Lechia lepsza od Wisły w Płocku. Trzy punkty na inaugurację

Największym problemem Lechii w poprzednim sezonie był brak zwycięstw na wyjazdach. Gdańszczanie od ośmiu lat nie wygrywali na inaugurację. To się zmieniło. Gole Marco Paixao i Mateusza Matrasa zapewniły pewne trzy punkty. Lechia wygrała pierwszy mecz nowego sezonu i została pierwszym liderem Lotto Ekstraklasy.

Lechia lepsza od Wisły w Płocku. Trzy punkty na inaugurację
A
A
data publikacji: 14 lipca 2017 r.

Marco Paixao podczas meczu poprzedniego sezonu w Gdańsku z Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Marco Paixao podczas meczu poprzedniego sezonu w Gdańsku z Bruk-Bet Termalica Nieciecza
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Kwadrans przed meczem w Płocku gdański klub oficjalnie potwierdził, że Rafał Janicki został wypożyczony do Lecha Poznań. Jego miejsce na środku obrony, obok Mario Malocy, zajął 24-letni Michał Nalepa, który po trzech latach w węgierskim Ferencvarosi powrócił do Polski.

W wyjściowym składzie gdańszczan zabrakło także kontuzjowanego Rafała Wolskiego i pauzującego za kartki Sławomira Peszko.

W Wiśle Płock największą zmianą w porównaniu z poprzednim sezonie był trener. Zwolnionego kilkanaście dni wcześniej Marcina Kaczmarka zastąpił Jerzy Brzęczek, który w przeszłości pracował w Lechii (w sezonie 2014-15 zajął piąte miejsce w ekstraklasie).


CZYTAJ: Lechia gra w Płocku. Szczuplejsza, ale klub zapewnia, że będzie dobrze


Przed rokiem Lechia zaczęła rozgrywki także od wyjazdu z Wisłą Płock. Prowadziła, ale przegrała 1:2. W całym sezonie wygrała 15 meczów u siebie, na wyjazdach tylko 5 razy.

- Zmieniliśmy formę treningów: większość rzeczy robiliśmy z piłką. W zeszłym roku było więcej motoryki. Teraz nie było monotonnego biegania w kółko, nie było 200-300 metrowych odcinków bez piłki, a za to było trzy-pięć metrów z piłką, na większej intensywności, tak jak wygląda gra - mówił dzień przed meczem w Płocku trener biało-zielonych Piotr Nowak. - Pierwsze spotkanie jest wielką niewiadomą. Wisła to dobry zespół, który wielokrotnie pokazywał się z dobrej strony, szczególnie u siebie w domu. Zobaczymy.

Jak zaczął Nalepa? Dobrze. Nowy nabytek Lechii, pierwszą interwencję miał już w 3. minucie: przeciął prostopadłe podanie Giorgi Merebaszwiliego. Gruzin groźnie dośrodkowywał także w 21. minucie, ale tym razem piłkę odbił Dusan Kuciak.

Trzy minuty później Marco Paixao pokazał, że i w tym sezonie będzie walczył o tytuł króla strzelców (w poprzednim 18 goli). Maloca z własnego pola karnego posłał piłkę daleko do przodu, przejął ją z prawej strony Paweł Stolarski, który natychmiast wgrał w pole karne. Portugalczyk wyskoczył w górę, wygrał pojedynek główkowy z Przemysławem Szymińskim i umieścił piłkę w siatce obok interweniującego Seweryna Kiełpina.

Pierwszy gol w Lotto Ekstraklasie sezonu 2017/18 stał się faktem. Pierwszym liderem strzelców - Marco Paixao.

W 32. minucie na bramkę płocczan z woleja - po dośrodkowaniu Flavio Paixao - uderzył Lukas Haraslin. Nad poprzeczką.

Słowak w 36. minucie wpadł w pole karne, strzelał, ale został zablokowany a piłka wyszła poza boisko. Rzut rożny wykonywał Milos Krasić, piłka zleciała metr od linii bramkowej, statycznych obrońców i bramkarza Wisły uprzedził Mateusz Matras, który udem wepchnął ją do siatki. 2:0!

