Miał być rekord i był. Ponad 17 tysięcy na meczu Lechii. Ale pełni szczęścia zabrakło

Kibice dopisali. W niedzielę, 28 sierpnia, na Stadion Energa Gdańsk podczas spotkania Lechii z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza przybyło 17 140 osób, uczcili pamięć pochowanej tego dnia „Inki”, wsparli akcję „Anioły idą do szkoły”. Nie spisali się tylko piłkarze, którzy przegrali 1:2.

Miał być rekord i był. Ponad 17 tysięcy na meczu Lechii. Ale pełni szczęścia zabrakło
A
A
data publikacji: 28 sierpnia 2016 r.

Kibice Lechii na trybunach rozwiesili wielki transparent, upamiętniający Danutę Siedzikównę „Inkę”
Kibice Lechii na trybunach rozwiesili wielki transparent, upamiętniający Danutę Siedzikównę „Inkę”
www.gdansk.pl

Od 83. minuty Lechia przegrywała 0:2. Dramat i konsternacja na boisku i na trybunach. Część widzów zaczęła wychodzić. W 88. minucie nadzieje na choćby remis przywrócił Flavio Paixao, który silnym strzałem pokonał Krzysztofa Pilarza. Doping się wzmógł, gdańszczanie ruszyli do odrabiania strat. Nie schodzili z połowy rywala. Sędzia doliczył trzy minuty, z których ta ostatnia przeniosła się pod pole Lechii. Niedługo później sędzia zagwizdał po raz ostatni.  

To miało być święto gdańszczan: kibiców, piłkarzy, patriotów. Było, ale tylko częściowe. Częściowe, bo zawodnicy Lechii nie potrafili wygrać. Nie potrafili nawet zremisować, przez co stracili pozycję lidera. 

Statystyki z meczu były porażające. Lechia przeważała nad Bruk-Bet Termalica pod każdym względem:

  • strzały: 20 - 9
  • strzały celne: 8 - 5
  • posiadanie piłki (%): 73 - 27
  • podania: 611 - 185
  • celne podania (%): 86 - 68


Spisali się za to fani Lechii, którzy w tegorocznym sezonie do tej pory (przed niedzielnym spotkaniem) byli drugą siłą w Lotto Ekstraklasie. Więcej kibiców na meczach swoich drużyn mieli tylko piłkarze Jagiellonii Białystok.

Od kilku dni apelowaliśmy (nie tylko portal gdansk.pl) o bicie rekordu frekwencji. Udało się. Kibiców na meczu z Bruk-Bet Termalicą było więcej niż na wcześniejszych spotkaniach tegorocznego sezonu w Gdańsku: z Wisłą Kraków (15 740) i Koroną Kielce (15 386). W niedzielę, 28 sierpnia 2016, było ich dokładnie 17 140 osób!

To w ogóle druga frekwencja w sezonie 2016/17! Więcej widzów było tylko w Warszawie na meczu mistrza Polski z wicemistrzem, czyli Legii z Piastem Gliwice - 18 382.

Kibice Lechii na trybunach rozwiesili wielki transparent, upamiętniający Danutę Siedzikównę „Inkę”, której uroczysty pogrzeb - wraz z Feliksem Selmanowiczem „Zagończykiem” - odbywał się w Gdańsku i zakończył kilka chwil przed rozpoczęciem spotkania z Bruk-Bet Termalicą.


Uroczystości pogrzebowe "Inki" i "Zagończyka". Obecni byli prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło


Pod koniec pierwszej połowy fani odpalili race, sędzia w 44. minucie przerwał mecz, czekał aż czerwony dym się przerzedzi. Z trybun w tym czasie roznosił się „Mazurek Dąbrowskiego”. 120 sekund później arbiter nakazał grać piłkarzom dalej i doliczył trzy minuty. 
 

Pod koniec pierwszej połowy fani odpalili race
Pod koniec pierwszej połowy fani odpalili race
www.gdansk.pl

Gdańszczanie przegrywali już wtedy 0:1. W 33. minucie gola dla gości zdobył Vladislavs Gutkovskis, po kiksie Damiana Podleśnego, który z ostrego konta przepuścił piłkę między nogami.

To w ogóle nie był udany dzień 21-letniego bramkarza, który dwukrotnie źle przyjmował piłkę nogą, o mały włos jej nie gubiąc. Straty gola z tych sytuacji nie było, ale kibicom serca do gardła na pewno podeszły.

W 79. minucie Dalibor Pleva huknął zza pola karnego w spojenie słupka z poprzeczką. Żółtą kartkę dostał słaby tego dnia Rafał Wolski. To była zapowiedź dramatu, który ziścił się cztery minuty później, gdy piłkę w siatce umieścił ponownie Gutkovskis. Tym razem zawalił cały blok obronny biało-zielonych, którzy nie potrafili powstrzymac ani Łotysza ani podającego do niego Wojciecha Kędziory.

Teraz w rozgrywkach ekstraklasy dwutygodniowa przerwa przeznaczona dla reprezentacji Polski, która w eliminacjach mistrzostw świata 2018 zagra z Kazachstanem. Następny mecz ligowy Lechię czeka 9 września na wyjeździe z Cracovią. Ciekawe kto stanie w bramce biało-zielonych. Osobiście tęsknię za Mateuszem Bąkiem, któremu takie klopsy, jakie są udziałem Podleśnego czy wcześniej Vanji Milinkovicia-Savicia, się nie przytrafiały.

Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (0:1)

Bramki: F. Paixao (87.) - Gutkovskis (33., 82.)

Żółte kartki: Wolski - Kupczak, Juhar, Pleva

Lechia: Podleśny - Janicki, Maloca, Wawrzyniak - F. Paixao, Kovacević (46. M. Paixao), Chrapek, Krasić, Pawłowski (13. Stolarski 70. Haraslin) - Wolski, Kuświk

Bruk-Bet Termalica: Pilarz - Fryc, Osyra, Putiwcew, Pleva - Stefanik (90. Stano), Babiarz, Kupczak, Jovanović, Juhar (73. Kędziora) - Gutkovskis (87. Smuczyński)



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora