Kierunek Lwów. Od 26 marca - regularna linia lotnicza i “konsulat” Gdańska

Już na poniedziałek, 26 marca, zaplanowana jest inauguracja regularnego połączenia lotniczego Gdańsk - Lwów. To propozycja skierowana zarówno do turystów, jak i obywateli Ukrainy zatrudnionych w Trójmieście. Gdańsk pracuje nad wzmocnieniem swojej oferty - zakłada we Lwowie biuro promocji turystycznej, gospodarczej i kulturalnej.

Kierunek Lwów. Od 26 marca - regularna linia lotnicza i “konsulat” Gdańska
A
A
data publikacji: 22 marca 2018 r.

Opera we Lwowie - jeden z najbardziej charakterystycznych gmachów miasta, interesująca architektura i oferta artystyczna
Opera we Lwowie - jeden z najbardziej charakterystycznych gmachów miasta, interesująca architektura i oferta artystyczna
fotolia.com

Połączenie lotnicze między Gdańskiem i Lwowem obsługiwać będą tanie linie węgierskie Wizzair. Loty w kierunku ukraińskim mają odbywać się dwa razy w tygodniu - w poniedziałki i piątki, o godz 10:35. Planowe lądowanie we Lwowie (LWO) - o godz 13:00. Nie znaczy to jednak, że lot trwa blisko dwie i pół godziny.

- Leci się trochę ponad godzinę, lądowanie jest w południe naszego czasu - mówi Tomasz Kloskowski, prezes zarządu Portu Lotniczego Gdańsk. - O tej porze we Lwowie jest już godzina 13., bowiem obowiązuje przesunięcie czasowe.

Loty powrotne z Lwowa do Gdańska będą także 2 razy w tygodniu (poniedziałki, piątki) w godzinach popołudniowych (13:30 lub 13:55). Ceny - zależnie od daty wylotu - wahają się w granicach 90-245 zł.

Zainteresowanie połączeniem do Lwowa prawdopodobnie będzie duże. Z Gdańska Wizzair lata do Kijowa dwa razy w tygodniu od sierpnia 2016 r. - bilety są wyprzedawane w 85 proc.

Dwa wyjątkowe miasta

- Loty do Lwowa to świetna wiadomość dla wszystkich, szansa dla obu stron - mówi Łew Zacharczyszyn, konsul generalny Ukrainy w Gdańsku. - To zbliży nasze miasta, nasze regiony. Widzę duże pole do współpracy pod względem turystycznym, kulturalnym, naukowym i gospodarczym. Dla mnie tym większa radość, że sam jestem lwowiakiem. Połączenie samolotowe jest bardzo korzystne, a lotnisko we Lwowie leży blisko centrum miasta. Dosłownie 15 minut jazdy.

Czerwiec 2017, Port Lotniczy w Gdańsku - przylot pierwszego samolotu z Kijowa po zniesieniu wiz dla obywateli Ukrainy
Czerwiec 2017, Port Lotniczy w Gdańsku - przylot pierwszego samolotu z Kijowa po zniesieniu wiz dla obywateli Ukrainy
Mateusz Ochocki/KFP

- To ogromnie ważne wydarzenie - potwierdza Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. - W naszym regionie już teraz pracuje bardzo wielu obywateli Ukrainy. Zatrudnieni są w różnych miejscach, głównie w Trójmieście, ale też w Kwidzynie czy Słupsku. Otwarcie połączenia z Lwowem sprawi, że będą mieli bliżej do swoich domów i rodzin. To także atrakcja dla Pomorzan, bo Lwów - co tu dużo mówić - jest wyjątkowo pięknym miastem

Konsul Zacharczyszyn dodaje, że dla Lwowa połączenie z Gdańskiem będzie wzmocnieniem związków z Europą.