W 52. minucie piłka po uderzeniu Haraslina z około 25 metrów poszybowała nad poprzeczką. Gospodarze natychmiast po wznowieniu ruszyli do przodu: uderzenie Arkadiusza Recy już w polu karnym zatrzymał Kuciak, dobitkę w powietrze posłał Mateusz Piątkowski. Uff.

W 56. minucie - po dwóch faulach ukaranych żółtymi kartkami w ciągu trzech minut - z boiska musiał zejść Dominik Furman, ten, który miał decydować o obliczu Wisły Płock. Gdańszczanie, którzy od prowadzenia 2:0 grali spokojnie, przytrzymywali piłkę, mieli doskonałą okazję, by dobić rywala.

Niestety nie ruszyli do szturmu. Wprost przeciwnie, w 61. minucie zagapili się i pozwolili rywalom na akcję. Niewiele brakowało, by Reca sprzed pola karnego zmniejszył prowadzenie (piłka po ziemi o metr przeleciała obok słupka).

W końcu gdańszczanie oddali strzał: w 66. minucie z prawej strony uderzył silnie Flavio, ale wybronił Kiełpin.

W 72. minucie kąśliwie strzelił Paul Pirvulescu: na posterunku Kuciak. Potem atakowała Lechia.

W 75. minucie nad poprzeczką Krasić.

W 77. minucie w polu karnym Paixao, ale w środek bramki, czyli tam, gdzie stał Kiełpin.

W 79. minucie jeszcze lepsza okazja. Haraslin był z piłką po prawej stronie pola karnego, pewnie mógł strzelać z ostrego konta, ale oddał do środka do Aleksandra Kovacevicia. Ten kiwnął jednego z rywali, przeszedł bardziej na lewo, strzelił... wprost w Kiełpina.

W 83. minucie świetna akcja dwóch rezerwowych: na lewej stronie Mateusz Lewandowski zgubił obrońcę, wgrał w pole karne, Grzegorz Kuświk wystawił nogę... piłka przeleciała nad poprzeczką.

Niestety kilka minut później podopieczni trenera Nowaka odpuścili i płocczanie mieli dwie świetne okazje. Szczęśliwie ich nie wykorzystali.

Lechia na inaugurację ekstraklasy wygrała zasłużenie, co potwierdzała przede wszystkim tablica wyników, ale także statystyki:

  • strzały 18 - 5
  • strzały celne 6 - 2
  • posiadanie piłki (procenty) 56 - 44


Po raz pierwszy od ośmiu sezonów Lechia rozpoczęła rozgrywki od zwycięstwa. Dobre dobrego (parafrazując znane przysłowie) początki? Oby tak było, ale być może jest tak, jak powiedział Kuciak: - Boisko zweryfikuje, czy jesteśmy lepsi, czy gorsi. Ale wierzę, że jesteśmy lepsi. Po piątym meczu możemy pogadać, wtedy będę już wiedział na pewno...


CZYTAJ: Dušan Kuciak, wybawca Lechii: - Chcę być najlepszym bramkarzem w Polsce!

Piąty mecz w Lotto Ekstraklasie biało-zieloni rozegrają 14 sierpnia na wyjeździe z Pogonią Szczecin. Drugi już w sobotę, 22 lipca, na Stadion Energa Gdańsk z Cracovią.


Wisła Płock – Lechia Gdańsk 0:2 (0:2)

Bramki: M. Paixao (24.), Matras (37.)

Żółte kartki: Furman - Łukasik

Czerwona kartka: Furman (56. za drugą żółtą)

Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Szymiński, Byrtek, Pirvulescu – Merebaszwili, Furman, Rasak, Wlazło (71. Varela), Reca (80. Łukowski) – Piątkowski (68. Biliński)

Lechia: Kuciak – Maloca, Nalepa, Wawrzyniak – Stolarski, Matras, Łukasik (59. Kovacević), Krasić (81. Kuświk) – F. Paixao (80. Lewandowski), M. Paixao, Haraslin



Waldemar Gabis (0)
www.gdansk.pl