Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie czeka na wolontariuszy

Pomoc uczniom w matematyce i angielskim, wyjście do kina z niepełnosprawnym nastolatkiem, a nawet... wspólne oglądanie pamiątek ze starszą samotną osobą - tak m.in. można pomóc podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku. Pracownicy ośrodka czekają na wolontariuszy, którzy wspomogą pracowników socjalnych.

Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie czeka na wolontariuszy
A
A
data publikacji: 29 września 2017 r.

Każdy wolontariusz przechodzi szkolenie, jak mądrze pomagać podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku
Każdy wolontariusz przechodzi szkolenie, jak mądrze pomagać podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku
Fot. Fotolia.com

- Jest co robić, mamy bardzo dużo potrzeb - mówi Anna Dunajska, koordynator wolontariatu w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Gdańsku. - Nasi pracownicy socjalni wspierający rodziny mają określone obowiązki i możliwości, nie są w stanie na przykład pomagać dzieciom w lekcjach czy zająć się kilka razy w miesiącu osobą niepełnosprawną. W takiej pomocy świetnie sprawdzają się właśnie wolontariusze.


Wolontariusz do wspólnego oglądania pamiątek

Z gdańskim MOPR współpracuje na stałe ponad 80 wolontariuszy. Są wśród nich uczniowie, osoby w średnim wieku, emeryci. Na stronie MOPR można sprawdzić, jakiego rodzaju pomoc jest w ośrodku potrzebna: rodzina rodzinie, wsparcie na starcie w dorosłość, pogotowie lekcyjne, pomoc osobom starszym i niepełnosprawnym.

Informacje o osobach potrzebujących pomocy docierają do ośrodka przez pracowników socjalnych, pomocy szukają też sami zainteresowani. Lista potrzebujących trafia do osób koordynujących wolontariat, które szukają wolontariuszy w firmach współpracujących z MOPRem, w szkołach, przy parafiach i wśród osób prywatnych.

- Potrzeby są najróżniejsze: pomoc w matematyce, nauka języka angielskiego, wspólne wyjście do kina z osobą na wózku - wylicza Anna Dunajska. - Ale zdarzają się też prośby zupełnie nietypowe, zgłosiła się do nas starsza osoba szukająca towarzysza do wspólnego przeglądania domowych pamiątek, mieliśmy też lekko niepełnosprawną panią, która zrobiła prawo jazdy, ale bała się jeździć. Pewna rodzina potrzebowała nowej pościeli, kto inny osoby, która posiedziałaby raz w miesiącu z niepełnosprawną babcią. To często są zgłoszenia nie wymagające wielkich nakładów czasu czy wysiłku, bardziej empatii, serca, chęci pomocy.


Wolontariusze. Młodzi, w średnim wieku, emeryci

Ogłoszenie pani, która bała się jeździć samochodem wisiało na stronie ośrodka jeden dzień, jako wolontariusz zgłosił się młody chłopak, który odbył już z kobietą kilka jazd. Dzieciom z kłopotami w nauce pomagają m.in licealiści z II LO w Gdańsku, rodzina która potrzebowała nowej pościeli, otrzymała ją od pracowników hotelu Posejdon.

- Czasem ogłoszenie wisi dzień czy dwa i szybko znajdują się chętni - mówi Dunajska. - W wolontariat angażuje się dużo młodych ludzi, czasem to są zaskakujące sytuacje, zgłosiła się do nas dziewczyna, która wzięła miesięczny urlop z pracy i zaoferowała, że dwa tygodnie chce poświęcić na wolontariat właśnie u nas. Mamy też firmy, które na stałe z nami współpracują mając bardzo dobrze rozwinięty wolontariat pracowniczy.

Wolontariusze pomagają też w codziennych, życiowych obowiązkach gdańskim, niepełnosprawnym seniorom. Prowadzą działania na rzecz dzieci z rodzin z problemem uzależnień czy przemocy. Angażują się w przygotowanie festynów i zabaw dla rodzin objętych wsparciem pomocy społecznej. Biorą udział w zbiórkach darów i organizacji imprez charytatywnych.


Szkolenie, porozumienie, wdzięczność

Każdy wolontariusz przechodzi szkolenie, podczas którego dowiaduje się, jak pomagać mądrze i odpowiedzialnie, jakiego wsparcia oczekują podopieczni ośrodka, jak interpretować ich różne zachowania. Z osobami zainteresowanymi pracą wolontariusza MOPR zawiera tematyczne porozumienia, które precyzują m.in. komu pomoc będzie udzielana, na czym polega współpraca i kiedy się zakończy.

- Rozmawiam też z nimi o tym, że można się wycofać z wolontariatu, że zadanie może nas przerosnąć, okazać się ponad siły - mówi Dunajska. - I że nie ma w tym nic złego, wycofanie się nie jest absolutnie powodem do poczucia winy, ale czymś co może się zdarzyć.

Osoby, które są zainteresowane wolontariatem w ośrodku, mogą skontaktować się z Anną Dunajską z MOPR przy ulicy Dyrekcyjnej 5 lub pod nr tel. 58 691 94 26.



Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora