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa
Gdańszczanie walczyli, ale mistrzowie Polski nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

W niedzielę, 15 października, podopieczni trenera Andrieja Kowaliewa pokonali u siebie Polonię Bytom, brązowego medalistę ubiegłego sezonu 7:4 (1:0, 3:1, 3:3). To i trzy poprzednie zwycięstwa, m.in. z GKS Tychy, liderem tabeli Polskiej Hokej Ligi, napawały optymizmem.

- Wiemy, że musimy mieć dobry dzień, a nasz rywal gorszy. To jest jednak sport i wszystko jest możliwe - mówił przed meczem z GKS Tychy kapitan gdańszczan Jan Steber.

W Tychach hokeiści MH Automatyka wygrali. Te same słowa Czecha z polskim paszportem były adekwatne do meczu z mistrzem Polski z Krakowa. Niestety na lodzie się nie potwierdziły. 

Comarch Cracovia we wtorek, 17 października, była drużyną skuteczniejszą, nie do zatrzymania był reprezentant Polski Damian Kapica, który trzykrotnie pokonał Tomasza Witkowskiego oraz asystował przy golu Macieja Urbanowicza, wychowanka gdańskiego hokeja.

Gospodarze przegrali 2:5, choć od początku stwarzali sobie bramkowe sytuacje. Około 1600 kibiców zebranych w hali Olivia mogło mieć nadzieje na uzyskanie korzystnego wyniku, szczególnie, gdy w 25. minucie Szymon Marzec strzelił na 1:1. Niestety indywidualne błędy sprawiły, że jeszcze w tej samej - drugiej - tercji, goście odskoczyli na dwa gole (1:3).

W 42. minucie mistrzowie Polski rozstrzygnęłi losy meczu, zdobywając dwa gole w odstępie zaledwie 34 sekund. Wynik spotkania w 53. minucie ustalił Michaił Samusenko.

- W drugiej tercji wyrównaliśmy, wróciliśmy do gry, ale niestety błędy indywidualne i brak koncentracji spowodowały utratę kolejnych bramek - podsumował obrońca gdańszczan Dawid Maciejewski, który przed sezonem wrócił do rodzinnego miasta właśnie z Comarch Cracovii.

- Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz. Świadczyły o tym ostatnie wyniki gdańskiego zespołu, który postawił nam ciężkie warunki - mówił z kolei Mateusz Rompkowski, obrońca krakowian, reprezentant Polski i były zawodnik Stoczniowca.

W piątek w hali Olivia kolejny mecz Polskiej Hokej Ligi. Do Gdańska przyjedzie Tatryski Podhale Nowy Targ. Początek spotkania o godzinie 18:30.

MH Automatyka Gdańsk - Comarch Cracovia Kraków 2:5 (0:1, 1:2, 1:2)

Bramki: Marzec (25), Samusenko (53) - Kapica 3 (13, 34, 42), Urbanowicz (30), Sinagl (42)

MH Automatyka: Witkowski (Gorodetsky – n/g); Bilcik – Maciejewski (2), Lehmann – Wachowski, Kantor – Wysocki oraz Dolny; Vitek (4) – Stasiewicz – Samusenko, Steber (2) – Polodna – Skutchan, Strużyk (2) – Rompkowski – Szczerbakow, Wrycza – Pesta – Marzec (2). Trener: Andriej Kowaliew.

Comarch Cracovia: Łuba (Kowalówka – n/g); Zib – Szurowski (2), Noworyta – Kruczek (2), Rompkowski – Wajda, Novajovsky – Dutka; Sykora (2) – Da Costa – Kalus (2), Kapica – Zygmunt – Urbanowicz, Sinagl – Dziubiński – Domagała, Sztwiertnia – Słaboń – Drzewiecki (2). Trener: Rudolf Rohaczek


Poprzedni mecz gdańszczan:

MH Automatyka Gdańsk - TMH Polonia Bytom 7:4 (1:0, 3:1, 3:3)

Bramki: Steber (15, 51), Polodna (32, 55), Kantor (30), Różycki (40), Strużyk (52) - Danieluk (27), Stoklasa (47), Krzemień (50), Kozłowski (54)

MH Automatyka: Witkowski (Gorodetsky – n/g); Bilcik (2) – Maciejewski, Lehmann (2) – Wachowski, Kantor – Wysocki oraz Dolny; Steber – Polodna – Skutchan, Vitek – Stasiewicz (2) – Samusenko, Strużyk – Rompkowski – Szczerbakow, Pesta – Różycki – Marzec 



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora