Miasto ostrzega: - Mogą przyjść kolejne burze z gradem. Worki z piaskiem zostają do środy!

Podsumowano walkę z intensywnymi opadami deszczu, które miały miejsce w Gdańsku 26-28 lipca. Zastępca prezydenta miasta Piotr Grzelak o dalszym zagrożeniu deszczami: - Trzeba zachować czujność, bo prognozy nie są zbyt optymistyczne. Worki na ulicach zostają więc do środy, 2 sierpnia. W czwartek rozpocznie się ich zbieranie.

Miasto ostrzega: - Mogą przyjść kolejne burze z gradem. Worki z piaskiem zostają do środy!
A
A
data publikacji: 31 lipca 2017 r.

Zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak i jego współpracownicy podsumowali skutki ostatnich opadów deszczu
Zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak i jego współpracownicy podsumowali skutki ostatnich opadów deszczu
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Prognoza na 31 lipca-1 sierpnia: burze z opadami do 20 mm, lokalnie 35 mm. Możliwy grad. Porywy wiatru do 85 km/h.

Kolejna doba, 1-2 sierpnia: burze z gradem, opady do 15 mm, porywy wiatru 75 km/h. Lokalne opady gradu.

2-3 sierpnia: burze z porywami wiatru do 75 km/h. Lokalne opady gradu.

Możemy więc mieć falę upałów przerywaną intensywnymi burzami.

Miasto nie chce prognoz pogody bagatelizować. Jak zapowiada wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak, zdecydowano się na pozostawienie worków z piaskiem w niektórych punktach miasta (głównie Wrzeszcz) do środy, 2 sierpnia. Mają one być zebrane w czwartek, 3 sierpnia.

W czasie poniedziałkowej konferencji prasowej w Miejskim Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku wiceprezydent Grzelak mówił też o lekcji wyciągniętej z lipcowych opadów: - Trzeba budować nadal retencję również na górnym odcinku Strzyży, a nie tylko na dolnym. Musimy też poddać analizie, jak zwiększyć retencję na zbiorniku Srebrniki, łącznie z wariantem jego osuszenia. Wiemy, że to wariant kontrowersyjny, bo to teren spacerów i łowienia ryb. Ale mogą tam być także płytkie cieki i inne elementy zielone, żeby zachować jego atrakcyjność. To na razie tylko jedna z opcji.

Na konferencji prasowej podsumowano działania Miasta i miejskich spółek w ciągu trzech dni, od środy do piątku, 26-28 lipca, kiedy przez Gdańsk przeszły intensywne opady deszczu. 


Przepompowywanie wody ze zbiornika Srebrniki
Przepompowywanie wody ze zbiornika Srebrniki
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Gdańskie Wody po raz pierwszy wykorzystały nowy sprzęt, kupiony po zeszłorocznym zalaniu, w tym wywrotkę z HDSem oraz 10 samochodów wypompowujących wodę. 

Obsłużono 60 zgłoszeń dotyczących worków z piaskiem. W sumie wykorzystano 145 ton piasku. Rozstawiono 1500 metrów zapór przeciwpowodziowych. Zanotowano 25 pompowań rozlewisk. 

Był tylko jeden telefon do Miasta z prośbą o osuszacz.

O charakterystyce lipcowego opadu mówił prezes Gdańskich Wód Ryszard Gajewski: - Rejestrujemy wysokość opadu na deszczomierzach w różnych częściach Gdańska. Na stacji Osowa mieliśmy 140 mm, o 10 milimetrów więcej niż w 2001 roku. W Oliwie 130 mm, a Szadółkach 120 mm. Czas trwania opadów wyniósł 48 godzin. To był jeden z czterech największych zarejestrowanych opadów w Gdańsku w historii. To są powodzie miejskie, błyskawiczne.


Do ochrony przed zalaniem miasta wykorzystano 145 ton piasku
Do ochrony przed zalaniem miasta wykorzystano 145 ton piasku
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Straty materialne w 2016 roku wyniosły 10 mln zł, a w 2001 - aż 253 mln złotych. Teraz były to jedynie setki złotych (podtopienia piwnic).

Straż Pożarna wydelegowała 55 osób do działań pomocnicznych, Straż Miejska - 230 strażników. Do tego w terenie było 100 pracowników Gdańskich Zakładów Nieruchomości Komunalnych i 30 osób z Saur Neptun Gdańsk. 

Oczyszczalnia przyjęła dodatkowo 320 tys. metrów sześciennych wód opadowych - a dobowa wydajność oczyszczalni to 95 tys. metrów sześciennych!

Na 221 placówek oświatowych w Gdańsku w 24 stwierdzono skutki ulewy.

Prezes Zakładu Utylizacyjnego Michał Dzioba: - Dwa dni opadów stanowiły wyzwanie dla zakładu. Ale przygotowaliśmy retencję zbiorników na terenie zakładów. To nam pomogło przyjąć wodę bez niekotrolowanych wylań na zewnątrza, poza nieckę. Pusty plac dojrzewania nie absorbował co prawda wody, ale był większym basenem. Problemem jest plac do kompostowania odpadów zielonych: to jest potencjalnie miejsce, które może generować okresowe uciążliwości zapachowe. Ale jeśli będzie bardzo źle, to ten materiał możemy przenieść do wewnątrz kompostowni.

Piotr Grzelak omówił też plany inwestycyjne: - Zdobywamy środki z Unii Europejskiej na kolejne inwestycje. Rozbudowujemy kanalizację deszczową w Osowie i odwodnienie dzielnicy Kokoszki. Rozbudowujemy zlewnie, zbudujemy kolejne zbiorniki retencyjne, między innymi Potok Oruński, Jaśkowy Młyn, Dolny Młyn i K-2 na Potoku Kowalskim. 


Czytaj także: 

500 osób z kilkunastu służb walczyło ze skutkami intensywnych opadów

Dwie doby: Gdańsk podczas intensywnych opadów. ZOBACZ film

KOMUNIKATY Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Gdańsku

Piotr Grzelak po 40 godzinach deszczu: - Nasze działania przynoszą efekty!

Ryszard Gajewski o dwudniowym deszczu w mieście: - Byliśmy przygotowani!

Miasto obroniło się przed wodą, lekcja sprzed roku odrobiona [RAPORT 2016]

oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl
oprac. SŁ (0)
www.gdansk.pl