Metamorfoza pod siatką. Damian Schulz i Piotr Nowakowski poprowadzili do zwycięstwa

Kto widział pierwszego seta, mógł mieć poważne wątpliwości, czy siatkarze Trefla będą w stanie pokonać beniaminka PlusLigi. Tę część meczu po słabej grze oddali do 20. Potem nastąpiła przemiana: gdańszczanie skutecznie atakowali, ofiarnie bronili, aż czterech z nich zdobyło więcej niż 10 punktów. To wszystko dało zwycięstwo 3:1 nad Aluron Virtu Warta Zawiercie.

Metamorfoza pod siatką. Damian Schulz i Piotr Nowakowski poprowadzili do zwycięstwa
A
A
data publikacji: 22 stycznia 2018 r.

Mateusz Mika próbuje kiwać rywali
Mateusz Mika próbuje kiwać rywali
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Siatkarze Trefla choć tuż przed świętami Bożego Narodzenia ulegli w Gdańsku ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle 0:3, to 2017 rok zakończyli na bardzo dobrym trzecim miejscu w PlusLidze. Trener Andrea Anastasi był zbudowany dotychczasową postawą swoich podopiecznych, mówił nawet o walce o podium tegorocznych rozgrywek. Nie bez podstaw. Niestety po przerwie świąteczno-noworocznej duch walki z siatkarzy gdzieś uleciał. Jeśli jeszcze przyzwoicie było w pierwszym meczu 2018 roku z PGE Skrą Bełchatów (1:3 w Ergo Arenie), to w kolejnym, rozegranym 13 stycznia na wyjeździe, z ONICO Warszawa było źle. Przegrane kolejno trzy sety do 16, 18 i ponownie 18 chluby nie przynosiły. 

W poniedziałek, 22 stycznia, do Gdańska przyjechał beniaminek z Zawiercia, który w poprzedniej kolejce - w przeciwieństwie do Trefla - sięgnął nieba: Aluron Virtu Warta pokonał u siebie PGE Skrę 3:0!. Gdańszczanie chcieli się zrehabilitować, ale niestety w pierwszym secie grali tak, jak ostatnio w Warszawie: bez wiary, bez pomysłu, jakby nieobecni. Dziwił tylko trener Anastasi, który spokojnie w przerwach coś tłumaczył zawodnikom. Nie denerwował się nawet, gdy strata sięgała 6-7 punktów. Nie denerwował się, gdy pierwszy set zakończył się niekorzystnie 20:25. 

- Byliśmy troszkę spięci i nie wyrządziliśmy zbyt wielu szkód drużynie z Zawiercia. Rywale bardzo dobrze przyjmowali, więc ciężko nam było zdobywać punkty przy swojej zagrywce, a oczywistym jest, że są one potrzebne, by wygrać seta - ocenił już po meczu kapitan gdańszczan Mateusz Mika.

- Pierwszy set nam nie wyszedł, może trochę zbyt nerwowo weszliśmy w ten mecz, trochę za bardzo chcieliśmy od początku dominować, a wtedy często to się mści - dodawał Artur Szalpuk, przyjmujący Trefla. - Na całe szczęście w drugim secie udało się przejść do naszej dobrej siatkówki. 

No właśnie. W drugiej odsłonie 2 tysiące widzów ogłądało już innego Trefla. Po dobrych zagrywkach Miki i skutecznych atakach Szalpuka gospodarze prowadzili 5:1. O swej sile przypomniał sobie Damian Schulz, który coraz częściej bombardował rywali. W trzecim secie udanymi zagraniami dołączył do kolegów Piotr Nowakowski. On i Schulz najczęściej rozbijali defensywę siatkarzy z Zawiercia. 

Trefl wygrał drugą partię do 20, trzecią do 22. Jeszcze lepiej - i pewniej - było w czwartej odsłonie, w której gdańszczanie oddali tylko 15 "oczek". 


Atakuje Damian Schulz, MVP meczu
Atakuje Damian Schulz, MVP meczu
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano Schulza, który miał 62 procent skuteczności w ataku, zaliczył dwa bloki i dołożył do tego asa serwisowego. Jeszcze większą procentowo skutecznością mógł pochwalić się Nowakowski, który w 14 próbach zdobył 12 punktów (86 procent). Miał także dwa bloki i dwa asy serwisowe. 

- Trzy punkty są dla nas troszkę jak powietrze po ostatniej kiepskiej serii w lidze, kiedy straciliśmy punkty grając z trzema drużynami zajmującymi obecnie czołowe miejsca w tabeli - przypominał Mika. - Ważne, że udało nam się dzisiaj odbudować. W pierwszym secie przegraliśmy i nie graliśmy najlepiej, później pokazaliśmy, że każdy za każdym skoczy w ogień.

Najbliższa okazja, by ponownie pokazać, że każdy jest w stanie za każdym wskoczyć w ogień już w sobotę, 27 stycznia. Wówczas o godz. 14:45, siatkarzy Trefla czeka starcie w półfinale Pucharu Polski z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Transmisję z meczu przeprowadzi telewizja Polsat Sport. 

Trefl Gdańsk – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1 (20:25, 25:20, 25:22, 25:15)

Trefl: Sanders 2 punkty, Schulz 19, Nowakowski 16, Mika 13, Szalpuk 12, McDonnell 9, Majcherski (libero) oraz Kozłowski, Jakubiszak, Niemiec

Aluron Virtu Warta: Pająk 6, Bociek 16, Patak 10, de Leon 10, Smith 9, Swodczyk 4, Andrzejewski (libero) oraz Zajder 5, Marcyniak, Żuk, Kaczorowski, Popik



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl
waldemar.gabis@gdansk.pl
więcej tekstów autora