Martwe zwierzę na gdańskim osiedlu. Kto ma się tym zająć?

Nieżywy kot leżał przed klatką schodową osiedla na gdańskim Chełmie. - Trwało to parę godzin, obok przechodzili ludzie, niektórzy z dziećmi - opowiada jeden z mieszkańców. - I nic nie zrobili, bo nie bardzo wiadomo do kogo dzwonić z prośbą o interwencję. Redakcja gdansk.pl odpowiada: jeśli teren należy do gminy, trzeba dzwonić do Dyżurnego Inżyniera Miasta.

Martwe zwierzę na gdańskim osiedlu. Kto ma się tym zająć?
A
A
data publikacji: 06 czerwca 2016 r.

Na gdańskich osiedlach codziennie rozgrywają się dziesiątki takich małych zwierzęcych tragedii.
Na gdańskich osiedlach codziennie rozgrywają się dziesiątki takich małych zwierzęcych tragedii.
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Sytuacja nie należała do przyjemnych. Pan Piotr ok. północy usłyszał przeraźliwy wrzask kota. Pomyślał, że to skutek podwórkowej bitwy dwóch samców. Rano wychodząc do sklepu natknął się na martwego kota. Leżał na chodniku - widać było, że domowy: zadbany, z jasnozieloną obrożą na szyi. Przechodnie omijali go, lub zatrzymywali się, przyglądali i bezradnie rozkładali ręce. Niektórzy szli z dziećmi do szkoły.

- Kot to wyjątkowy przypadek - mówi Piotr. - Ale inne martwe zwierzęta nie są na osiedlu rzadkością, to się zdarza co najmniej kilka razy do roku. Najczęściej gołębie i mewy, które są tak oswojone z samochodami, że nie zawsze zdążą uciec sprzed kół. Raz leżał rozjechany szczur. W ciągu ostatnich lat widziałem też kilka martwych kretów. Co robić w takich sytuacjach, bo wyrzucenie padliny do śmietnika to chyba nie najlepszy pomysł...

Podpowiadamy: jeśli teren należy do gminy, trzeba zadzwonić do Dyżurnego Inżyniera Miasta. Osób pełniących w Gdańsku tę funkcje jest pięcioro (w tym jedna kobieta) - dyżurują 24 godziny na dobę. Przyjmują telefony od gdańszczan o nieprawidłowościach dziejących się w przestrzeni publicznej miasta. Gdański Zarząd Dróg i Zieleni powołał stanowisko Dyżurnego Inżyniera Miasta (w skrócie DIM) w 2009 roku, żeby w jednym miejscu skupić sygnały od mieszkańców miasta. Inżynier wie, jak pomóc, do jakiej instytucji skierować. Współpracuje m.in z Centrum Zarządzania Kryzysowego, Policją, Strażą Pożarną, Pogotowiem Ratunkowym, Zakładem Komunikacji Miejskiej.

Tylko w miejskich przestrzeniach

- Telefony dotyczące martwych zwierząt zdarzają się od czasu do czasu - mówi Wioletta Nowakowska- Olejnik dyżurująca jako DIM. - Mamy podpisaną umowę z firmą, która przyjeżdża pod wskazany adres, zabiera zwierzę i je utylizuje. Warto zaznaczyć, że możemy działać, gdy takie sytuacje zdarzą się na terenie miejskim. Jeśli padłe zwierze na swoim terenie znalazłby np. właściciel domu z ogrodem, musiałby sam o nie zadbać. Podobnie byłoby, gdyby zdarzyło się to na terenie spółdzielni mieszkaniowej. W razie wątpliwości sprawdzamy na mapach, czy teren należy do miasta.

Codziennie inżynierowie odbierają od 30 do 40 zgłoszeń różnego typu. - Ale to zależy od dyżuru - mówi Katarzyna Kaczmarek rzecznik ZDiZ w Gdańsku. - Bywa że zgłoszeń nie ma w ogóle, a bywa że jest ich nawet 150 w ciągu ośmiu godzin.

Każde zgłoszenie jest nagrywane a dyżurujący pracownik zapisuje je w swoim rejestrze. Jeśli mieszkaniec zgłasza np brak pokrywy studzienki kanalizacyjnej albo awarię sygnalizacji świetlnej, sprawa jest załatwiana jako pilna. Inżynier powiadamia osoby lub instytucje odpowiedzialne za naprawę tych uszkodzeń i ustala termin usunięcia usterki.

- Najwięcej zgłoszeń dotyczy awarii oświetlenia i sygnalizacji świetlnej, stanu dróg - dodaje Katarzyna Kaczmarek - W tym miedzy innymi braku pokryw od studzienek kanalizacyjnych, zniszczonych po wypadkach znaków itp…

Mewa, która dziwnie patrzy

- Prawie sto procent zgłoszeń to zgłoszenia zasadne - mówi Krzysztof Kazanowski jeden z DIM. - Takie, w których rzeczywiście możemy pomóc, zareagować lub zawiadomić odpowiednie służby. Oczywiście zdarzają się dziwne zgłoszenia, ale jest ich niewiele i w czasie rozmowy udaje się ustalić, czy możemy pomóc, czy nie.

- Dzwonił np mieszkaniec Gdańska z zawiadomieniem, że w jednym ze zbiorników retencyjnych topią się żaby - mówi rzeczniczka gdańskiego ZDiZ. - Drugi prosił o pomoc w pozbyciu się z balkonu mewy, która się na niego agresywnie patrzyła.

Dyżurny Inżynier Miasta przyjmuje zgłoszenia dotyczące wszelkich nieprawidłowości funkcjonowania elementów infrastruktury miasta i przekazuje dyspozycje odpowiednim służbom. W przypadku gdy sprawa dotyczy terenu nie znajdującego się w zakresie działań Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku DIM informuje osobę zgłaszającą do jakiej instytucji zwrócić się w konkretnej sytuacji. Zgłoszenia dotyczące bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia DIM natychmiast przekazuje odpowiednim służbom.

Dyżurny Inżynier Miasta przyjmuje zgłoszenia przez całą dobę pod nr tel.: (58) 52 44 500 lub email: dim@zdiz.gda.pl

Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Alicja Katarzyńska (0)
www.gdansk.pl
alicja.katarzynska@gdansk.pl
więcej tekstów autora