- Przed moją pierwszą podróżą do Gdańska miałem w Kijowie rozmowę z Pawło Klimkinem, ministrem spraw zagranicznych Ukrainy - Powiedział, że Gdańsk jest bardzo europejskim miastem, zarówno pod względem architektury, jak i ducha. To umiłowanie wolności, Sierpień, “Solidarność”. Taki jest Gdańsk i mogę to potwierdzić po wielu miesiącach pobytu tutaj. Wielu Ukraińcom Gdańsk się podoba. Jestem przekonany, że wielu gdańszczanom spodoba się Lwów.

Partnerstwo krok po kroku

Inauguracja połączenia lotniczego stała się okazją do otwarcia we Lwowie Gdańskiego Biura Informacyjnego Pracodawcy Pomorza. Ma popularyzować Gdańsk, a szerzej - region pomorski. Ma być miejscem, które ułatwi nawiązanie współpracy między instytucjami kulturalnymi i naukowymi po stronach ukraińskiej i polskiej. Biuro ma też ułatwiać relacje biznesowe, a także zajmować się pośrednictwem pracy.

- Już teraz w samym Gdańsku pracuje 26 tysięcy pracowników z Ukrainy, w tym wielu z zachodniej Ukrainy, więc połączenie lotnicze z Lwowem to dla nich ciekawa propozycja - zauważa Roland Budnik, dyrektor Gdańskiego Urzędu Pracy. - Ludzie przyjeżdżają do Gdańska taki kawał drogi, szukają jakiegoś przypadkowego zatrudnienia, bywa, że trafiają na nieuczciwych pracodawców. Zależy nam na ochronie ukraińskich pracowników, na tym by byli zorientowani jakie są realne możliwości podjęcia pracy na Pomorzu. Biuro we Lwowie będzie miało również takie zadanie.

- Bardzo cieszę się, że Gdańsk otwiera we Lwowie swoje przedstawicielstwo, można powiedzieć, że taki trochę gdański “konsulat” - podkreśla Aleksandra Dulkiewicz, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej. - Ukraińcy są dla nas ogromnie ważnym partnerem. To szansa na rozwój współpracy na różnych płaszczyznach. Istotnym tematem jest rynek pracy. Bardzo liczę na rozwój relacji biznesowych po obu stronach, krótko mówiąc na inwestycje.

Łew Zacharczyszyn, konsul generalny Ukrainy w Gdańsku
Łew Zacharczyszyn, konsul generalny Ukrainy w Gdańsku
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Konsul Łew Zacharczyszyn: - To bardzo ważne, by krok po kroku budować prawdziwie partnerskie relacje. Młoda państwowość Ukrainy ma przed sobą wiele wyzwań, a jednym z podstawowych jest budowa nowoczesnej gospodarki. Liczymy więc na aktywność pomorskiego biznesu, żeby dostrzegł wielki potencjał Lwowa jako miasta, w którym warto inwestować. Inwestować w firmy, ale także w ludzi. W Polsce Ukraińcy często kojarzą się z tanią siłą roboczą. Tymczasem w Gdańsku pracują liczni fachowcy branży IT - informatycy, programiści. Są też ukraińscy menedżerowie. Widzę pole do wielu ciekawych polsko-ukraińskich przedsięwzięć.

Partnerem organizacyjnym biura we Lwowie jest stowarzyszenie Pracodawcy Pomorza, które skupia ok. 1000 firm w naszym regionie (blisko 70 tys. zatrudnionych). W projekcie uczestniczy też Grupa Progres z branży usług HR, która posiada kilkadziesiąt biur pośrednictwa pracy - polskich i zagranicznych. Lwów to już piąta tego typu inicjatywa Grupy Progres na Ukrainie.

Biuro we Lwowie przez najbliższe 12 miesięcy prowadzić będzie m.in. badania na temat powodów, kierunków wyjazdów i czasu pobytu Ukraińców w Polsce. Analizie ma być prowadzona według takich kryteriów, jak grupa wiekowa czy regiony. Chodzi o to, by rozdzielić ruch turystyczny od edukacyjnego czy zarobkowego i na tej podstawie móc wyciągać wnioski.

Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora