Lech Wałęsa w rozmowie z naszym portalem: - Nie mamy wyjścia, musimy pomóc uchodźcom!

Lech Wałęsa, legenda Solidarności i były Prezydent RP udzielił gdansk.pl przedświątecznego wywiadu. Mówi w nim o nowym premierze Morawieckim, ulicy Lecha Kaczyńskiego w Gdańsku, papieżu Franciszku i konieczności pomocy uchodźcom.

Lech Wałęsa w rozmowie z naszym portalem: - Nie mamy wyjścia, musimy pomóc uchodźcom!
A
A
data publikacji: 21 grudnia 2017 r.

Lech Wałęsa przemawia przed gdańskim Sądem Rejonowym w czasie protestu przeciw ustawom PiS łamiącym zasadę trójpodziału władzy
Lech Wałęsa przemawia przed gdańskim Sądem Rejonowym w czasie protestu przeciw ustawom PiS łamiącym zasadę trójpodziału władzy
Maciej Kosycarz/KFP

Sebastian Łupak: Panie Prezydencie, jak się Panu podoba decyzja wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, żeby zamienić ulicę Dąbrowszczaków w Gdańsku na ulicę Lecha Kaczyńskiego?

Lech Wałęsa: - Będzie co zdejmować, co odkręcać, kiedy zwycięży prawda o ich roli w historii, co oni [Kaczyńscy - red.] tak naprawdę znaczyli. Historia i prawda ich ocenią.

Za lotnisko im. Lecha Wałęsy w Gdańsku też się wezmą?

- Proszę bardzo, niech się biorą! Ale - paradoksalnie - czym bardziej oberwę, tym więcej zyskam.

Premier Morawiecki zapowiedział w TV Trwam, że Polska będzie rechrystianizować Europę, bo tam kolęd nie śpiewają, a kościoły puste. Uda nam się - jako Polsce - ta rechrystianizacja?

- Może niech on to zostawi księżom, Kościołowi katolickiemu w Europie, a sam niech się zajmie swoją pracą, tym, co ma robić polski premier...

W swoim expose Mateusz Morawiecki wspomniał ludzi Solidarności, którzy walczyli z komuną. Padły nazwiska m.in. Anny Walentynowicz i Andrzeja Kołodzieja. Podziękował też swojemu ojcu, Kornelowi Morawieckiemu. O Panu nowy premier zapomniał…

- Jego ojciec, kiedy było najciężej, w początkach walki - maj, czerwiec 1982 - aby rozbić Solidarność, aby nam przyładować, założył Solidarność Walczącą. Przecież komunie zależało, żeby rozbić, żeby podzielić. Taka była jego rola. Wymienił też Kołodzieja: nawet wysoko był w hierarchii u nas. I w czasie, kiedy ja jestem internowany, walczę, Kołodziej pisze jakieś oświadczenia i ładuje we mnie, w nas. Komunie zależało, żeby w nas tak bić! To było tak ohydne, aż się nie chciało tego czytać. A komuna to jego oświadczenie przejęła, drukowała i podrzucała dalej. I to są bohaterowie obecnej władzy. Ale spokojnie: prawda zwycięży.

Unia Europejska uruchomi artykuł 7.1 przeciw Polsce. To dobrze?

- Polska jest w rodzinie europejskiej. Oni, czyli UE, i my, Polska, mamy prawa i obowiązki wobec siebie. Niech PiS nie powołuje się na patriotyzm, bo dziś patriotyzm to być w rodzinie europejskiej. Jeśli my mamy problemy, to rodzina chce nam pomóc. Jeśli nie chcemy w Polsce wojny domowej, to musimy szukać innego wyjścia, bo inaczej to się źle skończy. PiS przysięga na konstytucję, i jeszcze Boga proszą do pomocy, a potem te przysięgi łamią. Jak tak można? Nie wolno łamać zasad. Po co przysięgasz na konstytucję?! PiS ma prawo do rządzenia i zmian, ale nie tak daleko idących, nie łamiących konstytucji. Jak się przed tym bronić? My nie chcemy tu bijatyk. Więc razem z przyjaciółmi z UE trzeba ich zmusić do cywilizowanych metod.

Ale polskich polityków, którzy odwołują się do pomocy UE, nazywa się u nas kapusiami, którzy donoszą na Polskę...

- Oczywiście, że nie można polskich brudów prać na zewnątrz. Tak nas wychowano. No tak, ale my teraz jesteśmy wewnątrz! Jesteśmy wewnątrz UE, więc to jest inna sytuacja! Dziś mamy obowiązek sobie nawzajem pomagać, gdy w Polsce jest blokada. Bo jak PiS inaczej cywilizować, jeśli nie chcemy na ulicy? Nie ma wyboru! Apeluję więc do UE, by nawróciła nasz niedobry rząd. Bo mamy skandaliczny rząd, który nie rozumie nowoczesnych zasad i postępuje staroświecko.

Podobno wrócił pomysł Pana konfrontacji z przeciwnikami, którzy uważają, że Pan był agentem SB.

- Chciałbym się z nimi zmierzyć publicznie. Zapytam, ilu jest chętnych, i w zależności od ilości chętnych wynajmiemy salę i ja się skonfrontuję z moimi wrogami i przeciwnikami. Ja mam dość tej sprawy. Takie spotkanie mogłoby się odbyć w styczniu bądź lutym.

Kiedyś Kościół udzielał Panu pomocy i schronienia. A dziś?

- Kościół jest z ludu wzięty. Jest i Pieronek, i Rydzyk, i Głódź. Są podzielni, jak my. Księża są różni. A ja, jak mam uwagi, to je im zgłaszam.

Podoba się Panu papież Franciszek?

- Jako człowiek wierzący wierzę, że Duch Święty kieruje Kościołem. Na czasy komuny Duch Święty dał nam Jana Pawła II. A teraz są inne czasy. Już nie trzeba wykorzystywać Kościoła do walki. Dziś mamy za dużo nauczycieli od religii, i do tego niedobrych nauczycieli. Chodzi mi o wszystkie religie. Ale ci niedobrzy odpadną…

A Franciszek jest dobrym nauczycielem?

- Na te czasy tak. Trochę mu ludzi odpadnie, trochę owieczek zgubi, bo próbuje zmienić Kościół, bo to są wielkie, globalne wyzwania. Ale idąc tak, jak idzie i tak utrzyma najwięcej ze wszystkich wiar.

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Część wierzących katolików widzi z Jezusie urodzonym w stajni i w jego rodzicach po prostu rodzinę uchodźców. Czy wyciągając lekcję z tej biblijnej historii, sami powinniśmy dziś pomagać w Polsce uchodźcom z Syrii i Iraku?

- Nie mamy wyboru: dzieci płaczą, kobiety płaczą, musimy ich przyjąć! Musimy! Ale siły i środki postawić na uporządkowanie w ich krajach, tak, aby mogli wrócić. Można i trzeba przyjmować małe ilości do Polski, indywidualne przypadki, bo nie jesteśmy przygotowani na duże grupy i duże zmiany. Trzeba im pomóc zrobić tam porządek i dać im pieniądze na odbudowę. Migracje będą, nie zatrzymamy ich. Pamiętajmy, że Pan Bóg dał nam cały świat.

Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Sebastian Łupak (0)
www.gdansk.pl
sebastian.lupak@gdansk.pl
więcej tekstów autora